-
Anonim
Na początek zapewniam,że ten wątek nie jest w choćby w najmniejszym stopniu rasistowski ksenofobiczny itd. Chciałbym spytać się o zdanie szanownych studentów i inne osoby lepiej zorientowane w temacie który poruszę. Otóż jak pewnie sporo część z was się zorientowała mamy wysyp na naszym Uniwerku studentów z krajów arabskich. Mam z nimi dodatkowo kontakt przez fakt mieszkania w akademiku gdzie jest ich szczególna mnogość. Chciałem sie was spytać czy waszym zdaniem program pomocy tym studentom jest dobrze zorganizowany? Podam przykłady:
1.Do polski przyjechali studenci nie znający nawet podstaw jakiegokolwiek języka europejskiego.
Powiecie,że się nauczą i że są pod opieką osób znających język.
2. kwateruje się tych studentów bez znajomości np polskiego lub angielskiego w pokojach z polakami. Znam przypadki gdzie do dwóch polaków dodano bliskowschodniego współlokatora.
Mieszkam w akademiku u uwierzcie z Polakami czasem trudno się dogadać,ale jak wytłumaczyć na migi: wyłącz światło, nie hałasuj, to Twoja szafka, ktoś do Ciebie dzwonił. Ciężko uwierzcie bo znam takie pokoje.
3. Nie zaznajomiono ich z podstawami naszej kultury, szczególnie względem Kobiet. Dużo konfliktów jest na tym polu szczególnie miedzy partnerami Polek a Studentami z krajów Arabskich.
4. Pod względem higieny i zwyczajów w tym względzie też się różnimy , a nikt im o tym nie powiedział niestety.
Podsumowując nie jest moim celem ich wyrzucać itd. Wiem, że jest to program pokazujący im, ze Zachód nie jest zły,ale czy rzucający ich w obcą kulturę, bez znajomości języka do akademika zamieszkiwanego tylko przez Polaków(wiem,ze jest akademik dla obcokrajowców ale ja w takim nie mieszkam). Czy to nie rodzi niepotrzebnej wrogości? Zjawisku temu przyglądam się dłuższy czas. Myślałem, że to chwilowe dlatego się nad tym nie zastanawiałem. Pewien okres już wśród nas są i nic sie nie zmienia. Nie widać poprawy. Widzę, że się bardzo starają, zagadują do nas. Fajne to jest, ale trzeba ich otoczyć większą opieką i więcej nauczyć. To jest przecież kosmiczna kultura. Dlatego chcę by pokochali nasz kraj i jak najlepiej nas wspominali. Co o tym sądzicie? -
the_melon_ company
Myślę, że jeżeli ktoś się decyduje na zaproszenie takich studentów do nas, to powinien wiedzieć jak się Nimi zająć, żeby Oni się u nas dobrze i bezpiecznie czuli, a dodatkowo nie wchodzili w konflikty z Polakami przez pomyłkę wynikającą z braku znajomości naszego języka i kultury.
Ja rozumiem chęć integracji i popieram to ,ale komu niby mają służyć wspólne pokoje, jeżeli mieszkające w nich osoby nie mogą się porozumieć w najprostszych sprawach?
Zapraszać- tak, ale potem wziąć za gości odpowiedzialność i umieć się nimi zaopiekować.
W Polsce to zawsze się robi wszystko do połowy... -
BaSiA
ja mysle,ze jezeli jest tak jak mowisz (jezyk!) to taki pobyt moze przyniesc im wiecej zlego niz dobrego, beda sie czuc wyobcowani a wrecz wrogo traktowani (kolega z pokoju w akademiku ma prawo byc poddenerwowany kiedy faktycznie nie moze sie porozumiec z cudoziemcem a stad juz krok do konfliktu) potem wroca do domu i beda sie wypowiadac o nas niepochlebnie:(
jestes pewien ,ze nie chodza na zajecia do Polonicum>? Ze nie maja mentorow z Orientalistyki? Musze sie przyznac,ze ja nie slyszalam o tym programie-myslalam,ze przyjechali oni na zwykle rzadowe stypendia. Mozna gdzies poczytac o tym programie? -
Anonim
Ja mam taką studentkę na roku i mogę spokojnie powiedzieć, że nią się po prostu nikt nie zajmuje. Od pierwszego dnia gdy przyjechała na wydział to inni studenci pierwszorocznie (też przecież jeszcze nieobeznani z realiami) muszą się nią zajmować bo opiekunowie roku nic nie wiedzą, panie w dziekanacie nic nie wiedzą i w ogóle nikt nic nie wie. Z formalnościami jest takie zamieszanie, że można obłędu dostać, z ususem są problemy (bo przecież polskiego numeru pesel taki student nie ma), z językiem, z wykładami, że już o egzaminach nie wspomnę. Trzeba jej wszystko tłumaczyć po pięć razy bo ona nie ma pojęcia o tym co to są zaliczenia, wpisy do indeksu... To jest horror! Rzucili dziewczynę na głęboką wodę i są szczęśliwi, że mają program wymiany :/ -
-
Anonim
właśnie z takimi przykładami mam kontakt. Może jest na tym gronie ktoś kompetentny i nam to wyjaśni -
Anonim
Wątpie, skoro kompetentnych nie mogłyśmy z koleżanką znaleźć na całym naszym wydziale. -
Użytkownik zalatany
Tu nie chodzi tylko o studentów z bogatych krajów wschodu. Na UW przyjezdzaja tez studenci z np. Iraku, dla ktorych jedyna alternatywa jest pozostanie w kraju i smierc pod czołgiem lub z karabinu.
Daje to troche do myslenia. -
Anonim
A ktoś powiedział, że chodzi o bogatych? Tego wątku nie załapałam chyba. Dziewczyna o której ja piszę przyleciała do nas bowiem prosto z Bagdadu i nie wygląda na córkę szejka. -
Anonim
czy ja niewyraźnie piszę? chodzi o tych wlaśnie z Iraku afganistanu itp. Głownie Irak mamy -
l0g1n
" czy ja niewyraźnie piszę? chodzi o tych wlaśnie z Iraku afganistanu"
Gwoli ścisłości: Afgańczycy to nie Arabowie.
Do rzeczy:
To oczywiście skandal, że UW przyjmując pewną grupę studentów z zagranicy nie zapewniło im jednocześnie wystarczającej pomocy w postaci przedstawicieli dziekanatu/instytutu do spraw obcokrajowców itd.
Inna sprawa, że powinni skutecznie sprawdzać znajomość popularnych języków obcych(angielski, francuski, niemiecki, hiszpański itd), bo w innym wypadku pobyt w Warszawie przeradza się po prostu w azyl polityczny. -
ann
to prawda... szczególnie kiedy Irakijczyk pojawia się na kierunku z którym Polacy mają problem ( mówię o chemii) koleś nie mówił ani po polsku ani po angielsku czy francusku... i z tego co się orientuję już nie studiuje... -
Anonim
Łatwiej mają moim zdaniem Ci na kierunkach ścisłych, matematykopodobnych. W końcu matematyka jest wszędzie taka sama. A jak takiej dziewczyny uczyć pedagogiki, jeśli jej trzeba tłumaczyć co to znaczy pedagogika, co to znaczy dziecko, że już o trudniejszych słowach nie śmiem wspomnieć... U nas nie ma żadnych uniwersalnych symboli, niczego takiego. Trzeba na prawdę nieźle znać zagwozdki językowe nawet będąc polakiem by poprawnie odpowiedzieć na podchwytliwe pytania z psychologii... -
Anonim
-
<--NEOKarolinIZM-->
Fajnie że poruszyłeś ten problem, bo szczerze mówiąc, nie wiedziałam nawet,że takowy istnieje... nie mam styczności z akademikiem, wydział z dala od Kampusu i chyba mało atrakcyjny dla obcokrajowców... widziałam póki co jedną Azjatkę...
Ciężko jest mi sobie wyobrazić, że wrzucają komuś do pokoju człowieka, który nie zna żadnego języka zachodnioeuropejskiego...; / MASAKRA jakaś!!! Również zgodze sie z pogladem, że taki pobyt w Polsce (tak zoorganizowany) może pozostawić jedynie złe wspomnienia... Chyba, że faktycznie chodzi tylko o azyl polityczny... Ale jeśli nie chodzi o naukę a azyl, to po co utrudniać życie (i tak mającym ciężko) polskim studentom... pfff u nas to tak zawsze, coś by chcieli a nie koniecznie mogą... kto się wogóle zajmuje tym programem? to jest w ramach erasmusa?; / <coś jakoś dziwnie> -
Anonim
Rzecz w tym, że ja nawet nie wiem czy to jest jakiś konkretny program. Owa dziewczyna, którą znam przybyła do naszej ojczyzny z jednym jedynie świstkiem podstęplowanego przez UW papieru, który zaświadczał, że owa osóbka została przyjęta na nasz wydział. Panie w dziekanancie nawet nie wiedziały, że takowa osoba ma się u nas pojawić. Chyba, że udawały... :/ -
w
Witam, nie jestem "aktywna gronowiczka", ale temat mnie zaciekawil, przede wszystkim dlatego, ze sama mialam z nim stycznosc- przez jakis czas mieszkalam w jednym pokoju w akademiku z Irakijka. Dziewczyna pochodzila raczej z bogatego( nawet bardzo bogatego) domu, nie musiala placic za akademik, dostawala ( jesli dobrze pamietam) ok. 700zl na wlasne potrzeby, bez zadnych egzaminow mogla sobie wybrac dowolny kierunek na UW, chodzila oprocz tego na intensywny kurs polskiego i angielskeigo( za darmo), i na jakies zajecia z informatyki itp.( czy ktorys ze studentow polskich, czy to w Polsce, czy to za granica, ma zapewnione przez rzad, tudziez uczelnie, takie warunki........?!?!?!?!) Dziewczyna ta nie znala nawet podstaw angielskiego, o innym jezyku obcym nawet nie wspominajac. Zdaje sobie sprawe z tego, ze sytuacja polityczna w Iraku niezbyt ciekawa(!!!)! Jestem tez ZDECYDOWANIE OTWARTA na inne narody, kultury itp i TOLERANCYJNA ! Lecz jak czytam wasze wypowiedzi o tym, jak to sie krzywdzi studentow np. z Iraku, to nie moge pozostac obojetna... Gdy porownuje sobie warunki, jakie maja polscy studenci za granica( np. jako student Erasmusa wyjezdzajac z mojego wydzialu dostaje sie maksymalnie 300 euro, co czasem tylko na akademik starcza( np. w przypadku Monachium) i studenci z Iraku w Polsce, to nie wiem, czy mam sie smiac, czy plakac. Dlaczego nie ma zadnej weryfikacji dochodow studentow zagranicznyhc, tylko kazdy z nich dostaje tyle samo, bez wzgledu na to czy ma kasy jak lodu, czy nie ma na jedzenie..?
Zdaje sobie sprawe, ze nie jest im latwo( poznalam spora grupke studentow z Iraku, niektorzy nie znali nawet podstaw angielskiego, nauka polskiego szla im jak po grudzie, mieli problemy z zalatwieniem najprostszych spraw, typu wymiana poscieli w akademiku). Sama niejednokrotnie im pomagalam, jak moglam, bo domyslam sie, ze nie czuja sie u nas komfortowo przez to, ze nie potrafia sie porozumiec. Chce tylko zwrocic uwage na jedna sprawe: nikt ich nie zmuszal do przyjazdu tutaj, wiedzieli, dokad jada, zdawali sobie sprawe, ze bez angielskiego ani rusz... Poza tym wiekszosc z grupy ktora poznalam, to calkiem zamozni ludzie, maja wlasne laptopy, komorki itp, i przynajmniej pod wzgledem materialnym znajduja sie w duzo bardziej komfortowej sytuacji niz wiele studentow z Polski. Aha, i z tego co wiem, to na wiekszosci wydzialow, ze wzgledow oczywistych, maja taryfe ulgowa. Maja tez pomoc w postaci ludzi z orientalistyki( ci z kolei dzieki temu maja kontakt z jezykiem arabskim), tamtejszych profesorow itp... Wiec nie jest do konca tak, ze sa oni pozostawieni sami sobie.
Aha, chcialabym jeszcze podkreslic, ze wypowiadam sie tylko i wylacznie na podstawie wlasnych doswiadczen, biarac pod uwage tylko grupe kilkudziesieciu Irakijczykow ktorych poznalam. Byli wsrod nich bardzo sympatyczni, pracowici i otwarci ludzie, ktorzy na pewno skorzystaja z pobytu u nas, ale byly tez osoby, co do ktorych mam raczej niemile wspomnienia. Ale nie bede sie wdawac w szczegoly, zeby Was nie zrazic.
Aha, jeszcze jedno, gdy umieszcza sie Irakijczyka, ktory ani slowa po ang czy polsku nie kuma, w jednym pokoju z 2 Polakami, to nie tylko Irakijczykowi jest ciezko!!! Kto mieszkal w akademiku, ten wie, ze czasem 3 Polakow nie moze sie dogadac, a co dopiero, jak nie mozna sie z kims nawet na migi porozumiec...?
No i jeszcze na koniec chcialam powiedziec, ze nie wiem dokladnei na jakich zasadach przyjazdzaja do nas studenci z Iraku, z tego co wiem, to chyba chodzi o jakies umowy rzadowe miedzy danymi krajami, na pewno nie jest to Erasmus. Wiec neistety pod tym wzgledem nie moge rozwiac Waszych watpliwosci.
-
w
aha, pozdrawiam "inicjatora tematu", z tego co zdazylam sie zorientowac- mieszkanca Zwirka:)
Pozdrawia byla mieszkanka Muchomorka:) -
kamilluc
Witam.
Mieszkalem przez 3 lata w akademiku na zwirkach i cos ta ten temat wiem.
Rok temu przyjechala duza grupa studentow z Iraku, ale nie tylko stamtad.
Chcialem sie tylko odniesc do programu z jakiego korzystaja studenci zagraniczni. To jak to wyglada w praktyce zostalo wyzej z grubsza opisane.
Otoz studenci ze Wschodu(uogolniajac) korzystaja z umow miedzypanstwowych, jakie rzady Polski podpisaly. To tez jest wymiana, ale rozni sie tym od Erazmusa, ze studiuja Oni u nas cale 5 lat. Mozna to sprawdzic na stronach MSZ-u.
(Np. spora fala studentow z Afryki przyjechala do nas w latach 70-tych).
Jak to w szczegolach dziala, pisze "kropsi".
Maja zapewnione miejsce w akademiku, za ktore nie placa oraz stypendium(nazwe je socjalne, wynosi w przypadku Irakijczykow 700 zl). Kwota tego styendium zalezy od umow, wiec sie waha i zalezy od narodowosci.
Ciekawe jest to, iz studenci z Bialorusi dostaja 1240 zl stypendium miesiecznie. Przyjechalo ich 300 w wakacje i sa finansowani z budzetu Kancelarii Premiera. To byl specjalny program, w zwiazku z wyrzuceniem ich za poglady polityczne. Od czerwca mieli zapewniony intensywny kurs polskiego na ILS-ie oraz kurs informatyczny.
Niezle, co?
Moim zdaniem jest to niesprawiedliwe, gdyz ja, jadac na Erazmusa max. dostalbym 300 euro. Nie mam nic przeciwko, jezelibysmy byli bogatym krajem i mogli sobie na to pozwolic. Wtedy ok.
Trzeba innym pomagac. tylko na miare swoich mozliwosci!!!
To nasi rodzice placa podatki, a nie rodzice obcokrajowcow.
Nie chce byc zle zrozumiany i posadzacny o ksenofobie.
Wrecz przeciwnie.
Mam wielu znajomych za granica, wyjezdzam, planuje czesciej.
Jestem otwarty na nowe kultury, lubie wymiane doswiadczen, daje to bardzo wiele i jest niwycenialne.
Ale sadze, ze nasze panstwo "forsuje sie". Troszczy sie o innych a swoich zostawia samemu sobie. Takie mam odczucia i doswiadczenia. Ja tez pobieram stypendium socjalne, w porownaniu do studentow ze Wschodu wynosi ono 380 zl.wszystkiego (czyli styp. soj., doplata do mieszkania i wyzywienia). Jest to jedno z wiekszych swiadczen, max. mozna dostac 560 zl.
Jest to sprawiedliwe?
Niech kazdy sobie odpowie.
A co do tego, ze program wymiany nie jest przygotowany.
hmmm...
No sa to dorosle osoby, musza sobie radzic. Polacy na Erazmusie tez nie maja podane wszystko na tacy.
Aha, jeszcze jedno. Czesc z tych osob, ktore przyjechalo nie bylo wczesniej studentami, niektorzy z Irakijczykow maja 30 lat.
Wiec nie wiem jakie byly kryteria doboru.
Potwierdzam, ze czesc z nich jest zamozna, i nasze stypendium maja na "waciki". :)
Ale oczywiscie sa tez i biedniejsi. Caly przekroj.
Jeszcze jedna uwaga.
Uwazam tez za niesprawiedliwe akademik na Radomskiej. Jest on super odnowiony, wszystko jest tam czyste, sa segmenty trzypokojowe. W porownaniu do zwirek hotel. Uwazam to za obludne, ze studentom z zagranicy(glownie z Europy zachodniej) chcemy pokazac dobry.europejski standart, gdy jednoczesnie polskich studentow wrzuca sie do akademika z prusakami, sanitariatami na pietro itd. Ogolnie jak dwa swiaty. Zlote tarasy i dworzec centralny pod dachem jednej instutucji.
W czym sa lepsi ode mnie zagraniczni studenci?
Ja nie czuje zadnego dyskomfortu. Nie wiem skad takie kierunki we wladzach UW.
Podzielilem sie swoja wiedza i spostrzerzeniami na ten temat.
Pozdrawiam wszystkich i do napisania!!!
Zachecan do napisania, co myslicie na ten temat! -
|netspider|
"studenci z Bialorusi dostaja 1240 zl stypendium miesiecznie" - to dość szokujące! Spójrzmy na to pod kątem nawet nie tak bardzo odległej historii. Nasi rodacy takze emigrowali na tle politycznym, ale 400 US$ stypendium dla nich raczej nikt nie oferował. Może 12 godzinna zmiana na tokarce dawała taki wynik nawet i tygodniowo, ale jednak wrócili tu "puści", zmęczeni pracą fizyczną, a teraz czekają na "rozliczenie" z IPN-u. Mógłbym powtórzyć to co wszyscy poprzednio: nie podchodze do tego z dyskryminacją, ksenofobicznie itd. Otóż nie zgodzę się z tym, nie chodzi o to, ze oni maja mieć więcej czy mniej. Miejmy po równo, socjalistycznie:D A cała ta operacja ze stypendiami z kancelarii to kolejna zagrywa. Tak! stać nas na stypendia ale czy staniemy na straży budzącej się demokracji w całej europie wschodniej...? To daleko idące wnioski...- może ale widziałem warunki w jakich żyją polscy studenci.
Good bless my room :D -
Anonim
Dziękuję za pozdrowienia z Muchomorka:-) podejrzewałem, ze tak jest dokładnie z naszymi Irakijczykami. Na biednych nie wyglądają. Tak sobie gadają a ja bardzo chciałbym by się wypowiedziała osoba kompetentna w tym temacie.co do akademika na radomskiej to jest on do popisania się. Ale czy nie denerwuje was bardziej, ze idziecie w odwiedziny do kogoś z sggw lub polibudy i co widzicie? warunki tysiąc razy lepsze. spotkałem się z opinią Warszawiaków, ze powinniśmy być wdzięczni za to co mamy. ok zgadzam się z tym, jestem wdzięczny,ale jak zapraszam kogoś do siebie do mi wstyd.wszyscy pytają czy to jest na pewno uw a nie prowincjonalny uniwerek na ścianie wschodniej. Co do Arabów na razie pierwszy najazd przetrwany. nie przyjeżdża ich więcej
- Przeglądaj grona w kategorii Szkoły i Edukacja
- Przeglądaj grona w okolicy Warszawa
- Załóż własne grono tematyczne
Podobne Tematy
dla byłych, przyszłych i obecnych studentów UW (; PS: czytamy regulamin...
Miejsca grona (25)
-
Lucid Klub Aleje jerozolimskie 179 (Piętro 4), Warszawa
-
Coffeetura Krakowskie Przedmieście 4/6, Warszawa
-
Klub Muzyczny Red Star Aleja Wilanowska 361, Warszawa
-
Opium Club Wierzbowa 9/11, Warszawa
-
RETRO Kolejowa 8/10, Warszawa
- Dodaj miejsce

