Uniwersytet Warszawski [17258]

Zapisz się
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • KitKa(t)

    Prawdopodobnie wątek o tym charakterze kiedyś już się pojawił, jednak chciałbym do niego wrócić.

    Do wszystkich Palaczy - moje drogie i moi drodzy, Wy palicie, bo lubicie/chcecie/musicie. Robicie to, kiedy macie na to czas i/lub ochotę. Proszę bardzo.

    Ja natomiast, tak jak i inne osoby niepalące, palę zawsze, gdy wchodzę/wychodzę z budynku (tuż przy wyjściu stoi gromadka na dymku), gdy idę klatką schodową (naprawdę, zdarza się, np. na Karowej), w sieni między drzwiami (np. na Krakowskim Przedmieściu 3). Słowem - palimy zawsze, gdy Wy, drogie Palaczki i drodzy Palacze, macie na to ochotę.

    Apeluję - uszanujcie nasze zdrowie.

    Pozdrawiam,
    Kit.

  • Helena 'Elbereth' Sobol

    W pełni rozumiem problem i irytację Twą, drogi Kolego. Proponuję, byś znalazł jakieś zadowalające osoby palące rozwiązanie sytuacji jednak. Bo ja żadnego nie widzę.
  • MBu

    rozumiem Twoje niezadowolenie, ale mam nadzieję, że nie oczekujesz, iż w ciągu wolnego kwadransa będziemy przechodzić społem na drugą stronę ulicy...

    jeśli zmotywujesz władze do utworzenia palarni, z miłą chęcią zejdę Ci z drogi...
  • vic†or

    Problem oczywisty, jednak motyką Słońca z chwastów nie wybawisz...
  • stara dupa

    tak jest ajk sie podoba to dobrze jak nie to trudno, o nas nikt nie mysli wiec jakos sami musimy dawac sobie rade, moze zacznij palic:) podobno czynne mniej szkodzi niz bierne
  • Anonim

    >Elbereth napisała:
    >W pełni rozumiem problem i irytację Twą,
    >drogi Kolego. Proponuję, byś znalazł
    >jakieś zadowalające osoby palące
    >rozwiązanie sytuacji jednak. Bo ja żadnego nie
    >widzę.

    nie musicie palić w miejscach gdzie są największe potoki ludzi, np. przy wejściach do budynków.

    i tak podziwiam palaczy: czy słońce czy deszcz, czy +20 czy -20 st. C, oni zawsze na zewnątrz z papierosem. "pogodoodporni". ^.^
  • Helena 'Elbereth' Sobol

    Echh... Ale w miejscach, gdzie są największe potoki ludzi, są inni, którzy palą. I czy ja się przejdę drugą stroną ulicy, czy tamże zostanę, Tobie i tak na jedo wyjdzie. :/
  • Aneczka

    cóż palacze to egoiści z reguły, nie myślą o tym, że komuś może to przeszkadzać...
  • Anonim

    >Elbereth napisała:
    >Echh... Ale w miejscach, gdzie są największe
    >potoki ludzi, są inni, którzy palą. I czy ja
    >się przejdę drugą stroną ulicy, czy
    >tamże zostanę, Tobie i tak na jedo wyjdzie. :/

    z takim myśleniem faktycznie trudno o jakieś osiągnięcie ; )
    "nie pójde dalej, bo inni zostaną", ech.

  • Anonim

    To jedynie brak szacunku ze strony osób palących. Jeśli trują siebie to jest ich indywidualna decyzja, ale czemu nie liczą się z osobami niepalącymi... to żenujące, że nie można opuścić jakiegokolwiek budynku na terenie UW, żeby przy wyjściu nie nawdychać się dymu i nie prześmiardnąć tytoniem...
  • piotrekposiadala

    >Doroti napisała:
    >To jedynie brak szacunku ze strony osób palących.
    >Jeśli trują siebie to jest ich indywidualna
    >decyzja, ale czemu nie liczą się z osobami
    >niepalącymi... to żenujące, że nie
    >można opuścić jakiegokolwiek budynku na
    >terenie UW, żeby przy wyjściu nie nawdychać
    >się dymu i nie prześmiardnąć tytoniem...
    >

    chyba przesadzasz...
  • Anonim


    >chyba przesadzasz...

    dlaczego? ma racje. trudno o strategicznie gorsze miejsce niż grupka palaczy przy wejściu/wyjściu. nie wiedzieć czemu - zwykle tam stacjonują. :-/

  • piotrekposiadala

    a gdzie maja stacjonowac, na dachach?
    zreszta watpie ze przez czas przejscia przez grupke palaczy ubranie zdazylo nasiaknac dymem
    pozdrawiam
  • Anonim

    >www.e2012.or g napisał
    >a gdzie maja stacjonowac, na dachach?

    a tylko przy wejściach mogą stać? jak to uzasadnisz, wygodą? :)

    >zreszta watpie ze przez czas przejscia przez grupke palaczy
    >ubranie zdazylo nasiaknac dymem

    stąd już tylko krok do: palacze w ogóle nie są problemem ; )
  • Anonim

    >www.e2012.or g napisał
    >a gdzie maja stacjonowac, na dachach?

    Tam gdzie nie będą przeszkadzać tym, którzy nie palą. Zamiast stać przy wejściu można równie dobrze odejść gdzieś dalej. Jeśli ktoś chce palić to jego sprawa, ale tylko jego do momentu, w którym nie zaczyna to dotyczyć innych, na przykład mnie. Rozumiem, że ktoś może palić, ale ja nie palę, dlaczego zatem zmuszona jestem do wdychania dymu? Mnie to wkurza.

    >zreszta watpie ze przez czas przejscia przez grupke palaczy
    >ubranie zdazylo nasiaknac dymem

    Może jak ktoś pali to nie czuje, bo dla niego to już element jego własnego zapachu...
  • Przemas

    plaacze rulez;-)
  • piotrekposiadala

    >Może jak ktoś pali to nie czuje, bo dla niego to już element jego własnego >zapachu...

    Zareczam Cie ze nie

    Moze po prostu palacze zaprotestuja przeciw paleniu na kampusie, a nie-palacze zloza pomysl w sprawie zorganizowania palarni...?
  • KitKa(t)

    nie ma sprawy, palarnia z odpowiednia wentylacja to super pomysl. podpisuje sie rekami i nogami.

    problem w tym, ze w salach sie nie miescimy, a mamy jeszcze dostac pomieszczenia na palernie... jestem dopiero na pierwszym roku, ale domyslam sie, ze uniwerek zbyt bogaty w lokale nie jest;]

    jednak mysle, ze warto walczyc o swoje prawa.
  • Towarzyszka M.

    na karowej jest 4-pietrowa palarnia (2ga klatka). sa oznakowania-tu mozna palic, to palimy. przeciez jakby zrobili palarnie to kazdy by sie tam udawal, a ze takowej brak no coz, nie nasza w tym wina. no i nie robmy afery z przechodzenia obok grupki palaczy, wiecej syfu wciagasz stojac na przystanku przy ruchliwej ulicy niz przez te 3 sekundy kiedy przechodzisz obok palacych. peace out.
  • Anonim

    >MX napisała:
    >na karowej jest 4-pietrowa palarnia (2ga klatka). sa
    >oznakowania-tu mozna palic, to palimy. przeciez jakby
    >zrobili palarnie to kazdy by sie tam udawal, a ze takowej
    >brak no coz, nie nasza w tym wina. no i nie robmy afery z
    >przechodzenia obok grupki palaczy, wiecej syfu wciagasz
    >stojac na przystanku przy ruchliwej ulicy niz przez te 3
    >sekundy kiedy przechodzisz obok palacych. peace out.

    ale czy chodzi tylko o "wciąganie" syfu? nie
    i czy musicie palić AKURAT przy wejściach, nawet jeśli nie ma wydzielonych palarni? też chyba nie.

| |

dla byłych, przyszłych i obecnych studentów UW (; PS: czytamy regulamin...



Uniwersytet Warszawski

  • do
Grona tematyczne:

Fotki

Miejsca grona (25)