Uniwersytet Warszawski [17258]

Zapisz się
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • es.

    no niestety, nie ma takiej opcji żeby każdemu dogodzić.
  • Anonim

    >Adrian napisał
    >Ja osobiście zawiodłem się na Uniwersytecie
    >Warszawskim,zarówno co do poziomu jak i samej organizacji
    >na UW.Ewidentnie widać,że dewiza UW jest taka:"Radz sobie
    >sam",albo "Nikt nic nie wiem".Człowiek po liceum jest
    >poddawany niezłej odskoczni jaka była w systemie
    >szkolnym.I jeszcze te "astronomiczne" czesne.Nie
    >myślałem,że tak wygląda studiowanie na UW(języki i te
    >inne sprawy dowiedziałem się przez przypadek).Aż żal,że
    >UW uważa się za najlepszą uczelnie w Polsce czy też w
    >Warszawie...

    studia to taki czas kiedy NARESZCIE jesteśmy traktowani jak dorośli tzn. sami o sobie decydujemy i sami musimy podejmować pewne działania, nie ma pana wychowawcy, który powie co trzeba zrobić, studia to szkoła życia.
  • mad.madeleine

    >Adrian napisał
    >Ja osobiście zawiodłem się na Uniwersytecie
    >Warszawskim,zarówno co do poziomu jak i samej organizacji
    >na UW.Ewidentnie widać,że dewiza UW jest taka:"Radz sobie
    >sam",albo "Nikt nic nie wiem"

    z tym to sie akurat zgadzam. moze to specyfika mojego durnego kierunku (studia filologiczno-kulturoznawcze znane obecnie jako makrokierunek) ale ja przez cale studia musialam o wiele lepiej od wladz wiedziec jaki mam plan studiow i co mam zaliczyc, a czasem im to wrecz udowadniac i walczyc o chodzenie na obowiazkowe (sic!) zajecia...ktos napisal, ze na studiach w koncu traktuja jak doroslego....taaa....wystarczy sie przejsc do sekretariatu albo pomieszkac w akademiku...thank god mam to juz za soba and neva again:)
  • Anonim

    No właśnie nie jest wcale tak happy! i nie tylko ja tak myśle.A języki mogli normalnie zrobić w planie bez zbędnej biurokracji,(tak jak to jest w PRYWATNYCH UCZELNIACH)a tak pozatym to może nie każdy ma internet,czy UW o tym pomyślał? Jak ktoś nie ma dostępu to nie może się zapisać na języki itd.Wam ci co się tutaj wypowiadają jest łatwiej bo jesteście starsi.Ja swoje zdanie nie zmienie.
  • ~~KK~~

    znam wiele osób które nie maja internetu i swietnie sobie radza...np. na kazdym wydziale (chyba) :) sa komputery z dostepem do netu - wiec to raczej nie problem. A to ze nie jest w planie to chyba fajnie bo dzieki temu moge sobie zorganizowaz dzien tak jak mi sie podoba, oddzielna para kaloszy jest niestety poziom wiekszosci lektoratow i generalnie podejscie po "macoszemu" to tej kwestii.
  • anna

    studia są wspaniałe wlasnie dlatego że mam dowolność w układaniu planu.
    narzucaniu mówię NIE.
  • Anonim

    >~~KK~~ napisał
    >znam wiele osób które nie maja internetu i swietnie sobie
    >radza...np. na kazdym wydziale (chyba) :) sa komputery z
    >dostepem do netu - wiec to raczej nie problem.

    O starym buwie nie wspominając...

    >popik napisała:
    >studia są wspaniałe wlasnie dlatego że mam dowolność w
    >układaniu planu.
    >narzucaniu mówię NIE.


    Ja w większości (z 70%) mam narzucone i jakoś żyję :P
  • Mickey.

    >Adrian napisał
    >No właśnie nie jest wcale tak happy! i nie tylko ja tak
    >myśle.A języki mogli normalnie zrobić w planie bez
    >zbędnej biurokracji,(tak jak to jest w PRYWATNYCH
    >UCZELNIACH)

    Adrian,
    a pomyślałeś o studentach pracujących np.? Mając możliwość lektoratów w dziesiątkach różnych grup, wielu da rady wcisnąć jeszcze pracę; można sobie plan ustalić ze wszystkim zajęciami, jak chcesz: 4 godziny 5 dni w tygodniu jeden weźmie, drugi 8h dziennie i ma dodatkowe dni wolne. Nie wszyscy są tacy sami.

    >a tak pozatym to może nie każdy ma internet,czy
    >UW o tym pomyślał? Jak ktoś nie ma dostępu to nie może
    >się zapisać na języki itd.Wam ci co się tutaj
    >wypowiadają jest łatwiej bo jesteście starsi.Ja swoje
    >zdanie nie zmienie.

    Rejestracja przez neta zła? A pomyślałeś, że nie każdy jest z warszawy i rejestrowanie się na miejscu, na UW byłoby dla kogoś ze Szczecina 'dość' problematyczne? Rozumiem Twój/wasz problem, bo sam 1,5 miesiąca [przez cały prawie cały okres rejestracji] nie miałem własnego neta.
    ps. nie jestem starszy i pochodzę/mieszkam w warszawie.

    >~~KK~~ napisał
    >znam wiele osób które nie maja internetu i swietnie sobie
    >radza...np. na kazdym wydziale (chyba) :) sa komputery z
    >dostepem do netu - wiec to raczej nie problem.

    ohoho. z tym netem na UW nie jest tak kolorowo. na moim wydziale są dwa stare kompy, dość często zajęte, a raz w tygodniu biblio zamknięta.
    w starym buwie? tam można chyba tylko na strony uw wejść.
    w buwie masz ograniczony czas na net.
    [ok, trochę marudzę...]
  • Anonim

    >w starym buwie? tam można chyba tylko na strony uw
    >wejść.
    >w buwie masz ograniczony czas na net.
    >[ok, trochę marudzę...]

    Jaki sens ma gdybanie? Nie byłeś, nie wiesz, a oceniasz. Dostęp do Internetu jest jak najbardziej normalny. Trzeba tylko posiadać legitymacje studencką.
  • Mickey.

    Byłem, wiem, widocznie źle. Legitkę posiadam.
  • mrrauuu

    hehe, mnie się 1 rok studiów kojarzy z 30min dojazdem na zajęcia i bardzo rannym wstawaniem - do LO miałam na drugą stronę ulicy, więc to taki początkowy minus;) potem polubiłam moje autobusowe obserwacje ludzi:)
    ponadto niesamowity burdel w Instytucie - nieśmiertalna pani Tereska w dziekanacie, która nawet legitkę podbijała 20min... z plusów różnorodność i integracja:)
| |

dla byłych, przyszłych i obecnych studentów UW (; PS: czytamy regulamin...



Uniwersytet Warszawski

  • do
Grona tematyczne:

Fotki

Miejsca grona (25)