Uniwersytet Warszawski [17259]

Zapisz się
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • Dea Augusta

    Pewnie zeby było dobrze wylapać te osoby ale boje sie zemogło by to przyprać forme polowania na czarownice i wyrządzić wiecej szkody niż pożytku
    Lepiej zajmijmy sie kwestiami naukowymi
  • jurekzet

    Nie oburza was stanowisko naszego Uniwersytetu w sprawie lustracji? Na stronie UW jest uchwała Senatu, która w imieniu całego Uniwersytetu nie zgadza się na ujawnianie współpracowników służb PRL.

    Ci sami ludzie, którzy wyrzucali Leszka Kołakowskiego i donosili na swoich kolegów, a poźniej w marcu 68' byli z dnia na dzień awansowani na tytuły profesorskie i obsadzani na katedrach UW za lojalność komunistom, teraz w koalicji strachu protestują przeciw lustracji.

    Uniwersytet to również studenci, ja jako student chcę znać prawdę o tamtych czasach. Czemu w imieniu "całego uniwersytetu" się Senat wypowiada. Przez cały PRL naszych rówieśników pałowało ZOMO, ścigała SB i tłamsiła władza. Lecz to studenci zwyciężyli, dziś nie ma PRLu, ale nadal na Uniwersytecie są ludzie, którzy usuwali tych studentów, ludzie posłuszni tamtej władzy, ówcześni marksiści, marionetki.

    Czy wolność naukowca ma być wolnością od moralności?

    Czemu mamy to tolerować?!
    Nie chcę żeby mnie uczyli docenci marcowi.

    A Wy?

    Tak mnie jakoś naszło dzisiaj :)
  • jurekzet

    Mnie najbardziej oburza, że UW miesza się w politykę. To chyba drugi raz w historii. Pierwszy raz w sprawie wejścia do UE i teraz drugi w spraiwe ustawy o lustrację, się oburza i ocenia ustawę. To nie jest rola Senatu UW, żeby mieszać się w politykę i oceniać. A gdzie był Senat jak pałowali studentów? Wtedy się nie mieszał w politykę! Tylko teraz.
  • Anonim

    hm. racje tez masz w tym co mowisz. jednak zwaz, ze ci co ucza tez jakas wiedze maja, i nie sa wychowawcami, zatem o ile nie wykladaja socjologii czy czegostam podobnego, nadaja sie jak kazdy inny z ta sama wiedza. dajmy na to, uczac fizyki czy xx jezyka raczej nie wyjdzie to ze pracowali dla prl czy ze maja takie a takie poglady na polityke itp. moj wydzial np bez wspolpracy z prl by po prostu nie powstal, wiec na co mi ta lustracja? pozatym, co to wlasciwie zmieni. ze dowiemy sie ze rektorka byla kolaborantka na przyklad? no i co? moze sie odwola? xDDD wez, to smieszne jakies. przeciez sam mowisz ze jak palowali studentow to uw sie nie mieszalo do tego- znaczy ze maja nas w....... czyliz e nawet jakby sie zlustrowali i bysmy ich znienawidzili, zmieni to tylko nasze nastawienie do nich, z obojetnego/negatywnego, na bardziej negatywne/wrogie. i nic poza tym.
  • Anonim

    >jurekzet napisał
    >Nie oburza was stanowisko naszego Uniwersytetu w sprawie
    >lustracji?

    nie bardzo, miejscami można być z niego dumnym.

    >Na stronie UW jest uchwała Senatu, która w
    >imieniu całego Uniwersytetu nie zgadza się na ujawnianie
    >współpracowników służb PRL.

    oburza nas raczej brak czytania ze zrozumieniem. studenci UW powinni posiadać taką umiejętność.
  • MM

    >jurekzet napisał
    >Uniwersytetu nie zgadza się na ujawnianie
    >współpracowników służb PRL.

    Dla poparcia tego twierdzenia możesz wskazać taką uchwałę wraz z jej konkretnymi fragmentami?

    >Ci sami ludzie [...]

    Możesz podać nazwiska aktualnych senatorów UW którzy robili rzeczy które im zarzucasz?

    >Uniwersytet to również studenci, ja jako student chcę
    >znać prawdę o tamtych czasach. Czemu w imieniu "całego
    >uniwersytetu" się Senat wypowiada.

    W Senacie UW zasiadają przedstawiciele wszystkich grup społeczności akademikciej, także studenci. Ponadto Parlament Studentów UW, niejednogłośnie, po bardzo burzliwej dyskusji, przyjął własne stanowisko w tej sprawie. Mam nadzieję, że niedługo pojawi się w Internecie.

    >A Wy?

    Ja mogę się zgadzać lub nie zgadzać z tymi uchwałami, ale zanim coś na ten temat napiszę, przemyślę to, zorientuję się w stanie rzeczy i jeszcze raz zastanowię. Inaczej można się tylko wygłupić. Tę metodę polecam też inny, szególnie, że materia czarno-biała nie jest, ma za to wiele problematycznych i np. dla mnie bardzo konfundujących aspektów.
  • jurekzet

    >nmj napisała:
    >hm. racje tez masz w tym co mowisz. jednak zwaz, ze ci co
    >ucza tez jakas wiedze maja, i nie sa wychowawcami, zatem o
    >ile nie wykladaja socjologii czy czegostam podobnego, nadaja
    >sie jak kazdy inny z ta sama wiedza. dajmy na to, uczac
    >fizyki czy xx jezyka raczej nie wyjdzie to ze pracowali dla
    >prl czy ze maja takie a takie poglady na polityke itp.

    Nie! Po stokroć nie! Co znaczy "jakąś tam wiedzę mają"? To jest Uniwesytet Warszawski, to zobowiązuje. Nie chodzi tylko o wiedzę ale o moralność. Czy jeśli ktoś dobrze zna japoński i ma talent dydaktyczny to może już być świnią z etycznego punktu widzenia? Każdy profesor jest też wychowawcą, bo szuka się w nim autorytetu, bo szuka się wzorców, bo uczy przyszłe elity i daje przykład całym sobą. Nie zgadzam się na taki relatywizm. Na taką bylejakość, że są jacy są. Gdyby nie komunizm niektórzy z nich by tu nie wykładali, a wykładali by ludzie z wiedzą większą niż "jakaś tam" i z kręgosłupem moralnym twardszym niż twardy opór Senatu UW wobec lustracji. Wykładali by tu tylko profesorowie z etosem profesury przedwojennej, a nie gomułkowej.
  • jurekzet

    >kkw napisał

    >nie bardzo, miejscami można być z niego dumnym.
    Z których fragmentów jesteś dumny? Z ataków politycznych na obóz rządzący? Komentowania bieżącej polityki? To jest rola Senatu UW?
    Wyrażać poglądy i frazesy znane mi z przystanków autobusow.
    >
    >oburza nas raczej brak czytania ze zrozumieniem. studenci UW
    >powinni posiadać taką umiejętność.

    To, że sprzeciwia się ujawnianiu współpracowników (lustracji) jest oczywiste. To, że czyni to jakby w imieniu wszytskich jest sugerowane. Tymbardziej, że w mediach słyszę ciągle "Uniwersytet Warszawski sprzeciwia się lustracji". Czyli taki jest odbiór społeczny, że to cały Uniwersytet się sprzeciwia!

    Mnie bardziej oburza relatywizm i oportunizm młodych niż brak umiejętności czytania ze zrozumieniem. Uwierz, wolę ludzi szlachetnych niż "posiadających umiejętnośc czytania ze zrozumieniem".


  • jurekzet

    Nie poszczególne fragmenty ale cała uchwała 180 i 181 jest napisana w duchu niezgody na lustrację. A czym jest lustracja jak nie ujawnianianiem współpracowników?

    Haha! Podać nazwiska? TO WŁAŚNIA LUSTRACJA MA UJAWNIĆ TE NAZWISKA! Co za absurdalne pytanie.
    Czy jesteś może z Parlamentu Studentów? Czy masz z nimi jakiś kontakt? Chciałbym spotkać tych prawych ludzi głosujących przeciw.

    Piszesz:"Ja mogę się zgadzać lub nie zgadzać z tymi uchwałami, ale zanim coś na ten temat napiszę, przemyślę to, zorientuję się w stanie rzeczy i jeszcze raz zastanowię"

    I jeszcze raz przemyślisz i jeszcze raz się zorientujesz i jeszcze raz zastanowisz. I trwa to już 17 lat! Naprawdę taka dialektyka w tych sprawach jest niewskazana. Trzeba działać. I lepiej się wygłupić niż milczeć gdy nam się coś nie podoba. I lepiej się wygłupić i dopiąć celu niż rozważać, analizowac i zostawić wszystko po staremu, siłą inercji. Studiuję filozofię ale uwierz, że czasem trzeba wstać z fotela i zarzucić swoją głęęęęboką zadumę. Działajmy!

  • Anonim


    > >nie bardzo, miejscami można być z niego dumnym.
    > Z których fragmentów jesteś dumny? Z ataków politycznych na obóz rządzący? Komentowania bieżącej polityki? To jest rola Senatu UW?
    > Wyrażać poglądy i frazesy znane mi z przystanków autobusow.

    Wg mnie Senat UW powinien wyrażać swoje zdanie w sprawach istotnych, a taką istotną sprawą jest "lustracja", skoro też dotyczy to środowiska akademickiego. Nie widze powodu by zabierać głos Senatowi UW. Często zasiadają tam ludzie o wiele mądrzejsi niż gorące głowy na ul. Wiejskiej.

    A z czego jestem dumny? Za to, że bronią godności UW, Konstytucji i zagwarantowanych w niej praw. Dumny jestem też z tego, że nie mają klapek na oczach jak nasi politycy.

    Szerzej o ustawie lustracyjnej i jej błędach możesz poczytać w uchwale Rady WPiA UW.

    http://www.wpia.uw.edu.pl/pl/index....

    Po liczbie błędów można przypuszczać, że upadnie w Trybunale Konstytucyjnym.

    > To, że sprzeciwia się ujawnianiu współpracowników (lustracji) jest oczywiste.

    to tam przeczytałeś czy tak chciałeś przeczytać?

    > To, że czyni to jakby w imieniu wszytskich jest sugerowane. Tymbardziej, że w mediach słyszę ciągle "Uniwersytet Warszawski sprzeciwia się lustracji". Czyli taki jest odbiór społeczny, że to cały Uniwersytet się sprzeciwia!

    a wiesz jak działają media? im bardziej sensacyjny nagłówek, tym lepiej się gazeta sprzeda. UW jest przeciwne lustracji w tej formie, jaką proponuje nowa ustawa. interesuje Cie odbiór społeczny czy to co ma do powiedzenia Twoja Uczelnia?!?!

    > Czy jeśli ktoś dobrze zna japoński i ma talent dydaktyczny to może już być świnią z etycznego punktu widzenia? Każdy profesor jest też wychowawcą, bo szuka się w nim autorytetu, bo szuka się wzorców, bo uczy przyszłe elity i daje przykład całym sobą.
    > Nie zgadzam się na taki relatywizm. Na taką bylejakość, że są jacy są.

    a kim Ty u licha jesteś by oceniać ludzi żyjących w tamtych czasach? masz problemy z uzyskaniem paszportu?! kim Ty jesteś i kim są ludzie z IPNu, którzy w dużej części nie pamiętają notabli PRL w tv ani tamtejszych realiów?

    jakie Ty masz moralne prawo domagać się lustracji w obecnie proponowanej formie? jest dla Ciebie "oczywiste", że mozesz sie domagać usunięcia jakiegoś pracownika UW, bo kiedyś, 40 lat temu, coś podpisał?

    poza tym, czemu nikt nie zauważa tego, że władza gra nam na nosie i chce przy okazji HUCZNEJ lustracji zbić kapitał polityczny i spolaryzować jeszcze bardziej społeczeństwo?

    Lustracja - tak, pełne otwarcie teczek i dostęp dla wszystkich. W obecnej formie to tylko kolejne długie oczekiwania na sprawiedliwość, arbitralne wyroki niedoinformowanych pracowników IPN, sensacyjne nagłówki w gazetach, flesze aparatów przez kolejne 10-15 lat, biorąc pod uwagę ilość która podlega pod ustawę.

    jeśli naprawdę chcemy lustracji w tej formie, to jesteśmy nie tylko ekonomicznie w tyle za Europą, ale moralnie i mentalnie. tutaj polecam film "Życie na podsłuchu", szczegolnie sceny końcowe. Oscara dostał nieprzypadkowo.

  • Anonim

    może jeszcze dodam, że Ty jedynie o profesorach przedwojennych czytasz. Niektórzy jednak żyli w II RP, PRL, w nich umarli albo żyją nadal. PRL była wtedy jedyną Polską jaka mogła być.

    Wielu z tych ludzi, służyło swojej ojczyźnie w sposób najlepiej jaki mogli. Niektórzy coś podpisali, może donieśli a nawet współpracowali głębiej... tylko czy nam to teraz oceniać? ich działalność i ich postawę, która na swój sposób była patriotyczna, bez żadnej ironii. Zdaje sobie sprawe, ze wśród tych wszystkich przypadków współpracowań były przypadki podłe i zasługujące na jakąś kare, ale ten sposób lustracji na pewno tego nie uczyni.

    urządzamy teraz polowanie na czarownice już za sam podpisany papierek..., a za jakieś 20 lat sami możemy być ścigani za sympatyzowanie z tą czy inną partią, tym czy tym kościołem, służbą w Policji czy Wojsku. może być kolejna lustracja... i co wtedy sami będziemy myśleć?

    akta IPN powinny być jawne dla wszystkich i tyle w temacie lustracji.
  • Anonim

    Ja w calej lustracji nie rozumiem jednego.

    Dlaczego najgorszym grzechem czlowieka ma byc wlasnie to, ze wspolpracowal [zostal zmuszony, sam chcial - niezaleznie od motywacji].

    Dlaczego czlowiek posadzony o wspolprace/faktcyznie wspolpracujacy jest skonczony w 'polityce' [vide usuniecie Gilowskiej z rzadu po oskarzeniach] - mimo, ze faktycznie nie zlamal prawa - bo wspolpraca z Sb [niezaleznie ja ja osadzamy] nigdy nie zostala uznana za przestepstwo, ktory robil cos tam w PRL jest 'gorszy' od tego, ktory obecnie lamie prawo i pluje na zasady RP [vide Lepper jako wicepremier].

    Dlaczego nikt nie zmusza ludzi do skladania oswiadczen, ze nie sa mordercami, gwalcicielami, podpalaczami czy wyznawcami szatana [:P] a trzeba skladac oswiadczenia dotyczace podpisania jaksi kwitow np. 30 lat temu.

    Prosze mnie tylko zle nie zrozumiec. Nie jestem przeciwnikiem lustracji. Uwazam tylko, ze we wszystkim trzeba zachowac jakis umiar. Nie mozna ciagle rozliczac przeszlosci zapominajac o terazniejszosci.

    Ciagle, od 18 lat rozliczamy wszystkich z PRL ale dlaczego nie rozliczamy ich za aktualna dzialalnosc? Dlaczego toleruje sie na eksponowanych stanowiskach takie moralne zera jak Lepper i jjego ekipa [przypadek rekomendowanej do Trybunalu Konstytucyjnego przez Samoobrone pani B., Lyzwinski, Beger, Chojarska] czy jak poprzednia ekipa SLD + Kwasniewski - ulaskawienie takiego zera jak Sobotka, ktory sprzedal policjantów przestepcom. Dlaczego za to sie nie tarci stolkow, nie dostaje sie zakazow pelnienia funkcji publczinych, nie jest sie opluwanym przez ludzi itp. itd

    Wszyscy tylko poluja na czarownice z przeszlosci.
  • jurekzet

    >kkw napisał
    >może jeszcze dodam, że Ty jedynie o profesorach
    >przedwojennych czytasz. Niektórzy jednak żyli w II RP,
    >PRL, w nich umarli albo żyją nadal. PRL była wtedy
    >jedyną Polską jaka mogła być.
    >
    >Wielu z tych ludzi, służyło swojej ojczyźnie w sposób
    >najlepiej jaki mogli. Niektórzy coś podpisali, może
    >donieśli a nawet współpracowali głębiej... tylko czy
    >nam to teraz oceniać? ich działalność i ich postawę,
    >która na swój sposób była patriotyczna, bez żadnej
    >ironii. Zdaje sobie sprawe, ze wśród tych wszystkich
    >przypadków współpracowań były przypadki podłe i
    >zasługujące na jakąś kare, ale ten sposób lustracji na
    >pewno tego nie uczyni.
    >
    >urządzamy teraz polowanie na czarownice już za sam
    >podpisany papierek..., a za jakieś 20 lat sami możemy być
    >ścigani za sympatyzowanie z tą czy inną partią, tym czy
    >tym kościołem, służbą w Policji czy Wojsku. może być
    >kolejna lustracja... i co wtedy sami będziemy myśleć?



    Jeśli nie rozumiesz, że komunizm był zbrodniczym reżimem w wielu aspektach gorszym od faszyzmu, to nie mamy o czym rozmawiać. Komunizm pochłonął więcej ofiar niż faszyzm. To samo mógłbyś pisać o III rzeszy. Bez komentarza.
  • MM

    >jurekzet napisał
    >Nie poszczególne fragmenty ale cała uchwała 180 i 181
    >jest napisana w duchu niezgody na lustrację. A czym jest
    >lustracja jak nie ujawnianianiem współpracowników?

    Skoro tak twierdzisz, to sugeruję jeszcze raz przeczytać te uchwały. I jeszcze raz. Podpowiem Ci - jest różnica pomiędzy ideą lustracji, a konkretną realizacją tej idei (student filozofii powinien to rozumieć). W tych uchwałach jest mowa o konkretnych sposobach realizacji.

    >Haha! Podać nazwiska? TO WŁAŚNIA LUSTRACJA MA UJAWNIĆ TE
    >NAZWISKA! Co za absurdalne pytanie.

    Czyli a priori zakładasz, że ten kto jest "przeciw" jest winny... To w sumie wpisuje się w logikę akutalnej formy lustracji. Lustracja nie ujawni, kto wyrzucił Kołakowskiego z uczelni - z tego co wiem, jest to wiadome. Postawiłeś konkretny zarzut konkretnej grupie ludzi - senatorom UW. Albo podaj teraz, kto konkretnie dokonał czynów o które oskarżasz, albo wycofaj się z tych oskarżeń. Na gronie, anonimowo oskarżenia rzucać łatwo, gorzej z powiedzeniem tego pod swoim nazwiskiem i publicznie - bo za coś takiego miałbyś z góry przegrany proces.

    >Czy jesteś może z Parlamentu Studentów? Czy masz z nimi
    >jakiś kontakt? Chciałbym spotkać tych prawych ludzi
    >głosujących przeciw.

    No to teraz spadłem z krzesła. Zaklasyfikowałeś już sobie "prawych ludzi". A wiesz chociaż co było dyskutowane i głosowane?

    >I jeszcze raz przemyślisz i jeszcze raz się zorientujesz i
    >jeszcze raz zastanowisz. I trwa to już 17 lat! Naprawdę
    >taka dialektyka w tych sprawach jest niewskazana.Trzeba
    >działać.

    Taaaa, trzeba działać - oskarżyć, niszczyć, łamać prawo, prawda ma znaczenie drugorzędne, najpierw rzućmy oskarżenia, znajdźmy winnych, prawda ma tu znaczenie drugorzędne, ważne, że wina przyciąga sędziów... Wiesz, czyje to myślenie?

    > I lepiej się wygłupić niż milczeć gdy nam
    >się coś nie podoba. I lepiej się wygłupić i dopiąć
    >celu niż rozważać, analizowac i zostawić wszystko po
    >staremu, siłą inercji.

    Łał, wywód normalnie jakby żywcem z 1789.

    > Studiuję filozofię ale uwierz,
    >że czasem trzeba wstać z fotela i zarzucić swoją
    >głęęęęboką zadumę.

    Nawet najbardziej szczytna idea czy potrzeba nie zwalnia z obowiązku myślenia, w szczególności o konsekwencjach i nautrze etycznej własnych działań. Działać trzeba, ale wtedy kiedy się wie, że własne działania przyniosą pożytek, nie szkodę.
  • Anonim


    >Jeśli nie rozumiesz, że komunizm był zbrodniczym reżimem
    >w wielu aspektach gorszym od faszyzmu, to nie mamy o czym
    >rozmawiać. Komunizm pochłonął więcej ofiar niż
    >faszyzm. To samo mógłbyś pisać o III rzeszy. Bez
    >komentarza.

    Ja rozumiem, że Tobie najłatwiej się obrazić i stwierdzić, że to grono nic nie rozumie? :) Nie zyskasz tak sympatyków lustracji w tej formie jaką proponuje PIS. Dlaczego odpowiadasz wybiórczo?

    Być może komunizm był gorszy od faszyzmu - temat na oddzielną dyskusje. Ale co to ma do lustracji? Wskaż związki, wskaż dlaczego tak uważasz.

    Wolałbym jednak żebyś nie stawiał znaku równości pomiędzy polskim komunizmem lat 1960-1989 (bo w zasadzie tylko tacy ludzie są do tej pory "aktywni"), komunizmem stalinowskim i III Rzeszą, bo parsknę śmiechem na takie porównanie. Relatywizm Cie, jak pisałeś, oburza.

  • jurekzet

    Pominę milczeniem Twój mentorski, wywyższający się ton i ataki ad personam.

    1.Odnoszę nieodparte wrażenie, że realizacja tej ideii będzie zawsze zła w opinii tych, co mają być jej poddani, że to gra na zwłokę.
    2. Zakładam, że ten kto jest przeciw ten stoi po jednej strony barykady z byłymi sbekami, ubekami i tw.
    3. Tak oskarżam! Oskarżam o strach. To chyba nie jest karane?
    4. "z prawymi" ludźmi to był pewnien żart ale w istocie mam prawo tak myśleć. Stąd moja chęć spotkania ich, by sie utwierdzić w tym przekonaniu lub je porzucić.
    5. Wiem, że lustracja przyniesie pożytek, nie szkodę.
  • jurekzet

    Dyskusja z KKW sprawia mi szczególne trudności, bo nie nadążam za takimi pytaniami: "Być może komunizm był gorszy od faszyzmu - temat na oddzielną dyskusje. Ale co to ma do lustracji? Wskaż związki, wskaż dlaczego tak uważasz." Zaufaj mi, lustracja i komunizm mają coś wspólnego.
  • Anonim

    >Wskaż związki, wskaż dlaczego tak
    >uważasz." Zaufaj mi, lustracja i komunizm mają coś
    >wspólnego.

    Widzę, ze zamiast rzetelnie dyskutować lubisz zatrzymywać dyskusje na sprawach formalnych.

    Wyjasnie najprościej jak umiem: odwołałeś się do faktu (?), że komunizm był gorszy od faszyzmu. Prosze, wskaż mi związki co robi ten ___"faszyzm"___ w tej dyskusji o lustracji ludzi aktywnych zawodowo zwykle już po 1960 r. Bardzo mnie to interesuje.

    >1.Odnoszę nieodparte wrażenie, że realizacja tej ideii będzie zawsze zła
    > w opinii tych, co mają być jej poddani, że to gra na zwłokę.

    a nie odnosisz wrazenia, ze niektórzy chcą jak najgłosniejszej lustracji by podzielić społeczeństwo i nadal grać kartą lustracji przez kolejne 10 lat?

    > 2. Zakładam, że ten kto jest przeciw ten stoi po jednej strony barykady > z byłymi sbekami, ubekami i tw.

    tak... jestem przeciwnikiem lustracji w formie obecnie proponowanej, co absolutnie oznacza, że choć urodziłem się w '85, można mnie postawić na równi z ubekami, esbekami, tw... zawsze też marzyłem o tym, by służyć w ZOMO.

    aż zacytuje J. Kaczyńskiego:
    "My jesteśmy tu gdzie wtedy, oni tam, gdzie stało ZOMO."

    ;))
  • MM

    >jurekzet napisał
    >Pominę milczeniem Twój mentorski, wywyższający się ton
    >i ataki ad personam.

    Mentorski ton? Ataki ad personam? Wypraszam sobie. Teraz sobie pozwolę na uwagę ad personam - wygląda na to, że przypisujesz szeroko rzeczywistości więcej niż ona "mówi"

    >1.Odnoszę nieodparte wrażenie, że realizacja tej ideii
    >będzie zawsze zła w opinii tych, co mają być jej
    >poddani, że to gra na zwłokę.

    Twoje "nieodparte wrażenie" bez konkretnego uzasadnienia nie może być jakąkolwiek podstawą do formułowania prawomocnych sądów o takiej sile.

    >2. Zakładam, że ten kto jest przeciw ten stoi po jednej
    >strony barykady z byłymi sbekami, ubekami i tw.

    No to masz uproszczony sposób widzenia świata i właściwie tyle można powiedzieć. Skoro odrzucasz pogłębioną refleksję, sam skazujesz się na to, że inni nie będą traktować Ciebie i tego co mówisz poważnie.

    >3. Tak oskarżam! Oskarżam o strach. To chyba nie jest
    >karane?

    Oskarżyłeś o coś innego. Nie zmieniaj wątku. Już ktoś zwrócił uwagę, że ustosunkowujesz się tylko do tego, co jest dla Ciebie wygodne, niewygodne dla Ciebie wątki pomijasz.

    >4. "z prawymi" ludźmi to był pewnien żart ale w istocie
    >mam prawo tak myśleć. Stąd moja chęć spotkania ich, by
    >sie utwierdzić w tym przekonaniu lub je porzucić.

    Masz prawo myśleć, że są prawi ludzie którzy głosowali przeciw czemuś czego nawet nie widziałeś, nie wiesz jak było sformułowane i właściwie nie wiadomo czego dotyczyło... Fajna konstrukcja myślowa. Posiedzenia PS UW odbywają się nieregularnie, następne będzie pewnie po świętach. A strona PS UW jest tutaj: http://parlament.uw.edu.pl/

    >5. Wiem, że lustracja przyniesie pożytek, nie szkodę.

    Oczywiście, że jakiś pożytek przyniesie. Przy okazji jednak może skrzywdzić ludzi którzy na to nie zasłużyli (zarówno możliwymi niesprawiedliwymi oskarżeniami, jak i samym naruszeniem czyjejś godności). I nie jest to wina lustracji jako idei, ale tej właśnie formy realizacji lustracji. I tak też ja rozumiem ten protest. Lustracja jako taka jest do przeprowadzenia metodami nie naruszającymi niczyich praw a dającymi pożądany efekt czyli coś na kształt prawdy, jednak metoda ta jest żmudna, długotrwała i po prostu mało efektowna, co czyni ją mało atrakcyjną z politycznego punktu widzenia.
  • jurekzet

    Nie atakuj mnie ad personam! ("zamiast rzetelnie ndyskutować, lubisz..")

    Bo komunizm nie skończył sie w 1960 roku! Faszyzm się skończył, ale komunizm trwał. I cały PRL to byli spadkobiercy stalinizmu. To byli ludzie w linii prostej od Katynia, że użyję mocnego porównania, to był totalitaryzm w Polsce do roku 1989. Ci którzy byli posłuszni tej władzy, którzy kosztem donosicielstwa i usługiwania awansowali, kosztem emigracji dużej częsci inteligencji mieli polę do popisu na małym placyku im. Marksa, Ci ludzie nie zasługują, żeby jeszcze teraz mieli prestiż i szacunek.

    Przepraszam jeśli się unoszę, ale leżą mi na sercu te sprawy, bo moja rodzina to ofiara komunizmu, bo moj dziadek to prześladowany AKowiec, ojciec był relegowany z UW za strajki, wujkowie siedzieli w więzieniach politycznych. I to nie tylko mój resentyment, ale walka o pamięć.
| |

dla byłych, przyszłych i obecnych studentów UW (; PS: czytamy regulamin...



Uniwersytet Warszawski

  • do
Grona tematyczne:

Fotki

Miejsca grona (25)