Uniwersytet Warszawski [17258]

Zapisz się
  • 1
  • 2
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • eNa

    Pamietacie poczatek studiow? Jakie mieliscie problemy, co was zdziwilo/zafacynowalo? Jakis szok pod wplywem zmiany otoczenia?

    Co oznaczalo dla was rozpoczecie studiow? Z czym trudno sobie poradzic?

    Ewentualnie jakies rady dla przyszlych studentow?
  • BaSiA

    ucz sie systematycznie...taka sesyjna refleksja;)
  • Anonim

    I sesja na poprawkach, a potem już bez poprawek.
  • lestaca

    Ucz się a nie stresuj a poznasz chwałę kjsu :D
  • Anonim

    >BaSiA napisała:
    >ucz sie systematycznie...taka sesyjna refleksja;)

    Ciekawe co byś powiedziała miesiąc temu :P
  • BaSiA

    pewnie: imprezuj bo potem jak skonczysz studia ciagle bedzie 'cos':P
  • eNa

    czyli na razie porady "Ucz sie" i "imprezuj"...
    cos jeszcze?
    jakies wspomnienia z pierwszych tygodni...

    ja pamietam ze bylam zszokowana roznorodnoscia ludzi. Niby, w przeciwienstwie do liceum, grupa zlozona z osob ktore laczy wspolne zainteresowanie, fascynuja sie jezykami, a sa hiphopowcy mowiacy slangiem, dzieci dyplomatow, pilne uczennice i artysci...

    Druga refleksja: jezyk polski ma rozne odmiany i zupelnie inaczej mowi sie w roznych regionach Polski!!!!

    tyle moich pierwszych wrazen pamietam piec lat pozniej:)
  • blessing moment

    mnie też zaskoczyła różnorodność ludzi na kierunku, różne motywy studiowania.
    poza tym ogarnięcie USOSa i HALu (nasz system zapisów wewnątrzwydziałowy) to niezłe wyzwanie; )
    no i to, że o każdy drobny szczegół trzeba dbać samemu, o każdą sprawę zatroszczyć się na własną rękę...-mocny przeskok po LO;)
  • Aleksandra

    mnie zaskoczył kompletny bałagan na moim wydziale
    o każdą bzdurę trzeba było się dopytywac pięc razy
    to mnie wkurzało
    nigdy nie byłam super zorganizowana, a wtedy tak się czułam

    teraz już się nieco przyzwyczaiłam; )
  • Kapitan Zajebistość

    a ja się na mojej anglistyce czułem zagubiony, głupi i myślałem, ze nie znam języka. a to ktoś na pierwszych zajęciach umiał już czytać transkrypcję, a to wiedział co to "schwa" (taka samogłoska :P), a to na gramatyce człowiekowi się wydawało, że wszyscy oprócz niego wszystko kapują. nieprzyjemne uczucie
  • Anonim

    ja się zestresowałam, że tyle trzeba na moim kierunku (ils) uczyć się na pamięć. To znaczna różnica po zreformowanym gimnazjum i liceum! A poza tym krążyły okropne słuchy o niektórych wykładowcach.
    Były też i wesołe motywy - na przykład to, że ktoś wreszcie śmieje się z moich pseudolingwistycznych dowcipów.
    No i często się czułam jak w krainie absurdu:P podczas niektórych wykładów i ćwiczeń ( intonacja na języku rosyjskim na przykład) no i gdy się miałam na coś zapisać w usosie...
  • lestaca

    Heh no to u mnie podobnie jak u glaniarza. Wszyscy wszystko wiedzą, na każdy temat potrafią się wypowiedzieć w obu studiowanych językach, oczywiście ze świetną wymową, poprawną gramatyką itp. To może człowieka sprowadzić do parteru. Czasem z pomocą 'kumpli' z grupy.
  • Anonim

    Ja osobiście zawiodłem się na Uniwersytecie Warszawskim,zarówno co do poziomu jak i samej organizacji na UW.Ewidentnie widać,że dewiza UW jest taka:"Radz sobie sam",albo "Nikt nic nie wiem".Człowiek po liceum jest poddawany niezłej odskoczni jaka była w systemie szkolnym.I jeszcze te "astronomiczne" czesne.Nie myślałem,że tak wygląda studiowanie na UW(języki i te inne sprawy dowiedziałem się przez przypadek).Aż żal,że UW uważa się za najlepszą uczelnie w Polsce czy też w Warszawie...
  • anna

    Adrian, nie wiem dlaczego przytoczone przez Ciebie argumenty mają świadczyć na niekorzyść poziomu na UW.
    Może w LO panowały cieplarniane warunki, ale to nie znaczy że w końcu nie spotkasz się z normalnym życiem. A czesne...no cóż, studia wieczorowe to studia wieczorowe.
    To, że nie podano Ci wszytskiego na tacy to jeszcze nie powód żeby negować oficjalne rankingi, czyż nie?
    życzę poztywniejszych wrażeń z dalszego studiowania :)
  • Terry What

    podawanie czegokolwiek na tacy nie leży w gestii uw, jak ktoś chce być prowadzony za rączkę przez pięć lat studiów to wybrał złą uczelnię, taka moja refleksja. poza tym student to taki człowiek co sam chodzi wokół własnych spraw; jak sam nie dopilnujesz to nie licz na taryfe ulgową (zwłaszcza, ze strony pań dziekanatowych, sekretarnickich i innych) ...
    i znając życie takie radykalne stwierdzenia przewiną się jeszcze w tym temacie, ale bez paniki. zabawa polega na tym, żeby znaleźć złoty środek-imprezuj, ale bez przesady; ucz się, ale nie za dużo- doświadczenie podpowiada, że im więcej się uczysz tym gorsze znajduje to odzwierciedlenie w indeksie ale i ta zasada ma wyjątki; ]
    studia to odwieczna walka między tym co potrzebne, przyjemne a nieuniknione, cheer up! ogólnie jest fajnie
    ps, poziom kształcenia jest jakby zupełnie inną bajką; )
  • Helena 'Elbereth' Sobol

    Ja studia zaczynałam na WNE - no to był wogle zły wybór z mojej strony, bo nie domyśliłam się na czas, że mnie to zwyczajnie nie interesuje, że się należy mi na Anglistykę iść. :D No ale poza nudą i związanymi z za małą ilością zakuwania problemami, miałam jeszcze problem z opanowaniem nazywania wszystkich prowadzących stosownie do ich tytułu naukowego. :D Jak rzuciłam ekonomię i wreszcie mądrze poszłam na anglistykę, to wciąż przez pierwszy rok miałam z tym problem.
  • Anonim

    W takim razie UW niech napisze,przy rejestracji,że jest coś takiego
    jak USUOS i rejestracja na języki przez internet.Gdzie w innych szkołach TEGO NIE MA!!! I kto tu jest najlepszy? Pfff........to jest zwykle utrudnianie sobie życia.I jeszcze te przechodzenie z jedengo krańca na drugi w ciągu 5 minut,bo zazwyczaj są przedłużane wykłady.
  • Anonim

    Chyba tylko Ty masz takie dziwne problemy....
  • es.

    >Adrian napisał
    >W takim razie UW niech napisze,przy rejestracji,że jest
    >coś takiego
    >jak USUOS i rejestracja na języki przez internet.Gdzie w
    >innych szkołach TEGO NIE MA!!! I kto tu jest najlepszy?
    >Pfff........to jest zwykle utrudnianie sobie życia.I
    >jeszcze te przechodzenie z jedengo krańca na drugi w ciągu
    >5 minut,bo zazwyczaj są przedłużane wykłady.

    wybacz, ale USOSa mają też min. UJ, UMK, UKSW., więc nawet jakbyśmy chcieli to UW nie jest w tej kwestii oryginalny

    Usos jest jaki jest,ale każdy jest w stanie to wszystko ogarnąć. alternatywą jest wielogodzinne wyczekiwanie w kolejkach pod dziekanatami, sekretariatami itp. co kto woli. i tyle.
  • Anonim

    alternatywą jest lista alfabetyczna z możliwością zamiany. ktoś będzie poszkodowany? przez USOS też są poszkodowani...
  • 1
  • 2
| |

dla byłych, przyszłych i obecnych studentów UW (; PS: czytamy regulamin...



Uniwersytet Warszawski

  • do
Grona tematyczne:

Fotki

Miejsca grona (25)