Uniwersytet Warszawski [17258]

Zapisz się
  • 1
  • 2
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • *Aga*

  • Arisa

    Ważny film, warto go rozpropagować, szczególnie wśród bojowników przeciw systemowi i jego 'durnym przepisom ruchu drogowego'
  • b.

    Mi brakuje tu wypadków spowodowanych "zielonymi strzałkami" - nieraz idioci za kółkiem mało mnie nie rozjechali, jak wpadali rozpędzeni na przejście.
  • Anonim

    Filmik przejmujący, w nawet najmniejszym stopniu nie oddający tragedii ludzkiej (co bynajmniej wadą nie jest) lecz to i tak tylko kolejna kampania która niczego nie zmieni. Ludzie giną i będą ginąć - w ten lub inny sposób.

    Warto obejrzeć chociażby po to by usłyszeć Nothing Else Matters
    ;)
  • Anonim

    To nie kampania, tylko ktoś skleił kilka amerykańskich (bodajże) spotów o wypadkach, dorzucił zdjęcia z polskich miejsc wypadków i zmontował ścieżkę dźwiękową (mógł trochę lepiej wyczyścić materiał, bo oryginał czasami przebija) ale i tak moim zdaniem poruszające i doskonale zrobione (zwłaszcza spoty.
  • Anonim

    http://youtube.com/watch?v=yVBfMMMU...


    mnie to rozwaliło.
  • Strzała

    W naszych warunkach największym problemem jest stan polskich dróg. I żadne kampanie ani posklejane filmiki (angielskie - nie amerykańskie) nic tu nie pomogą.
  • b.

    >Strzała napisał
    >W naszych warunkach największym problemem jest stan
    >polskich dróg.

    Bzdura. Problemy to prędkość, głupota i alkohol w połączeniu z przedstawicielami płci brzydszej.
  • Anonim

    A ja z obserwacji niestety muszę przyznać, że kobiety gorzej prowadzą. Częściej jednak na pasach czy na drodze zagrożenie dla mnie stanowiła inna baba niż facet.
  • Anonim

    A jak jedziesz przepisowo i dobrze, to nawet jak w dziurę wlecisz, to masz możliwość wyjść z opresji, a jak pędzisz 130 km/h i jeszcze masz w słabym stanie samochód, to nie ma przebacz. Szkoda tylko, że przy tej selekcji naturalnej (bo dla mnie większość wypadków, to po prostu z głupoty się robi) giną też niewinni ludzie.
  • Strzała

    Owóż najtragiczniejsze w skutkach wypadki na drogach krajowych to zdarzenia czołowe. Wtedy to, zgodnie z prawami fizyki, działające w czasie uderzenia siły kumulują się i bez ofiar śmiertelnych się nie obędzie.

    A teraz pytanie: W jaki sposób może dojść do takiego właśnie wypadku na drodze sześciopasmowej, zwanej autostradą (jakiej u nas nie uświadczysz)?

    Tu przypomnę, że na niemieckich autostradach limity prędkości nie występują.
  • Anonim

    Zderzenia czołowe, bo każdemu się spieszy, najgorszy manewr do opanowania - wyprzedanie. Co chwila się słyszy, że "myślałem, że zdążę". Dlatego nie wiem, jak ja tego 19.06 zacznę jazdy po mieście
    :/ Zwłaszcza, że kierowcy jakoś tak agresji dostają i noga im się cięższa robi, jak widzą "L" na dachu.
  • Anonim

    >Strzała napisał
    >Owóż najtragiczniejsze w skutkach wypadki na drogach
    >krajowych to zdarzenia czołowe. Wtedy to, zgodnie z prawami
    >fizyki, działające w czasie uderzenia siły kumulują się
    >i bez ofiar śmiertelnych się nie obędzie.
    >
    >A teraz pytanie: W jaki sposób może dojść do takiego
    >właśnie wypadku na drodze sześciopasmowej, zwanej
    >autostradą (jakiej u nas nie uświadczysz)?
    >
    >Tu przypomnę, że na niemieckich autostradach limity
    >prędkości nie występują.

    Cos Ci sie w glowie chyba przestawilo.

    To kierowca, jako zasadniczo jednostka myslaca, ma psi obowiazek dostosowac predkosc i styl jazdy do panujacych warunkow: stanu drogi, pogody, ruchu...

    W Niemczech sa nie tylko autostrady ale i zwykle drogi takie jak nasze. I jakos ludzie zyja. Podobnie w innych europejskich krajach.

    Niedawno spedzilem weekend na Litwie. Drogi jak nasze, nawet gorsze, a wszyscy smigaja przepisowo 50, 70, 90. Spokojnie i na luzaka.

    U nas jak jest 90 to oznacza dla wielu debili, ze trzeba jechac 180.

    Jak pokazuje praktyka nawet porzadna droga u nas nic nie zmienia bo poprostu ludzie jezdza jak wariaci bez zadnej wyobrazni.

    Taki kraj. Tacy juz jestesmy.
  • Strzała

    Doceniam troskę i gwarantuję, że z moją głową wszystko w porządku. Argumentum ad personam, przyjęło się stosować w ostateczności. Używanie ww. jako wstępu nie świadczy o człowieku najlepiej, ale do wielu rzeczy zdążyłem się już przyzwyczaić.

    Obowiązek dostosowania prędkości do warunków jazdy jest nie tyle psi, ile wynikający z prawa. I tak, np. prawy pas ul. Puławskiej przed remontem w kierunku południowym w odcinku od dawnego kina Moskwa w ogóle nie nadawał się do jazdy, a mimo to trzeba było nim jeździć.

    W Niemczech nie ma "zwykłych dróg takich jak nasze", które łączyłyby ze sobą duże miasta, tak jak nasze drogi krajowe. Tam są autostrady. I tam nie ma ograniczeń prędkości, choć wszystkim się spieszy i wszyscy wyprzedzają kiedy chcą.

    Trudno mi sie do kolejnej kwestii odnieść, gdyż linię Curzona byłem uprzejmy przekroczyć tylko raz, w 1998 roku. Wiem za to, iż Litewscy kierowcy, wśród polskich TIR-owców mają opinię najgorszych.

  • Anonim

    >Strzała napisał
    >Doceniam troskę i gwarantuję, że z moją głową wszystko
    >w porządku. Argumentum ad personam, przyjęło się
    >stosować w ostateczności. Używanie ww. jako wstępu nie
    >świadczy o człowieku najlepiej, ale do wielu rzeczy
    >zdążyłem się już przyzwyczaić.
    >
    >Obowiązek dostosowania prędkości do warunków jazdy jest
    >nie tyle psi, ile wynikający z prawa. I tak, np. prawy pas
    >ul. Puławskiej przed remontem w kierunku południowym w
    >odcinku od dawnego kina Moskwa w ogóle nie nadawał się do
    >jazdy, a mimo to trzeba było nim jeździć.
    >
    >W Niemczech nie ma "zwykłych dróg takich jak nasze",
    >które łączyłyby ze sobą duże miasta, tak jak nasze
    >drogi krajowe. Tam są autostrady. I tam nie ma ograniczeń
    >prędkości, choć wszystkim się spieszy i wszyscy
    >wyprzedzają kiedy chcą.
    >
    >Trudno mi sie do kolejnej kwestii odnieść, gdyż linię
    >Curzona byłem uprzejmy przekroczyć tylko raz, w 1998 roku.
    >Wiem za to, iż Litewscy kierowcy, wśród polskich
    >TIR-owców mają opinię najgorszych.
    >
    >

    Z Niemieckimi drogami sie nie do konca zrozumielismy. Obok autostrad Niemcy maja przyjemnosc posiadac zwykle drogi lokalne. Tak jak i my. Sa to zwykle drogi - nie szesciopasmowe autostrady pozbawione ograniczen. O poprostu kawalek asfaltu miedzy polami. I tam zwykly prosty chlop jadacy z wsi A do wsi B nie czuje potrzeby smigania 180 na godzine po wypiciu 3\4 litra wodki.

    W Polsce juz od dawna wiadomo, ze problem nie lezy w drogach [co nie zmienia faktu, ze autostrady powinny byc wybudowane bo sa potrzebne, a zwykle drogi sa w fatalnym stanie, driurawe, krzywe i z koleinami] a w glowach kierowcow, ktorzy zazwyczaj maja w nich siano nasaczone woda, zamiast mozgow.

    Mamy tak potworna statystyke jesli chodzi o kretynow i pijakow prowadzacych samochody, ze nawet wyasfaltowanie calej obecnie wolnej powierzchni naszego kraju nic nie zmieni. Bo co moze zmienic autostrada kiedy nie ma weekendu bez samochodu koszacego piszeych i drzewa na prostym odcinku drogi przebiegajacym na jakims zadupiu?

    Bo to nie jest tak, ze w Polsce wypadki powoduja kierowcy "tranzytowi", Ci ktorzy potrzebuja autostrad zeby sie dostac z Krosna do Szczecina lub z Lizbony do Moskwy.

    Polacy poprostu jezdza bez wyobrazni i szacunku dla przepisow prawa i innych kierowcow. Mam przyjemnosc duzo jezdzic po Europie, bardzo duzo jak na kierowce-amatora. Rocznie odwiedzam 3-4 kraj europejskie siedzac za kolkiem samochodu. I tylko dziwnym trafem w kilku miejscach naszego kontynentu wszyscy maja gleboko w powazaniu przepisy ruchu drogowego i zdrowy rozsadek. Polska jest wlasnie takim miejscem.
  • b.

    >Kocica -Kot nie będący kocurem napisała:
    >A ja z obserwacji niestety muszę przyznać, że kobiety
    >gorzej prowadzą. Częściej jednak na pasach czy na drodze
    >zagrożenie dla mnie stanowiła inna baba niż facet.

    Nie zrozumiałyśmy się. Ile jest kobiet, które:
    - śmigają powyżej 100 km/h gdzie się da, bez względu na jakość nawierzchni, pogodę, natężenie ruchu,
    - siadają za kierownicę po alkoholu?

    Nie wmówi mi nikt, że kobiety ze względu na to, że ponoć obiektywnie gorzej jeźdżą, powodują groźne wypadki. Co najwyżej stłuczki.
  • Strzała

    Najpierw cytat z bash'a: "A wiecie że procentowo tyle samo kobiet i mężczyzn powoduje wypadki? Moim zdaniem to prawda, tylko że faceci to z brawury je robią, a kobiety z głupoty."

    A teraz część merytoryczna:
    "Ile jest kobiet, które śmigają powyżej 100 km/h..."
    Odkąd kobiety przesiadły sie do SUV-ów i Dżipów to całkiem sporo.
  • Anonim

    >bazia napisała:
    >>Kocica -Kot nie będący kocurem napisała:
    >>A ja z obserwacji niestety muszę przyznać, że kobiety
    >>gorzej prowadzą. Częściej jednak na pasach czy na
    >drodze
    >>zagrożenie dla mnie stanowiła inna baba niż facet.
    >
    >Nie zrozumiałyśmy się. Ile jest kobiet, które:
    >- śmigają powyżej 100 km/h gdzie się da, bez względu na
    >jakość nawierzchni, pogodę, natężenie ruchu,
    >- siadają za kierownicę po alkoholu?
    >
    >Nie wmówi mi nikt, że kobiety ze względu na to, że
    >ponoć obiektywnie gorzej jeźdżą, powodują groźne
    >wypadki. Co najwyżej stłuczki.


    To fakt. Kobiety generuja glownie stluczki, obtarcia i kupe newrwow na skrzyzowaniach; )
  • b.

    >Strzała napisał
    >Najpierw cytat z bash'a: "A wiecie że procentowo tyle samo
    >kobiet i mężczyzn powoduje wypadki? Moim zdaniem to
    >prawda, tylko że faceci to z brawury je robią, a kobiety z
    >głupoty."

    AKURAT.

    Ponad 80% sprawców to mężczyźni. I to jest merytoryka, a nie jakiś tam bash (bash jako źródło wiedzy, lol!):
    http://www.policja.pl/portal/pol/71...

    >A teraz część merytoryczna:
    >"Ile jest kobiet, które śmigają powyżej 100 km/h..."
    >Odkąd kobiety przesiadły sie do SUV-ów i Dżipów to
    >całkiem sporo.

    Szkoda, że na żadną taką sprawę się nie natknęłam w praktyce (a miałam kiedy).
  • Ewcia

    samochodem jeżcze od 3 lat, uwazam ,ze całkiem nieźle i stwierdzam ,że kobiety jeżdza fatalnie, zawsze jak ktos robi jakąs glupote, na skrzyżowaniu czy gdziekolwiek indziej to jest to "baba" albo starszy Pan:)
  • 1
  • 2
| |

dla byłych, przyszłych i obecnych studentów UW (; PS: czytamy regulamin...



Uniwersytet Warszawski

  • do
Grona tematyczne:

Fotki

Miejsca grona (25)