- 1
- 2
-
Urban Playground #5:
Nocny pościg
Kiedy?: niedziela 21 maja 2006 21:00
Start: pod Rotundą
Poczta: semp@semp.prv.pl
Spójrz na miasto jak na wielką planszę do gry. Setki miejsc, tysiące obiektów, dziesiątki tysięcy osób. Atmosfera rywalizacji wypełnia szare ulice i wlewa się do budynków, jednak tylko nieliczni wiedzą jak grać - czy jesteś wśród nich?
Być może zastanawiasz się dlaczego informację o niedzielnej grze dostajesz dopiero w czwartek po południu, czyli znacznie później niż zwykle. Otóż chodzi o to, że ze względu na specyfikę najbliższej gry, zbyt duża ilość graczy mogłaby być pewną komplikacją. Tak więc tym razem zagrają tylko ci, którym uda się zebrać ekipę w tak krótkim czasie i do tego nie będzie im przeszkadzać późniejsza niż zwykle godzina rozgrywki. Ale do rzeczy... -
Zarezerwuj sobie trochę wolnego czasu w niedzielę 21 maja 2006. Tym razem nie możesz się spóźnić, bo jeśli przybędziesz po czasie, to wejście do gry będzie już niemożliwe! Weź ze sobą coś do pisania i pojaw się pod Rotundą. Tym razem musisz mieć przy sobie także ważny bilet komunikacji miejskiej, bo w trakcie gry będziesz musiał skorzystać z jej usług! Około 21:00 pojawi się tam człowiek w szaliku, który będzie tam do około 21:13. Podejdź do niego i powiedz "Odpowiesz za to!", a dostaniesz kartkę z zasadami piątej gry z serii Urban Playground, czyli "UP#5: Nocny pościg". Wszystko odbywa się na "planszy" będącej fragmentem tkanki miejskiej Warszawy (ulice, budynki, zakamarki). Celem uczestników będzie odnalezienie... ale o tym na miejscu.
Wyniki rozgrywki zostaną opublikowane na stronie http://www.urban-playground.prv.pl
Pamiętaj! Miasto to gra.
-
Aurelia Aurox czuła silną potrzebę porozmawiania z kimś o tych wszystkich dziwnych wydarzeniach, które ostatnio stały się jej udziałem. Jedyną osobą, która mogłaby ze spokojem wysłuchać tego co Aurelia ma do powiedzenia na temat tajemniczych słów, niezwykłych obrazów i głosu w jej głowie był Yzz. Od pewnego czasu siedzieli razem w ciemnym pomieszczeniu bez mebli, a Aurelia krok po kroku, ze wszystkimi szczegółami, opowiadała Yzzowi swoją historię.
- Kiedy zjechałam ruchomymi schodami na dół, tknęło mnie silne przeczucie, że jednak powinnam wrócić znowu na górę. Tam znalazłam okrągły przeszklony fragment podłogi. Zorientowałam się, że pod spodem jest jeszcze jedno piętro. Okazało się, że jest tam jakaś stara maszynownia. To było piękne. Stałam wpatrzona w niezliczone przyciski, dźwignie i zegary, gdy nagle usłyszałam ten szept. Wiedziałam co się za chwilę stanie. To było przecież ostatnie słowo czwartego zdania.
Yzz siedział na podłodze oparty o ścianę. Nic nie mówił. Aurelia zawiesiła na chwilę głos.
- Są dziwne. Swoją drogą zastanawiam się, czy nie jestem przypadkiem pierwszą i jedyną osobą, która kiedykolwiek je wymówiła – Aurelia zamyśliła się. – W każdym razie usłyszałam ostatnie słowo. Nie miałam wątpliwości, że za chwilę znowu przeniosę się wszystkimi zmysłami w świat kolejnego dziwnego zlepka słów.. I rzeczywiście. „Dziewiąta krawędź mistycznej figury błyskawicznie wypełni własne wnętrze.” Widziałam to. Widziałam wszystko. Gdzieś tam pojawiła się mistyczna figura. Zrozumiałam, że jej dziewiąta krawędź błyskawicznie wypełni własne wnętrze. Wszystko to było dla mnie tak oczywiste. Rozumiesz to Yzz? Czy wiesz o czym ja mówię?
Yzz nic nie odpowiedział. Cały czas siedział w bezruchu.
- Czy nie jest ci zimno od ściany? – zapytała zaniepokojona Aurelia.
Na kilka krótkich chwil w pokoju zapanowała kompletna cisza.
- Zastanawiam się Yzz – zaczęła po chwili Aurelia. Zastanawiam się dlaczego właściwie to robię... i jak długo jeszcze.
Znowu zapanowała niepokojąca cisza.
- Myślisz, że powinnam przestać? Zapomnieć o głosie i o tym wszystkim? Żyć tak jak dawniej? – Aurelia zasypywała Yzza lawiną pytań. – Hmm? Odpowiesz mi? – Aurelia spojrzała pytająco w stronę Yzza.
Wycięta z kartonu postać nadal milczała.
-
---
Aurelia miała już tego dość. Bezradność wobec tajemniczego głosu zaczynała ją przerażać. Co prawda nie słyszała go już od jakiegoś czasu, jednak doskonale wiedziała, że gdy przemówi ponownie, to znowu będzie musiała mu ulec. Początkowo tłumaczyła sobie, że kolejnych słów szuka z czystej ciekawości. Teraz już wie, że to coś więcej. Gdy głos w jej głowie mówi „Aurelio szukaj fragmentów kolejnego zdania”, to Aurelia wychodzi z domu i szuka. To jest silniejsze od niej. Jakiś czas temu powiedziała sobie, że już nigdy więcej. Zamknęła drzwi od mieszkania na wszystkie zamki, poszła do sypialni, gdzie zasłoniła okna, odłączyła telefon i z trudem zastawiła wyjście ciężką szafą. Czekała.
- Aurelio, wstań i idź szukać kolejnych słów tam gdzie ci wskażę – przemówił stanowczy głos w jej głowie. Aurelia nie odpowiedziała. Weszła pod kołdrę, przykryła głowę poduszką i czekała. – Aurelio, wstań i idź szukać kolejnych słów tam gdzie ci wskażę. – Ten głos, ta myśl, te słowa były tak bardzo natarczywe. Aurelia Aurox wiedziała, że już dłużej nie wytrzyma.
- Koniec! Przestań! Nie będę cię słuchać! Rozumiesz? Nie będę! – Aurelia okrywa głowę poduszką jeszcze dokładniej, zaciska zęby i zaczyna płakać.
- Będziesz Aurelio. Razem musimy odnaleźć kolejne słowa.
- Nie! Nie! Nie! – Aurelia waliła pięścią w prześcieradło.
- Tak Aurelio. Wstań. Powoli zbliżamy się ku końcowi.
- Nie chcę! Nie rozumiem! Nie rozumiem po co! Dlaczego? Dlaczego akurat ja! Po co to wszystko? – krzyczała Aurelia.
- Zaufaj mi Aurelio. Wstań. Odsuń szafę. Otwórz drzwi.
- Nie! Nie! Nie!
- Zaufaj mi. Zaufaj mi proszę.
Niespodziewanie Aurelia uspokoiła się. Powoli odłożyła poduszkę na bok i spokojnie wygrzebała się spod kołdry.
- Chodźmy szukać słów – zachęcał dalej głos. - Niedługo wszystko się wyjaśni.
Dziewczyna wstała z łóżka i powoli podeszła do okna. Otarła łzy i powiedziała sama do siebie, wiedząc że głos ją usłyszy.
- Dobrze. Chodźmy więc.
- Cieszę się, że znowu widzę cię uśmiechniętą – odrzekł głos.
- Ja też się cieszę – skłamała Aurelia.
Po chwili nie było jej już w mieszkaniu. Głos chciał, żeby Aurelia odnalazła kolejne słowa, jednak ona miała inny plan. Postanowiła odnaleźć głos. -
-
Anonim
-
Anonim
-
Aś...ik!
-
Towarzysz ZwieRZak
-
carinae
-
Lidia.
kurcze;/ postaram sie byc, bardziej bede niz nie bede:P
see you too:)
P.S. jaki jest szacowany czas gry?? -
-
Agutek
-
delinka
-
Anonim
-
SuperKaraś
-
abcd abcd
ale ześ to Sempie sprytnie wykombinował :P chciałeś, żeby było mniej ludzi - to masz. pewnie te bilety są po to, żebyśmy gdzieś się dostali - ale to będzie zaszyfrowane zagadką :P i wtedy znów połowa osób odpadnie, a pozostaną najdzielniejsi :> -
Weźcie wygodne buty, bo UP#5 to będzie masakra; )
Po troszkę łatwiejszym UP#4 wracamy do sytuacji znanej z UP#3, czyli maksimum wysiłku.; )
-
Lidia.
-
Vario/ango mo/tommy f.
-
Anonim
- 1
- 2

