-
Sabina.
Cześć;) Tutaj zapisujemy dowcipy (najlepiej śmieszne) Ponieważ jak się ma doła miło jest się trochę pośmiać :* POZDRO!
Na początek:
W radiu:
-Podajemy czas dla kraju: 17:48.
Podajemy czas dla wojska: 17 dzielone przez 48.
Podajemy czas dla policji: pałka, daszek, krzesełko, bałwanek... -
Anonim
Był sobie facet ktory mial fabryke samochodow i chciał zrobic spotkanie organizacyjne z pracownikami... Chcial je zrobic w czwartek ale nie umial psiac czwartek weic zrobil w środe...
hahaa bardzo smieszne, kon by sie usmial, ale ja nic innego nie znam a ten mi utkwil w pamięci..<głupek> -
Anonim
Jest sobie taka wiejska przytupanka....zabawa w remizie...do dziewczyny podchodzi chłopak i mówi:
- Siema...jak się nazywasz?
- Joanna
- A Jo Janek
;-]
-
Anonim
1. Sposób ubierania się w pracy
Wskazane jest, abyś przychodził do pracy ubrany zgodnie z wysokością swojej płacy. Jeżeli przychodzisz w butach Prady za $350 i z torbą Gucci za $600 to zakładamy, że powodzi ci się dobrze i nie potrzebujesz podwyżki.
Jeżeli ubierasz się skromnie, to znaczy, że powinieneś nauczyć się lepiej dysponować swoimi pieniędzmi żeby kupić sobie lepsze ubranie.
Dlatego też nie potrzebujesz podwyżki.
Jeżeli twój strój jest średniej klasy to znaczy, że twoja płaca jest na odpowiednim poziomie i nie potrzebujesz podwyżki.
2. Zwolnienia chorobowe
Nie honorujemy już zwolnień lekarskich. Jeżeli byłeś w stanie pójść do lekarza, to równie dobrze mogłeś przyjść do pracy.
3. Urlopy
Każdy pracownik dostanie 104 dni urlopu w roku. Terminy zostały już
ustalone: są to soboty i niedziele.
4. Korzystanie z toalety
W toalecie spędza się stanowczo za dużo czasu. Dlatego też wprowadzono 3-minutowy limit użytkowania toalety. Po tym czasie włączy się syrena alarmowa, papier toaletowy zostanie schowany, drzwi od kabiny zostaną otworzone i zostanie zrobione zdjęcie. Jeżeli przekroczenie czasu zdarzy ci się dwukrotnie, twoje zdjęcie (to zdjęcie) zostanie umieszczone w biuletynie firmowym w rubryce "Recydywiści".
5. Przerwa na lunch
Wychudzeni na zjedzenie lunchu mają 30 minut, żeby mogli zjeść więcej i nabrać zdrowego wyglądu. Pracownicy z normalną wagą mają na zjedzenia lunchu 15 minut. Tyle akurat wystarczy, aby zjeść posiłek pozwalający utrzymać stałą wagę. Grubasy mają 5 minut. Akurat tyle zajmuje wypicie Slim Fast'a.
Dziękujemy za lojalność wobec naszej firmy. Jesteśmy tutaj, aby zapewnić dobre samopoczucie wynikające z pracy dla nas. Dlatego też wszystkie pytania, komentarze, uwagi, skargi, insynuacje, oskarżenia i wyzwiska powinny być kierowane gdzie indziej.
Udanego tygodnia życzy
KIEROWNICTWO -
-
...::c'est moi::..
Fajny kawał,z góry przepraszam za przekleństwa:)
Haloooo, czy to pralnia?!
- Sralnia!, kurwa, a nie pralnia, ministerstwo kultury,kutasie
jebany!!! -
Anonim
Teściowa chciała sprawdzić, który zięć ją bardziej kocha.
Pojechała do pierwszego na wieś, rzuciła się do studni i krzyczy:Na
pomoc!, zięć ją uratował.
Następnego rankazastał przed domem malucha z kartką .Dla ukochanego zięcia -teściowa
Teściowa pojechała do drugiego na wieś, rzuciła się do studni i krzyczy:Na pomoc!, zięć ją uratował.
Następnego ranka zastał przed domem malucha z kartką; Dla ukochanego zięcia
teściowa
Teściowa pojechała do trzeciego zięcia na wieś rzuciła się do studni i woła:Na pomoc Zięć jej nie uratował. Następnego ranka przed domem stoinajnowszy model mercedesa z katrka;Dla
najukochańszego zięcia - Teść -
...::c'est moi::..
W psychiatryku:
Pan doktor bada 3 pacjentów.Pyta pierwszego:
-Ile to jest 2 razy 2?
5000-słyszy odpowiedz.
-Ile to jest 2 razy 2?-pyta drugiego.
Piątek-odpowiada pacjent.
-Lekarz pyta zrezygnowany ostatniego z pacjentów:Ile to jest 2 razy 2?
4-odpowiada pacjent.
-Dobrze,ale niech Pan powie jak to obliczył?
Pacjent:To proste:podzieliłem 5000 przez piątek:))) -
Anonim
Na polanie w lesie pasą się krowy. Nagle zza drzewa wychodzi zajączek i mówi:
- Witam szanowne króweczki! Czy jest może między paniami jakiś cwaniaczek?
- Nieee - odpowiedziały zdziwione krowy.
- No to zrzuteczka po 5 złotych!
Na drugi dzień sytuacja się powtarza. Zdenerwowane krowy wysłały delegację do lisa.
- Ty lis, zajączek wyłudza od nas gotówkę, chodź i zagraj dla nas cwaniaczka. Lis się zgodził. Trzeciego dnia krowy znów pasą się na polanie. Przychodzi zajączek:
- Witam szanowne panie. Czy jest pomiędzy paniami jakiś cwaniaczek?
Lis wstaje i mówi:
- Jestem, a co mały?
W tym momencie zza drzew wychodzi niedźwiedź.
- A nic, krówki jak zwykle po "piątalu", a cwaniaczek 15! -
Anonim
Nauczycielka pierwszej klasy, Pani Magda miała ciągłe kłopoty z jednym z
uczniów.
Spytała więc:
- Jasiu, o co ci chodzi?
Jasiu odpowiedział:
- Jestem za mądry do pierwszej klasy. Moja siostra jest w trzeciej
klasie, a ja jestem mądrzejszy od niej! Mylę, że też powinienem być w
trzeciej klasie! Pani Magda miała dosyć. Zabrała Jasia do gabinetu
dyrektora. Kiedy Jasiu czekał w sekretariacie, nauczycielka wyjaśniła
dyrektorowi całą sytuację. Nauczyciel powiedział pani Magdzie, że chciałby
zrobić chłopcu test i jeśli nie odpowie na żadne pytanie będzie musiał
wrócić do pierwszej klasy i nie sprawiać
więcej żadnych kłopotów. Nauczycielka się zgodziła. Jasiowi wytłumaczono
wszystkie warunki i zgodził się na przeprowadzenie testu.
Dyrektor:
- Ile jest 3 x 3?
Jasiu:
- 9.
Dyrektor:
- Ile jest 6 x 6?
Jasiu:
- 36.
I Jasiu odpowiadał na każde pytanie, które wymyślał dyrektor uważając,
że trzecioklasista powinien znać odpowiedzi. Dyrektor spojrzał na Panią
Magdę i powiedział:
- Mylę, że Jasiu może iść do trzeciej klasy.
Pani Magda spytała czy i ona może zadać Jasiowi kilka pytań.
Zarówno dyrektor jak i Jasiu zgodzili się. Pani Magda spytała:
- Co krowa ma cztery, czego ja mam tylko dwa?
Jasiu, po chwili:
- Nogi.
Pani Magda:
- Co ty masz w spodniach, a ja tego nie mam?
Jasiu:
- Kieszenie.
Pani Magda:
- Co zaczyna się na "K" kończy na "S", jest owłosione,
zaokrąglone, smakowite i zawiera białawy płyn ?
Jasiu:
- Kokos.
Pani Magda:
- Co wchodzi twarde i różowe a wychodzi miękkie i klejące?
Oczy dyra otworzyły się naprawdę szeroko, ale zanim zdążył powstrzymać
odpowiedź* Jasia, Jasiu powiedział:
- Guma do żucia.
Pani Magda:
- Co robi mężczyzna stojąc, kobieta siedząc, a pies na trzech nogach ?
Dyrektor ponownie otworzył szeroko oczy, ale zanim zdążył się
odezwać...
Jasiu:
- Podaje dłoń.
- Pani Magda:
- Teraz zadam kilka pytań z serii: "Kim jestem?", dobrze?
Jasiu:
- OK.
Pani Magda:
- Wkładasz we mnie swój drąg Przywiązujesz mnie. Jest mi mokro wcześniej
niż tobie.
Jasiu:
- Namiot.
Pani Magda:
- Palec wchodzi we mnie. Bawisz się mną, kiedy się nudzisz. Drużba
zawsze ma mnie pierwszą.
Dyrektor patrzy niespokojnie i widać, że jest nieco spięty.
Jasiu:
- Obrączka *ślubna.
Pani Magda:
- Mam różne rozmiary. Gdy nie czuję się dobrze, kapię. Kiedy mnie
dmuchasz, czujesz się dobrze.
Jasiu:
- Nos.
Pani Magda:
- Mam twardy drążek. Mój szpic zagłębia się. Wchodzę z drżeniem.
Jasiu: Stzrała
Dyrektor odetchnął z ulgą:
- Wyślijcie Jasia od razu na studia! Ja sam na ostatnie dziesięć pytań
źle odpowiedziałem ! -
Sabina.
Jedzie mężczyzna samochodem z żoną i teściową. Nagle na drogę wybiega dziecko. Facet w ostatniej chwili ominął dziecko. Policja składa gratulacje:
-Nasza komenda ufundowała nagrodę w wysokości 1000 zł. Na co pan to przekaże?
-Może zrobię prawo jazdy?
-Ech...-mówi żona- on po pijanemu zawsze takie głupoty gada.
A teściowa:
-Wiedziałam, że kradzionym autem daleko nie zajedziemy! -
Anonim
Pani poprosiła dzieci, żeby ułożyły zdania z nazwami ptaków. Zgłasza
się Jaś i mówi:
- Tata przyszedł do domu nawalony jak szpak.
- Dobrze, a z dwoma?
- Tata przyszedł do domu nawalony jak szpak i wyrżnął
orła.
- Z trzema...?
- Tata przyszedł do domu nawalony jak szpak, wyrżnął
orła i puścił pawia.
- Z czterema...?
- Tata przyszedł do domu nawalony jak szpak, wyrżnął
orła, po czym puścił pawia, aż mu dwa gile z nosa wyszły.
- Z pięcioma...?
- Tata przyszedł do domu nawalony jak szpak i wyrżnął
orla, po czym puścił pawia, aż mu dwa gile wyszły z nosa i poszedł znowu pić na sępa. -
Sabina.
-Tato, jak rosną włosy???
-Nie przeszkadzaj mi, mam teraz co innego na głowie! -
Anonim
hehe dobry :) <lol2>
Idzie Gepard przez dżunglę i słyszy wołanie:
- Na pomoc, help!
Patrzy, a tu Słoń wpadł do rozpadliny i nie może wyjść .
Słoń: - Pomóż mi wyjść!.. .
Gepard: - No dobra. - podaje mu łapę i ciągnie. Ale Słoń jest za ciężki.
Gepard: - Słuchaj, skoczę po mojego kumpla Jaguara to razem Cię
wyciągniemy No i polazł. Przyszedł Gepard z Jaguarem i wyciągnęli Słonia.
Minął tydzień.
Idzie Słoń przez dżunglę i słyszy wołanie o pomoc. Patrzy, a tu Gepard
wpadł do rozpadliny.
Gepard: - Pomóż mi, Słoniu!..
Słoń: - No jasne, mój przyjacielu! Podam Ci mojego członka, złapiesz się
go i Cię wyciągnę. OK? Słoń podał członka Gepardowi. Ten złapał się i wyszedł z dziury
MORAŁ:
Jak masz dużego członka to niepotrzebny Ci Jaguar -
Sabina.
:D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D: D :D :D :D :D
Idzie turysta szlakiem górskim i spotyka bacę, który pasie białe i czarne owce. Pyta:
-Baco! Ile te owce jedzą trawy?
-Ano biołe czy czorne?
-No, wszystkie!
-Biołe dużo.
-A czarne?
-Tyż dużo!
-A ile dają wełny?
-Ano biołe czy czorne?
-No, wszystkie!
-Biołe dużo.
-A czarne?
-Tyż dużo!
Po 15 minutach rozmowy okazuje się, że białe owce różnią się od czarnych tylko kolorem wełny.
-No to czemu, baco, tak je rozróżniacie!? - pyta poirytowany turysta.
-Biołe owce są moje.
-A czarne?
-Tyż moje!!!
:D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D
;]; ]; ]; ]; ]; ]; ]; ]; ]; ] :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) -
Jomika
Spotyka się dwóch kolegów:
- Czy wiesz, Kazik, jak mój synek umie już dobrze kląć?
- Naprawdę, a ile ma lat?
- Cztery.
- A modlić się umie?
- no coś ty, takie małe dziecko?
niestety, to jest prawdziwe. -
Sabina.
Na wycieczce Jaś pyta przewodnika:
- Co to jest?
- Czarne jagody.
- No to czemu są czerwone?
- Bo są jeszcze zielone!
:P -
Anonim
Idzie zajączek przez las i krzyczy:
- Przeleciałe lwice!! Przeleciałem lwice!!
Na t mówi małpa.
- Zając nie krzycz tak głosno, bo cie lew usłyszy i będziesz miał przesrane. A z resztą i tak ci nikt nie uwierzy.
Zajączek nic se z tego nie robił i dalej tą samą śpiewke.
A tu wychodzi lew zza krzaka i zaczyna gonić zająca.
on natomiast ucieka między konarami, przez krzaki i wkońcu skoczył w powalony stary pień drzewa. Lew za nim i co było skutkiem utknął. Na to zajączek podchodzi do niego od tyłu, rozpina rozporek i mówi:
- No w to, to mi już nikt nie uwierzy :P
;D:D:D:D:D:D -
Sabina.
:P :D
Żona pyta męża:
- Kiedy wrócisz z polowania?
- Kedy wrócę to wrócę!
- Dobra, ale nie później!!!!!!!!! -
matka wariatka
-
Anonim
Na egzaminie zaliczeniowym na biologii zdają student i studentka. Pytanie:
• Jaki narząd u człowieka może powiększyć swoją średnicę dwukrotnie?
Student:
• Źrenica
Studentka:
• Penis
Profesor:
• Panu gratuluje zdanego egzaminu, a pani wspaniałego chłopaka.
hiiiii
Witaj! Nasze grono przystosowane jest do twoich potrzeb uśmiechu:) Zapraszamy! Ale pamiętajcie p...
Miejsca grona (5)
-
Poprawki krawieckie. samolotowa 7 119, warszawa
-
Poprawki krawieckie. samolotowa 7 119, warszawa
-
Poprawki krawieckie. samolotowa 7 119, warszawa
-
Poprawki krawieckie. samolotowa 7 119, warszawa
-
baranki popiełuszki, EŁK
- Dodaj miejsce
