Urban Playground [283]

Zapisz się
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • El comendante Semp

    Urban Playground #6

    Kiedy?: niedziela 23 lipca 2006 17:00
    Start: pod Rotundą
    Poczta: semp@semp.prv.pl

    Spójrz na miasto jak na wielką planszę do gry. Setki miejsc, tysiące obiektów, dziesiątki tysięcy osób. Atmosfera rywalizacji wypełnia szare ulice i wlewa się do budynków, jednak tylko nieliczni wiedzą jak grać - czy jesteś wśród nich?

    Nadchodzi wielki finał! Ostatnie, szóste Urban Playground odbędzie się w niedzielę 23 lipca 2006. Weź ze sobą coś do pisania i pojaw się w centrum Warszawy. Około 17:00 pod Rotundą pojawi się człowiek w czerwonej czapce, goglach, słuchawkach, białych rękawiczkach i szaliku, który będzie tam do 17:15, a może i dłużej. Podejdź do niego i powiedz "Już wszystko rozumiem!", a dostaniesz kartkę z zasadami szóstej gry z serii Urban Playground. Wszystko odbywa się na "planszy" będącej fragmentem tkanki miejskiej Warszawy (ulice, budynki, zakamarki). Celem uczestników będzie odnalezienie... ale o tym na miejscu.

    Wyniki rozgrywki zostaną opublikowane na stronie http://www.urban-playground.prv.pl

    Pamiętaj! Miasto to gra.
  • El comendante Semp

    Aurelia nie wiedziała nic. Nie rozumiała co się tutaj dzieje. Nie potrafiła określić jaka jest jej rola w tym wszystkim. Wróciła do domu bardzo zmęczona i zła na samą siebie. Dlaczego uciekła? Dlaczego nie porozmawiała dłużej z Uosobieniem Głosu? Czuła się źle, bardzo źle. Miała wrażenie, że wszystko co robi, każdy jej ruch, każdy gest jest obserwowany przez tajemniczą istotę. Miała tego wszystkiego dość. Zamknęła oczy. Myślała o tym wszystkim co ostatnio przeżyła. Szukała sensu wśród bezsensownych słów. Myślała o mieście, o Uosobieniu Głosu, zastanawiała się jak długo jeszcze to wszystko potrwa. Halucynogenny śnieg lśni zawsze gdy płonie 55 szklanych kwiatów. Echo zielonkawego promienia cicho przenika mózgu strukturę ulotną. Była już zmęczona. Naprawdę zmęczona. Chemiczny smak zastygł wokół urojonej poświaty niewidzialnych znaków. W końcu zasnęła.
    Następnego dnia rano obudził ją szept znajomego Głosu.
    – Aurelio, obudź się.
    Aurelia otworzyła oczy. W jej głowie nadal kłębiły się myśli i wspomnienia wczorajszego wieczoru. Dziewiąta krawędź mistycznej figury błyskawicznie wypełni własne wnętrze. Milcząca eksplozja geometrii sygnalizuje odczuwanie nadmiaru sensu. Sensu, sensu, sensu – gdzie tu jest sens? „Pani Aurelio! Proszę uważać na istotę w bieli.” Aurelia niespodziewanie przypomniała sobie słowa wróżbitki spotkanej wczoraj na chwilę przed szaleńczym pościgiem za kolejnymi słowami i Uosobieniem Głosu. Istotę w bieli?
    - Aurelio, obudź się – powtórzył Głos. Aurelia Aurox otworzyła oczy. Kiedy to wszystko się skończy? Aurelia znała już odpowiedź. Jedno zdanie. Jedno jedyne i koniec. A co jeśli Głos będzie prześladował ją nadal? Co jeśli nawet wtedy nie będzie chciał zostawić jej w spokoju? Pani Aurelio, proszę uważać na istotę w bieli. Halucynogenny śnieg lśni zawsze gdy płonie 55 szklanych kwiatów. Kim jest istota w bieli?
    - Aurelio? – zapytał Głos.
    Dziewczyna nie była w stanie pojąć tego, co się wokół niej dzieje. Czy była tylko narzędziem w rękach Głosu? Nie rozumiała nic. Czy jest częścią jakiegoś planu? A może Głos tylko się nią bawi? Może ostatnią deską ratunku jest blef? Aurelia wiedziała, że musi zaryzykować.
    - Wiem co robiłeś wczoraj w nocy. Nigdy ci tego nie wybaczę. Znam całą prawdę. Niedługo wszyscy się dowiedzą. Odpowiesz za to! Już wszystko rozumiem!
    W głowie Aurelii zapanowała cisza.

    --
  • El comendante Semp

    Aurelia leżała w pokoju pełnym słowników, map, encyklopedii i odręcznych zapisków. W pomieszczeniu nie było żadnych mebli, a każdy wolny skrawek podłogi zajęty był przez książki i stosy papierów. W rogu pokoju leżała postać wycięta z kartonu.
    - Halucynogenny śnieg lśni zawsze gdy płonie 55 szklanych kwiatów. Echo zielonkawego promienia przenika mózgu strukturę ulotną – szeptała Aurelia. – Yzz, myślisz że nie powinniśmy wymawiać słów których znaczenia nie rozumiemy? A co jeśli jest to jedyne wyjście, żeby się od nich uwolnić?
    Wycięta z kartonu postać jak zwykle milczała.
    - Pierwsze zdanie. Dwadzieścia jeden sylab, dziewięć słów. Drugie. Dwadzieścia dwie sylaby, osiem słów. Trzecie ma znowu dwadzieścia jeden sylab i dziewięć słów. Czwarte zdanie to osiem słów i dwadzieścia dwie sylaby, czyli tak samo jak drugie.
    Aurelia przerzuciła kilka kartek papieru.
  • El comendante Semp

    - Piąte zdanie to dwadzieścia cztery sylaby i siedem słów. Szóste? Jakie będzie szóste? Pierwsze zdanie to prawo ogólne, drugie to czas teraźniejszy, trzecie odnosi się do przyszłości, a piąte znowu opisuje pewną prawidłowość. Sylaby, dwadzieścia jeden, dwadzieścia dwa, dwadzieścia jeden i znowu dwadzieścia dwa. Słowa. Najpierw dziewięć, potem osiem, znowu osiem i jeszcze raz dziewięć. Piąte zdanie, dlaczego piąte jest inne? Siedem słów i dwadzieścia cztery sylaby. Może łączy się z szóstym? Piąte zdanie, szóste zdanie. Szyfr? Jakiś kod liczbowy: 9 8 9 8 7 i co dalej? Inny kod liczbowy 21 22 21 22 24. Szóste zdanie, szóste zdanie – Aurelia mówiła sama do siebie. – Szóste zdanie, szóste zdanie – dziewczyna powtarzała te słowa coraz głośniej i szybciej. - Siedem wyrazów, dwadzieścia cztery sylaby? Prawidłowość, czas teraźniejszy, czas przeszły, czas przyszły i znowu prawidłowość. Milcząca eksplozja geometrii sygnalizuje odczuwanie nadmiaru sensu. Halucynogenny śnieg lśni zawsze gdy płonie 55 szklanych kwiatów. Tak jest zawsze. A co będzie? Będzie dziewiąta krawędź mistycznej figury. Dziewiąta krawędź mistycznej figury błyskawicznie wypełni własne wnętrze. Co było? Chemiczny smak. Chemiczny smak zastygł wokół urojonej poświaty niewidzialnych znaków. A teraz, teraz jest echo zielonkawego promienia. Echo zielonkawego promienia przenika mózgu strukturę ulotną. Tu musi być sens. To wszystko coś znaczy. Yzz, myślisz że nie powinniśmy powtarzać słów których znaczenia nie rozumiemy? Yzz, czy szukam znaków tam gdzie ich nie ma?
    - Aurelio – dziewczyna zadrżała. To był Głos. – Aurelio, idź szukać słów.
    Przez chwilę w pokoju panowała cisza.
    - A potem? Co będzie potem?
    - Wtedy wszystko się zmieni.
    - Szóste zdanie... dwadzieścia cztery sylaby... powiedz mi... muszę wiedzieć – Aurelia nie była w stanie złapać oddechu.
    - Wtedy wszystko się zmieni Aurelio Aurox. Dla mnie, dla ciebie, dla tego miasta. Czapka, gogle, słuchawki, rękawiczki, szalik. Te ulice, te budynki, wszyscy ludzie... Aurelio idź szukać słów!
    Czy powinniśmy powtarzać zdania których sensu nie rozumiemy? Czy szukamy znaków tam gdzie ich nie ma? Co żyje tylko w naszej głowie, a co jest rzeczywistością? Przecież głos musiał wiedzieć, że Aurelia będzie za nim szła. To nie był przypadek. On jest zawsze o kilka kroków przed nią. Musiała spotkać Uosobienie Głosu tamtej nocy. Przecież jej myśli nie są tylko jej. Głos jej na to pozwolił. Halucynogenny śnieg lśni zawsze gdy płonie 55 szklanych kwiatów.
    - Masz rację Aurelio. Znalazłaś mnie, bo tego chciałem – powiedział Głos. - Aurelio, znam każdą twoją myśl, każdy zakątek twojego umysłu! Czy naprawdę myślisz, że może być inaczej?
    - Szóste... – Aurelia Aurox odrzuciła trzymane w ręku papiery i wstała.
    Nie wahała się wcale. Głos zauważył to.
  • Towarzysz ZwieRZak

    Genialne opowiadanie no i miejmz nadzieje genialna GRA!
    Choc w moim wypadku z troche innej juz perspektywy ale znajomi beda!!
  • Anonim

    Jadziem z tym :D
    JoggerTeam potwierdza obecność :]
  • carinae

    Musi byc fajnie, specjalnie przyjezdzam wczesniej do wawy;] nie moge sie doczekac...
  • H.G.

    Było świetnie! :D Z utęsknieniem będę czekać na nową grę miejską :)
  • Anonim

    Dajcie spokój... :) Było całkiem nieźle, ale dobrze, że to ostatnia gra... Event zdecydowanie stracił na klimacie. Ale to kwestia pewnie tego, że zbytnio nie przepadam za Centrum...
  • Anonim

    >Tom Baldwin napisał
    >Dajcie spokój... :) Było całkiem nieźle,
    >ale dobrze, że to ostatnia gra... Event zdecydowanie
    >stracił na klimacie. Ale to kwestia pewnie tego,
    >że zbytnio nie przepadam za Centrum...

    Czemu wg. Ciebie stracił na klimacie ?
  • Anonim

    Takie mam wrażenie. :) I tak najbardziej klimatycznym UP były oznaczone numerkiem #4 (stare miasto) i #5 (metro). :)
  • Krzysztof

    bo jest za duzo osob na tak malym obszarze? niektorzy zatem po prostu biegaja za tlumem a to nie o to chodzi.
  • Anonim

    >Krzyś napisał
    >bo jest za duzo osob na tak malym obszarze? niektorzy zatem
    >po prostu biegaja za tlumem a to nie o to chodzi.

    ok rozumiem to ALE czy to zmniejsza przyjemnosc twojej gry ? co z tego ze koles ktory za mna biegal bedzie mial wiecej punktow ? wydaje mi sie ze chodzi o to zeby za kims nie biegac :) a nie zamartwiac sie o to ze ktos za toba biega ? to powiedz mu " ej , koles czemu za mna biegasz ? nie umiesz myslec samodzielnie ?
    " mysle ze walnie niezlego buraka i sie oddali....
  • Anonim

    aaah i jeszcze to - czy ktos mowi zebys biegal z kartka na wierzchu ? chodzi tez o to zeby nie dac sie rozpoznac :)

    sory podchmielony juz jestem przez to wszystko; )
  • Anonim

    pozdro dla wszystkich !

    - agent z punktu kontrolnego nr 2

    :)
  • Towarzysz ZwieRZak

    Pozdro dla wszystkich !
    - aghent z punktu nr.3 :D

    tak jak obiecałem w chwili wolnego napiszę małe opowiadanko UP oczami Agenta...
  • Anonim

    odpowiedzi na niektóre z zadań no i moje wrażenia; )
    http://blog.misiekf.pl/2006/07/23/j...
  • El comendante Semp

    Zapraszam do tego tematu:
    http://w8.grono.net/forum/topic/110...