-
Lulu_aga
Moze to jest droga do normalności? może powinniśmy wyjść na ulicę. Dołączą się ludzie, którzy mają dość władzy PIS i cyrku na cały świat? -
Dobry.
Jasne, nie krepuj się. Studenci na ulicach, jak historia pokazuje, zawszed powodowali czuły uśmiech na twarzach polityków.
- Patrz Jarek. Studenci. Pamiętasz, jak tacy byliśmy?
- Pamiętam Lechu, pamiętam. Ale już jesteśmy duzi i poważni.
- Noo..Chodź, chodź, zejdziemy niżej, to se czymś rzuce w nich.
Jest jeszcze możliwa druga opcja, kiedy manifestacja będzie iść ulicami Warszawy, i jak napisałeś, dołączą się ludzie. Miliony. I do pochodu dołączą się drogowcy, i lekarze, i wykształciuchy, i policjanci, reprezentacja kraju, i Adam Małysz, i obsługa MC Donalda...Wszyscy wyjdą na ulicę i nic nie będzie.
I 3 opcja. Normalne jest to, że rządzi rząd wybrany demokratycznie, w demokratycznych wyborach. Że niby po co komu taka manifestacja? Rząd jest reprezentatywny i nieprzypadkowy. Taki został wybrany, i miejmy na dzieję na jak najszybsze samorozwiązanie.
I jakiej, do cholery, jakiej trzeba naiwności żeby pisac takie bzdury?
"Moze to jest droga do normalności? może powinniśmy wyjść na ulicę. Dołączą się ludzie, którzy mają dość władzy PIS i cyrku na cały świat? "
Tak, a potem będziemy żyli długo i szczęśliwie. -
ღ Marcia ღ
Widać że niektórym się na wakacjach nudzi i nie mają co ze sobą zrobić; ) -
Anonim
-
-
i zrobimy poma.. nie ona juz byla
Zolta rewolucje!!
tak tak! zrobmy to!
nooooooooooot -
♫
-
Lulu_aga
-
Lulu_aga
no tak....... ale pewnie-lepiej żyć w państwie, które przynosi wiochę na cały świat. Chcę po prostu zapobiec, by po raz kolejny nie wybrano PIS -
Karusza
ja sądze że zawsze warto się pokazac ze swoim niezadowoleniem. W końcu zyjemy w panstwie demokratycznym i mamy do tego prawo. Zawsze lepiej cos zrobic, nawet jesli to nie przyniesie pozadanego efektu niz siedziec na tylku i pieprzyc. Calkowicie popieram takie inicjatywy -
Dobry.
To dobrze, bardzo dobrze. Powiem więcej: jesteś jak ktoś, kto chce pomóc w chorobie i amatorsko przeprowadza cierpiącemu trepanację czaszki. Problem w tym, że Ty nie znasz się na trepanacji, a chory cierpi na wątrobę.
Manifestacja - kogo przed kim? Manifestacja ludzi przeciw władzy PiS, przed ludźmi przeciw władzy PiS? PiS nie ma poparcia początkowego, tj. 25% uprawnionych do głosowania (co nie stanowi tak naprawdę 1/4 narodu). W tym momencie to o wiele mniej. Nikt ich nie chce, ale mają instrumenty władzy (demokratycznej!) do przedłużenia tej zabawy choćby o rok.
Dalej - nie problem w PiS, tylko w wyborcach. Zdjaesz sobie sprawę, co może zrobić sprawny PR? Dajmy na to, że samorozwiązanie mamy już dziś. Potem, kampania jedzie na Jarosławie Kaczyńskim - szeryfie, który "chciał dobrze, ale układ nie pozwolił". Lech nadal jest prezydentem.
Cóż Ci pozostyaje Luluś? Może moralna rewolucja? Olanie demokratycznych procedur? Jest pewne ugrupowanie które przyjmuje taką taktykę, jacyś...Prawi i sprawiedliwi, nie pamiętam jak się zwą...
Reasumując: poczekaj, zastanów się. Jesteśmy po tej samej stronie barykady. Jeszcze. -
Dobry.
>KSU napisała:
>ja sądze że zawsze warto się pokazac ze swoim
>niezadowoleniem. W końcu zyjemy w panstwie demokratycznym i
>mamy do tego prawo. Zawsze lepiej cos zrobic, nawet jesli to
>nie przyniesie pozadanego efektu niz siedziec na tylku i
>pieprzyc. Calkowicie popieram takie inicjatywy
Załóż koszulkę. Przypnij przypinkę. Też uważam, że lepiej coś robić, dlatego staram się nieco uśmiadamiać.
Ale taka inicjatywa to JEST siedzenie na tyłku i pieprzenie. Bo jeśli zakazujesz i narzekasz, nie dając alternatywy, tylko przeszkadzasz.
W tym momencie PiS ma dużo elektoratu negatywnego, ludzi, którzy zagłosują na wszystko "tylko nie PiSiory". I nabiorą się znowu. W tej chwili PO, na którą wszyscy teraz patrzą, znana i ceniona jest głównie za to, że "nie jest PiS".
Zrozum problem, pogadaj ze znajomymi. Przekonaj, żeby poszli na wybory. Zrób to merytorycznie. Jeśli chcesz się wykrzyczeć, po prostu idź na koncert.
Btw: na ostatnim woodstocku mogłem coś takiego zaobserwować. Dużo haseł, płycizny, sloganów, okrzyków, piwa, i 0 konkretów. Chociaż było tam tysiące ludzi, prawdopodobnie nie liczą się jako siła polityczna.
Dlatego, cytując Jarosława, "Tu jest Polska!". Gdzie elektorat. A "tam inni szatani", gdzie nie głosują, a potem narzekają, że nie ich prezydent.
-
Dobry.
>♪ napisał
>Dobry - chapeau bas!
Kapelusz zostaw =]
Pozdrawiam pokrewny ISNS. -
Piotr
Na mnie możesz liczyć, jak będziesz coś organizowała, to daj znać. Jeśli ludzie nie są chętni aby iść, (bo nie wierzą że to coś da) to może choćby jakaś happening? -
Piotr
Tak - masz rację sprawny PR może robić ludziom wodę z mózgu. Potrafi np wmówić ludziom starszym, że rządy PiS będą dobre dla ich wnuków. Przekonają ich do tego stopnia, że oni nawet się nas swoich wnuków nie zapytają. Taka manifestacja pokazała by czego chcemy, że chcemy normalnego państwa bez podsłuchów i nepotyzmu. -
Anonim
Z jednej strony koledze Dobremu odmówić racji nie można, taka demonstracja za wiele by nie zdziałała.
Aczkolwiek jest i strona druga - ludzie chcą wyrazić swój sprzeciw, bezczynność bywa frustrująca. Jedni dokonują samospalenia, inni wolą wersję lajt, np. w postaci demonstracji. Więc jak ktoś chce pokrzyczeć, zresztą moim zdaniem słusznie, to nie widzę powodu, aby taki pomysł na samym starcie mieszać z błotem.
Amen
ps zresztą, na przykładzie Francji widać, że czasem strajk, manifestacja i takie tam działają. Jak stoją lotniska, transport kołowy i takie tam, politycy miękną. -
Karusza
Dobry
Taka inicjatywa to jest w/g mnie jakies szersze pokazanie naszego sprzeciwu- naszego czyli ludzi mlodych. Jakbym chciala "trepanowac czaszke" to sama bym startowala w wyborach
Ja tez bylam na woodstocku i tez slyszalam te hasla. Mylisz sie mowiac o braku konkretow. Sadze ze jestes po prostu bardzo negatywnie nastawiony do tego typu inicjatyw. Gwarantuje Ci ze wlasnie po tych wszystkich haslach do urn pojdzie duzo wiecej osob niz mialo zamiar na poczatku. Ja chociazby, Dzieki tym haslom polityka przestala mi zwisac
Ze znajomymi mam to przegadane na wszystkich plaszczyznach, ale szczerze mowiac zadnego postepu z tego tytulu nie widze. Ludzie musza pokazywac sprzeciw. Takie gadanie po katach nic nie da. Nawet jesli idea manifestacji nie dotrze do wladzy, to napewno dotrze do innych, zmusi do myslenia. Trzeba tylko pomoc dostrzec problem- tak jak zrobili to lekarze. I bardzo bym sobie zyczyla zebys nie robil tutaj ze mnie jakiejs zbuntowanej i zarazem niemyslacej istoty- Ty masz swoje zdanie, ok. Ja uwazam, ze metoda tkwi w zwracaniu uwagi na problemy. dosc lekcewazaco napisales o koszulkach i przypinakch, ale sama oblepiam miasto vlepkami stowarzyszenia w ktorym dzialam i pewnie nawet nie zdajesz sobie sprawy jak to dziala, jak daje do myslenia i jak bardzo potrafi zmienic czyjs swiatopoglad -
Dobry.
Ok. To co npisałem zabrzmiało agresywnie? Trudno. Ale nie ma, Twojego i mojego zdania. Jest: możesz mieć inne zdanie, ale rację mam ja. Tak odbieram Twój post powyżej.
I podtrzymuję. Jeśli vlepka, albo manifestacja jest w stanie zmienić czyjś sposób myślenia, to mówimy o orwellowskiej owcy, która zmieni się pod wpływem kampani jeszcze kilka razy.
Nie mylę się mówiąc o braku konkretów na woodstocku. Oraz podobnych imprezach. Także manifestacjach i happeningach.
Taka była na przykład bezrefleksyjna i banalna (a zarazem słuszna) manifestacja przeciw Giertychowi.
P{odobne akcje zdają się mówić, że najważniejsze problemy naszego kraju, to fakt pokrewieństwa najważniejszych polityków, ich wzrost czy porównanie do czegoś tam.
Zwróć jeszcze uwagę na samo określenie - manifestacja. Chcesz/chcecie zamanifestować niezadowolenie? A po co? Albo: co dalej?
Zdecydowana większość ludzi ma dość PiS, a jako takie poparcie ma tam, gdzie akurat nie docieracie. Chcecie się spotkać i potakiwać sobie?
Nie zrozum źle - mamy podobne poglądy, ale wnerwia mnie niemiłosiernie, że ktoś, z kim się zgadzam marnuje energię bezsensownie. -
Anonim
>Dobry. napisał
> Nie zrozum źle - mamy podobne poglądy, ale wnerwia mnie
>niemiłosiernie, że ktoś, z kim się zgadzam marnuje
>energię bezsensownie.
Czy bezsensownie, wydaje mi się kwestią dalece dyskusyjną.
Wydaje mi się, że taka demonstracja nie miałaby na celu przekonanie np. mieszkańców Świętokrzyskiego,że na pis lepiej nie głosować, bo faktycznie to nic nie da. Bardziej, co już pisała koleżanka wyżej, winna mobilizować tych, którzy chcą w dniu wyborów zostać w domu.
Czemu te patałachy z PiS wygrały? Przecież nie dzięki gremialnemu popraciu, ale dlatego, że wielu potencjalnym przeciwnikom tej partii nie chciało się ruszyć tyłka do urn. -
Lulu_aga
OKI-JA JUŻ NAMAWIAM ALL, BY RUSZYLI TYŁKI DO WYBORÓW!
ALE BOJĘ SIĘ, ŻE I TAK ZNÓW POPRĄ PIS
POCZYTAJCIE FORA TVN24_ILE TAM JEST ZWOLENNIKÓW PIS...MATKO -
Dobry.
Hmm, powiedzmy. W takim razie niech sobie pobędę sceptykiem, ale rzeczywiście - nie wykluczam.
Sądzę, że zatoczymy kółko. Nie ma szans na skuteczne działanie w polityce bez naginania prawdy, małych albo wiekszych świństewek. Żeby stanąć po którejść stronie - za lub przeciw jakiejś politycznej opcji (partii/politykowi/idei itd) trzeba ją bezrefleksyjnie negować - a to nie daje rozwiązania i nie większego sensu.
Naiwność ideowców (na których mam alergię) i tak w końcu będzie przerobiona przez cyników (takich jak ja, mniej lub bardziej uczciwych).
Manifestacja może się odbyć. Ci którzy się zgadzają, będą zgadzać się dalej. Ci, którzy się nie zgadzają, uznają manifę za innych szatanów, układ, karły reakcji, wykształciuchów, albo co tam jeszcze.
Manifestacja...a białe miasteczko? 3 miechy, wsparcie praktyczne i duchowe warszawiaków, zainteresowanie mediów, wywiady...
I ignorowanie tematu przez najbardziej pożądanych. Tak, można zabić milczeniem. Tak, może się po prostu nic nie wydarzyć.
Zwrócę uwagę na jeszcze jedno. Jakkolwiek los pielęgniarek jest conajmniej przygnębiający (jak i całej służby zdrowia), tak były tylko przeciw. I jedyne grające rolę recepty rozwiązanie polegało na dopłatach, co z kolei musi wnerwić każdego rozumiejkącego podstawy ekonomii. Więcej pieniędzy dla służby zdrowia to pompowanie dziurawej dętki.
Podobnie manifestacja (ewentualna) to brak pomysłu, sposro niezadowolenia, i droga do nastepnego niezadowolenia za 2-3 lata.
- Przeglądaj grona w kategorii Szkoły i Edukacja
- Przeglądaj grona w okolicy Warszawa
- Załóż własne grono tematyczne
Podobne Tematy
|
|
dla byłych, przyszłych i obecnych studentów UW (; PS: czytamy regulamin...
Miejsca grona (25)
-
Lucid Klub Aleje jerozolimskie 179 (Piętro 4), Warszawa
-
Coffeetura Krakowskie Przedmieście 4/6, Warszawa
-
Klub Muzyczny Red Star Aleja Wilanowska 361, Warszawa
-
Opium Club Wierzbowa 9/11, Warszawa
-
RETRO Kolejowa 8/10, Warszawa
- Dodaj miejsce

