-
Justyna
dlaczego ktoś ma być innaczej traktowany ? Co innego kiedy ktoś jest np. chory itp, a kiedy mu się zwyczajnie nie chce uczyć i ma mieć jeszcze z tego powodu ulgi w zaliczeniu? Bo studiuje już np. 10 lat... Pewnie jeden prowdzący przepuści taką osobę, a inny nie popuści... -
No właśnie. A co do tego modlenia się... Więcej labora, niż ora, to chyba dobra rada;)
-
SDDS
sam drugi raz przechodze przez pierwszy rok. pewnie znowu zawale
jestem na wieczorowych - dzieki takim jak ja, leniwym ale ambitnym wy macie ladne sale, dobre wyposazenie i tym podobne. przeszkadzam ci, ze dostalem sie na studia drugi raz? kurde no.... szkoda :)
pewnie jesli po pierwszym semestrze stwierdze, ze zapowiada sie kolejna powtorka to poprawie mature specjalnie dla takich jak ty - zeby byc na dziennych i nie dawac hajsu uczelni; )
nie kumam zlosliwosci w szkole. ktos nie zaliczy to jest glupek, a ktos zaliczy wszystko to jest madry. ludzie traktuja studia jak jakis pierdolony przymus i zawody w ktorych kazdy musi wystartowac i wygrywaja najlepsi, otoz nie. ja przez poprzedni rok zauwazylem kilka rzeczy.
pierwsza - zaliczenie odbywa sie na kilka sposobow
1. osoba zaliczajaca systematycznie sie uczy i zalicza bo umie
2. osoba zaliczajaca sciaga, kombinuje. jest pierodlonym oszustem korzystajacym z trzeciego terminu po tym jak poznala "zabezpieczenia" na poprzednich dwoch
3. ktos caly rok przebimbal, a tydzien przed egzaminem siadaja do ksiazek i na zalicznei uwygladaja jak zombie. osobiscie zaliczam sie poniekad do tej grupy; ) z tym, ze po takiej nauce to zazwyczaj zaliczenie jest loteria :D
4. znienawidzona przeze mnie grupa studentow. zazwyczaj osoby z poza warszawy, ktore sa pompowane hajsem przez starych. mieszkaja same, nie pracuja. ich iq jest ponizej przecietnej. zaliczaja bo odwalaja perfidna pamieciowe. osoby takie najlatwiej poznac po wielkim tv w mieskzaniu drogim samochodzie i tym, ze jesli zapytasz ja o cokolwiek zwiazanego z tematem, ktory ma zaliczony odpowie ci, ze nie wie :) za to jest cwaniakiem wyzywajacym od debili tych ktorym sie nie udalo
zazdroszcze? na pewno. jednak nie znosze ludzi, ktorzy obnosza sie z zaliczeniami. no kurwa parodia czlowieka. skad ich tylu? to produkt ambicji rodzicow
druga.
"bo bez studiow nie ma pracy", co za bullshit :\ sam znam wiele osob majacych przyzwite zarobki bez studiow. na zachodzie to w ogole taki tekst powoduje smiech na sali.
ktos sobie studiuje kilka lat - jego sprawa. ja to w ogole porzucilem kontakty na uczelni wlasnie zeby nie slyszec tego marudzenia ludzi. OH TY ZNOWU TUTAJ STUDIUJESZ?
kuurwa az sie zdenerwowalem na noc :\
btw. szukam pracy jako hodowca pracy zubrowej. jak masz dobre serce i podoba ci sie filmik, ktory nakrecilem to wez kliknij mi plusa. :)
http://www.trawazubrowa.pl/kandydat... jesli mod stwierdzi, ze tutaj nie ma miejsca na takie cos to niech wywali ten fragment postu do innego psujacego tematu. wierze, ze skoro tak sie wyprulem na posta to mgoe sobie pozwolic na mala reklame :D -
A
to ile czasu się studiuje to indywidualna sprawa każdego studenta,niech każdy się martwi o siebie,life is brutal. -
-
naszaron
ten temat i jego argumentacja założycielki tylko pokazuje ze dzienni macie jakieś kompleksy względem zaocznych... -
Anonim
Myślę, że koleżanka raczej odnosiła się bardziej do wszelkiego typu studentów, właśnie z naciskiem na dziennych; ) -
annagie
>naszaron napisał
>ten temat i jego argumentacja założycielki tylko pokazuje
>ze dzienni macie jakieś kompleksy względem zaocznych...
O_o Podaj jeden przykład, jakie kompleksy może mieć student
dziennych względem studenta z zaocznych? -
SDDS
-
Justyna
>naszaron napisał
>ten temat i jego argumentacja założycielki tylko pokazuje
>ze dzienni macie jakieś kompleksy względem zaocznych...
Wręcz przeciwnie, ja osobiście uważam, ze wieczni studenci są tylko na dziennych. Na zaocznych są raczej bardziej zorganizowani ludzie, ze specyzowanymi celami, którzy łączą prace na cały etat ze studiam, a na dziennych to różnie bywa;) Ja osobiście bardzo podziwiam studentów zaocznych, czy wieczorowych, który pracują przed zajęciami! To chyba kolega naszron ma jakieś kompleksy, które "leczy" dopisując przed swoim nazwiskiem na profilu gronowym mgr... (bez komentarza...) -
Madziuha
a nie wydaje się wam, że po prostu nie można ocenić całej grupy, powiedzmy, 20.000 studentów dziennych na uw i drugie tyle zaocznych i wieczorowych (nie wiem konkretnie, tak około) a jedynie indywidualne przypadki?...
Wiadomo, że są tacy, którzy pracują, żeby sobie na studia zarobić. Nie każdy może mieć na tyle zdolności/szczęścia, żeby się dostać na dzienne, ale to go jeszcze nie skreśla chyba..
Są też tacy, którym za wszystko płacą starzy, mają swoje mieszkania, przyjeżdżają na zajęcia mercem itd. I im zazdrościmy, dlatego ich nie lubimy :P
Są też tacy, którzy żyją pod presją rodziny/otoczenia, że studia maja być skończone i już. Ich sprawa co zrobią ze swoim życiem i czy znajdą czas na swoje potrzeby/marzenia itd.
I nie można wiedząc, ze ktoś studiuje zaocznie lub wieczorowo od razu stwierdzić do jakiej z powyższych grup należy (o ile w ogóle należy)..
-
naszaron
zrobiłem to mam, będę dopisywał gdzie będę chciał - i nie tobie o tym decydować
może też Ci sie kiedyś uda, ale z takim aspołecznym nastawieniem - to ucz sie dobrze bo znajomych co Ci pomogą za wielu mieć nie będziesz -
Justyna
A skąd niby wiesz, czy ja nie mam już tytułu mgr? nawet mnie nie znasz, a już niby wiesz, ze jestem aspołeczna? Lepiej się nie wypowiadaj skoro mnie na oczy nie widziałeś, bo się tylko ośmieszasz... Tak się skała, że akurat bardzo wielu osobom pomogłam i nadal pomagam bezinteresownie, a Tobie nic do tego. -
Anonim
>naszaron napisał
>ten temat i jego argumentacja założycielki tylko pokazuje
>ze dzienni macie jakieś kompleksy względem zaocznych...
WTF? No teraz to żeś przywalił z grubej rury.
Ja bym nigdy nie chciała być na zaocznych.. ba! Zrezygnowałam z archeologii, bo mi oferowali wieczorowe miast dziennych =p Kto płaci za studia ten głupi :D ...nie no, żart oczywiście :) bo sama buliłam za kulturoznawstwo (co prawda w szkole w której warunki i sprzet bije na głowę UW..) Ale nie widzę ani jednego powodu by chcieć być w skórze studentów zaocznych; ] -
Justyna
Dla mnie głównym argumentem za studiowaniem zaocznie jest możliwość łączenia pracy ze studiami, zdobywania doświadczenia itp. Ale dla mnie warto jest studiować zaocznie tylko wtedy, kiedy mamy fajną pracę, którą lubimy i która jest związana z kierunkiem studiów i tym co chcemy robić w przyszłości. Inna kwestia, kiedy ktoś musi się sam utrzymać, to wiadomo nie ma wyboru i każda praca jest wtedy dobra.
Ale w dzisiejszych czasach chyba nie warto studiować dziennie... teraz liczy się głównie doświadczenie, a studia wiadomo, że i tak niewiele uczą tego co jest potrzebne w przyszłej pracy.
- Przeglądaj grona w kategorii Szkoły i Edukacja
- Przeglądaj grona w okolicy Warszawa
- Załóż własne grono tematyczne
Podobne Tematy
|
|
dla byłych, przyszłych i obecnych studentów UW (; PS: czytamy regulamin...
Miejsca grona (25)
-
Lucid Klub Aleje jerozolimskie 179 (Piętro 4), Warszawa
-
Coffeetura Krakowskie Przedmieście 4/6, Warszawa
-
Klub Muzyczny Red Star Aleja Wilanowska 361, Warszawa
-
Opium Club Wierzbowa 9/11, Warszawa
-
RETRO Kolejowa 8/10, Warszawa
- Dodaj miejsce

