Uniwersytet Warszawski [17259]

Zapisz się
  • 1
  • 2
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • Kuba

    Antybiblioteka (przykład negatywnego wzorca) wg. Umberto Eco:
    "
    A. Katalogi powinny zawierać jak najwięcej działów.
    B. Tematy powinny być określone przez bibliotekarza.
    C. Sygnatury powinny być niemożliwe do przepisania, w miarę możliwości rozbudowane, aby ten, kto wypełnia rewers nie miał nigdy dość miejsca na wpisanie ostatnich symboli i uznał je za nieważne, a dzięki temu obsługujący mógł zwrócić rewers z żądaniem uzupełnienia.
    D. Czas między zamówieniem a dostarczeniem książki powinien być bardzo długi.
    (...)
    F. Książki, dostarczone przez obsługę dzięki wypisaniu przez czytelnika odpowiedniego rewersu, nie mogą być przenoszone do biblioteki podręcznej (...). Biblioteka powinna zniechęcać do jednoczesnego czytania kilku książek, gdyż od tego można dostać zeza.
    G. W miarę możliwości winno nie być w ogóle ani jednej fotokopiarki; jeśli jednak jakaś już się znajdzie, dostęp do niej powinien być bardzo czasochłonny i kłopotliwy, cena wyższa niż na mieście, limity kopii bardzo niskie, nieprzewyższające dwóch albo trzech stroniczek.
    H. Bibliotekarz powinien uważać czytelnika za wroga, nieroba (w przeciwnym razie byłby przecież w pracy), za potencjalnego złodzieja.
    I. (...)
    J. Dział informacji winien być nieosiągalny.
    K. Należy zniechęcać do wypożyczania.
    L. Wypożyczenia międzybiblioteczne winny być niemożliwe, a w każdym razie trwać całymi miesiącami. Najlepiej jednak zagwarantować sobie niemożliwość zapoznania się ze stanem posiadania innych bibliotek.
    Ł. (...)
    M. (...) Największym wrogiem biblioteki jest pilny student; (...).
    N. Winno być całkowicie niemożliwe zjedzenie czegokolwiek w obrębie biblioteki i w żadnym razie nie powinno być mowy o posilaniu się poza biblioteką bez odłożenia wszystkich książek, z których się korzysta, tak by po wypiciu kawy trzeba było zamówić je od nowa.
    O. Niemożliwe winno być odzyskanie czytanej książki następnego dnia.
    P. Niemożliwe winno być uzyskanie informacji kto wypożyczył brakującą książkę.
    (...)
    S.(...) w sytuacji idealnej czytelnikowi nie powinno przysługiwać prawo wstępu do biblioteki; zakładając jednak że wtargnął, nadużywając w małostkowy i mało sympatyczny sposób swobód przyznanych mu na podstawie zasad roku 1789, które jednak nie zostały jeszcze przyswojone przez zbiorową wrażliwość, w żadnym razie nie może i nigdy nie będzie mógł mieć dostępu do półek z książkami - poza pośpiesznym przemknięciem przez bibliotekę podręczną.
    "

    W paru punktach jednak się bronimy, np.:
    "
    E. Nie należy dawać więcej niż jedną książkę naraz.
    M. Godziny otwarcia powinny ściśle zgadzać się z godzinami pracy, przedyskutowanymi z góry z przedstawicielami związków zawodowych: całkowite zamknięcie biblioteki w soboty i w niedzielę, a także wieczorami i w godzinach posiłków. (...)
    R. Jeśli tylko się da - żadnych ubikacji."

    Ciekawe czy coś Wam to przypomina. :)))
  • Helena 'Elbereth' Sobol

    Przypomina opis działania dużej biblioteki. :D Ale przecież jest całkiem nieźle, nawet sygnatury da się wpisać na rewersy. I działy nie są złe przecież... Tak ogólnie, nie? Mi zdecydowanie najbardziej w BUW przeszkadza przejmujące zimno. :( Nie wiem, czemu uznano temperaturę 19st. C za najbardziej sprzyjającą lekturze tudzież obsłudze. Raz w LO jeszcze specjalnie do BUW poszłam pisać wypracowanie, żeby zmusić się napisać je szybko, bo wiedziałam, że zawsze mogę liczyć na przejmujący ziąb. I tym sposobem zdążyłam je napisać na następny dzień.
  • Kosu

    >Kuba napisał
    >Ciekawe czy coś Wam to przypomina. :)))

    Przypomina mi kolejne uzewnętrzniania osoby, która próbuje się wbić w ogólny nurt krytykowania BUW (w okresach rejestracji nurt przerzuca się na USOSa). BUW ma duży zbiór pozycji i jest zorganizowany dość optymalnie. Na tyle dobrze, że większość punktów, które wymieniłeś, nie mają zastosowania.

    Weźmy punkt A. Za duża liczba działów? Przeciwnie: często zbyt mała. Chyba, że wolałbyś mieć kategorie: prawo, matma, biologia czy ekonomia, ale to się może sprawdzać na półkach w domu.
    Właściwie mogę każdy z tych punktów obalić w kontekście BUW (jako nie zachodzący lub przeciwnie - oczekiwany).

    Nie jesteś też pierwszą osobą, którą przerasta zapamiętanie czy nawet zapisanie ~10 znaków sygnatury, z czego połowa opisuje dział i pierwszą literę nazwiska autora, a reszta jedynie kolejność na półce (którą można olać, bo najczęściej nie ma ich wiele - właśnie DZIĘKI dużej liczbie kategorii). Zaproponuj lepszy szablon.

    Poza tym studiujesz prawo i piszesz taki idiotyzm:
    "Niemożliwe winno być uzyskanie informacji kto wypożyczył brakującą książkę. " Normalnie szok :/

    Ogólnie rozumiem, że Eco jest autorytetem dla masy ~25-latków, ale warto czasem się zastanowić.
  • krzy

    nie no trochę luzu;) Eco nie jest autorytetem tylko 25 latków, a jego tekst jest po prostu dobry - czyli świadomie przerysowany. natomiast jak pójdziesz do biblioteki archeologii i dostaniesz rewers wielkości paznokcia, na którym będziesz musiał zmieścić tytuł, autora itd, a miła pani spojrzy i powie, że trochę niewyraźnie to napisałeś i może lepiej popraw, to Ci się ten esej Eco przypomni.
    pozdrowienia
  • Anonim

    jak dla mnie tekst jest kapitalny (: przecież to ewidentna hiperbolizacja, a nie faktyczna krytyka ze strony cytującego. troszkę więcej luzu panie i panowie (;
  • Kuba

    Aua. <:) Przeczytałem fajny tekst i chciałem się z Wami trochę podzielić, a tu takie osobiste zarzuty. Nie do końca trafione, bo to przecież nie ja wspomniałem o BUWie - uwagi dotyczą się przecież każdej biblioteki.

    Ale do rzeczy:
    >Przypomina mi kolejne uzewnętrzniania osoby, która
    >próbuje się wbić w ogólny nurt krytykowania BUW (w
    >okresach rejestracji nurt przerzuca się na USOSa).

    Owszem, mam do BUWu liczne zastrzeżenia (szatnia, parking, ceny ksero, dostęp do komputerów), ale nie jest tak że krytykuję dla zasady - przecież w moim pierwszym poście zauważam kilka plusów.

    >BUW ma
    >duży zbiór pozycji i jest zorganizowany dość optymalnie.
    >Na tyle dobrze, że większość punktów, które
    >wymieniłeś, nie mają zastosowania.
    >Weźmy punkt A. Za duża liczba działów? Przeciwnie:
    >często zbyt mała. Chyba, że wolałbyś mieć kategorie:
    >prawo, matma, biologia czy ekonomia, ale to się może
    >sprawdzać na półkach w domu.
    >Właściwie mogę każdy z tych punktów obalić w
    >kontekście BUW (jako nie zachodzący lub przeciwnie -
    >oczekiwany).
    OK. A pomyślałeś o innych bibliotekach na naszej uczelni?
    Zauważ, że to Ty odnosisz post dotyczący "Antybibioteki" do BUWu. Choć nie da się ukryć, że mogłeś zasugerować się wypowiedzią poprzednią.

    >Nie jesteś też pierwszą osobą, którą przerasta
    >zapamiętanie czy nawet zapisanie ~10 znaków sygnatury, z
    >czego połowa opisuje dział i pierwszą literę nazwiska
    >autora, a reszta jedynie kolejność na półce (którą
    >można olać, bo najczęściej nie ma ich wiele - właśnie
    >DZIĘKI dużej liczbie kategorii). Zaproponuj lepszy
    >szablon.
    Nie szablon jest problemem, tylko ilość miejsca na rewersie.

    >Poza tym studiujesz prawo i piszesz taki idiotyzm:
    >"Niemożliwe winno być uzyskanie informacji kto
    >wypożyczył brakującą książkę. " Normalnie szok :/

    Co ma kierunek studiów do pisania idiotyzmów? Że niby studenci prawa mają na to immunitet? Niestety nie. <:)
    Poza tym, przytoczony przez Ciebie fragment to cytat, a nie moja wypowiedź. :)

    >Ogólnie rozumiem, że Eco jest autorytetem dla masy
    >~25-latków, ale warto czasem się zastanowić.

    Tu pełna zgoda. :))

    Ad manowce: nie inaczej. :)
  • Kosu

    >krzy napisał
    >nie no trochę luzu;) Eco nie jest autorytetem tylko 25
    >latków, a jego tekst jest po prostu dobry - czyli
    >świadomie przerysowany.

    Cóż. Dla mnie nie jest - pewniem dziwak. Esej mi się nie przypomni, bo autora nie czytam :]
    Hiperbolizacja oczywiście tak. Cytowanie go w ten sposób i "co Wam to przypomina" załatwia ten efekt. Cytować trzeba "umić". Też mogę zacytować coś i napisać "co Wam to przypomina?" i to coś może być takie, że zostanę posądzony o rasizm, nazizm, szowinizm i jeszcze 100 "-izmów" :D

    natomiast jak pójdziesz do
    >biblioteki archeologii i dostaniesz rewers wielkości

    Piszemy o BUWie. Nie moja wina, że niektóre wydziały mają dziwaczne zwyczaje w różnych dziedzinach. Dziś dowiedziałem się, że Psychologia ma swój własny system, bo USOS (...). Rzeźnia; (
    A rewersy to już mogliby sobie wszyscy darować w XXI wieku (smutnym jest, że w BUW czasem są one konieczne - to jest realny zarzut do tej instytucji; ))
  • Kosu

    >Kuba napisał
    >Owszem, mam do BUWu liczne zastrzeżenia (szatnia, parking,
    >ceny ksero, dostęp do komputerów), ale nie jest tak że
    >krytykuję dla zasady - przecież w moim pierwszym poście
    >zauważam kilka plusów.

    Prawdę mówiąc nie wiem jakie można mieć zarzuty do szatni. Poza oczywiście tym, że wooooooolno. Do dostępu do kompów akurat nic nie mam poza tym, że jest on mało użyteczny. Z tego co widziałem głównie służą do gg i odpisywania na maile. Mogliby to zmienić.

    >OK. A pomyślałeś o innych bibliotekach na naszej
    >uczelni?

    Prawdę mówiąc z niewieloma miałem kontakt. Konkretnie korzystałem z: MIM, FUW, WNE, WZ, Biologia, Chemia. Te biblioteki są prawie bez zarzutu. Domyślam się, że np na wydziałach filologicznych wygląda to gorzej, ale umówmy się: tam gorzej wygląda cała organizacja, więc można przymknąć oko; )

    >Co ma kierunek studiów do pisania idiotyzmów? Że niby
    >studenci prawa mają na to immunitet? Niestety nie. <:)
    >Poza tym, przytoczony przez Ciebie fragment to cytat, a nie
    >moja wypowiedź. :)

    Ty cytujesz :P
    Poza tym o ochronie danych osobowych to chyba Ty powinieneś więcej wiedzieć od np pediatry (mimo wszystko prosimy lekarzy o nie trzymanie dokumentacji pacjentów na biurku w formie "kupek" :/)

    >Tu pełna zgoda. :))

    Przepraszam, że się tak rzuciłem, ale miałem wczoraj kolejne starcie z zupełnie oporną istotą - właśnie w temacie BUW. W nocy nie spałem, więc był taki przerzut, a jak wiadomo przerzuty nie są dobre :)
  • Doman

    Panie w szatni nie wcale takie złe. Gorzej jak się trafi na studenta odrabiającego karę i ćwiczącego przy okazji strajk włoski w praktyce. Oczywiście szatnia na MIM-ie jest klasa sama dla siebie.

    A te 19 stopni to ma być optymalne dla książek. Parafrazując "Chłopaków...", jeszcze by sobie studenci pomyśleli, że biblioteka jest dla nich ;)
  • krzy

    >Cóż. Dla mnie nie jest - pewniem dziwak. Esej mi się nie
    >przypomni, bo autora nie czytam :]

    czyli, że co? nie przeczytałeś pierwszego posta? bo jak tak to może Ci się jednak przypomni:/
    >Hiperbolizacja oczywiście tak. Cytowanie go w ten sposób i
    >"co Wam to przypomina" załatwia ten efekt. Cytować trzeba
    >"umić". Też mogę zacytować coś i napisać "co Wam to
    >przypomina?" i to coś może być takie, że zostanę
    >posądzony o rasizm, nazizm, szowinizm i jeszcze 100
    >"-izmów" :D

    być może załatwia być może nie, ten tekst ma swoje lata i jest raczej znany, a że ktoś chciał go przypomnieć to nie powód żeby do niego strzelać. Swoją drogą mi akurat ten tekst nie kojarzy się z buwem, dużo bardziej (i myślę trafniej) kojarzy mi sie z bibliotekami instytutowymi, ale to detal.

    >Piszemy o BUWie. Nie moja wina, że niektóre wydziały
    >mają dziwaczne zwyczaje w różnych dziedzinach.
    no więc chyba jednak nie piszemy o Buwie, tak samo jak nie piszemy o winie;) ale jeżeli wszystkie dziwaczne zwyczaje Buwu bierzesz na siebie to miło.
    Swoją drogą nie wiedziałem, że w buwie jest 19 stopni;) to może tłumaczyć dlaczego ludzie przychodzą do niego dopiero w czerwcu..
    pozdrawiam serdecznie

  • Helena 'Elbereth' Sobol

    >krzy wrote:
    >Swoją drogą nie wiedziałem, że w buwie jest 19 stopni;)
    >to może tłumaczyć dlaczego ludzie przychodzą do niego
    >dopiero w czerwcu..
    >pozdrawiam serdecznie

    Żeby nie było - z termometrem nie przyszłam. :P Ale tak na oko - jest mniej więcej tak samo zimno, jak u rodziców w salonie, gdy ojciec nastawi klimę pod swój gust. :D

  • józio

    >Swoją drogą nie wiedziałem, że w buwie jest 19 stopni;) to może >tłumaczyć dlaczego ludzie przychodzą do niego dopiero w czerwcu..

    10/10 (dla mnie zimno nie jest, ale skojarzenie kapitalne)
  • Kosu

    >Doman napisał
    >Panie w szatni nie wcale takie złe. Gorzej jak się trafi
    >na studenta odrabiającego karę i ćwiczącego przy okazji

    Nie wiem czy to kara czy po prsotu praca. Faktem jest za to, że w godzinach luźniejszych potrafią się tak wczytać w jakąś lekturę, że trzeba budzić.

    >strajk włoski w praktyce. Oczywiście szatnia na MIM-ie
    >jest klasa sama dla siebie.

    Szatnia na MIM... :D. Po tygodniu przestałem oddawać kurtkę (mniej więcej jak drugi raz usłyszałem od pana oglądającego gołą babę w Fakcie "prosze sobie wzionć").

    >A te 19 stopni to ma być optymalne dla książek.

    Mi się nawet wydawało, że książki wolą mniej, a to jakiś kompromis jest. Także polecam docenić fakt, że jednak nie tylko książka jest ważna dla bibliotekarzy i dbają o Was :P

    >Parafrazując "Chłopaków...", jeszcze by sobie studenci
    >pomyśleli, że biblioteka jest dla nich ;)

  • Helena 'Elbereth' Sobol

    >Kosu wrote:
    >Szatnia na MIM... :D. Po tygodniu przestałem oddawać
    >kurtkę (mniej więcej jak drugi raz usłyszałem od pana
    >oglądającego gołą babę w Fakcie "prosze sobie
    >wzionć").

    Coś nie tak z 'prosze sobie wziońć'? :P
  • Anonim

    >Kosu napisał
    >Piszemy o BUWie.

    a kto tak powiedział? :D

    a na MiM to faktycznie, "niech pani wejdzie i sobie weźmie" :D chociaż zerknął jednym okiem czy aby na pewno swoją kurtkę biorę, a nie np. kradnę płaszcz jakiegoś biednego kolegi-studenta q:
  • Lulu_aga

    "Ciekawe czy coś Wam to przypomina. :)))"

    przypomina mi to zajęcia na 1 roku w 1 semestrze informacji naukowej i bibliotekoznastwa, kiedy to szczegółowo omawialiśmy ten tekst:]

    ps: musieliśmy znać go szczegółowo;]
  • Kuba

    ahaś, na bibliotekoznawstwie to lektura obowiązkowa :D
  • Lulu_aga

    od razu widać, kto jest studentem IINISB:D
  • Auris

    Typowe dla studentów - tylko narzekacie! A niższa temperatura (19 st. to ciepło!) jest nie tylko lepsza dla książek, ale i dla mózgu :) A jeżeli jeszcze marudzicie, to radzę odwiedzić Bibliotekę Narodową i tam w gorącym okresie przed sesją poczekać w naprawdę niskiej temperaturze min. 2 godz. na książki - koszmar !!!
  • dama z łasiczką

    Czy ktoś musiał w BUWie płacić za zniszczenie książki? Właśnie zobaczyłam w swoim profilu w uwagach, że nałożono na mnie karę finansową za zniszczenie książki, której na pewno nie zniszczyłam. Czy, a jeśli tak, to jak można odwołać się od takiej decyzji?
  • 1
  • 2
| |

dla byłych, przyszłych i obecnych studentów UW (; PS: czytamy regulamin...



Uniwersytet Warszawski

  • do
Grona tematyczne:

Fotki

Miejsca grona (25)