Uniwersytet Warszawski [17258]

Zapisz się
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • chwila

    Według mnie artykuł w GW to po prostu zebrane najbardziej skrajne zachowania właścicieli mieszkań. Wiadomo, że tacy się zdarzają, ale nie wszyscy są właśnie tacy.
    Popieram castingi, bo w końcu ktoś remontuje swoje mieszkanie nie po to, żeby lokator po miesiącu je zniszczył (a lokatorzy zdarzają się różni). Właściciel mieszkania ma niestety często tylko kilkanaście minut, żeby po wyglądzie (niestety) i przez rozmowę ocenić potencjalnego lokatora. Nie popieram oczywiście zadawania pytań osobistych i umawiania po 30 osób na tą samą godzinę. To już przesada, każdemu należy się szacunek (jak już ktoś tutaj o tym napisał)
  • chwila

    Może troszkę nie na temat

    http://gospodarka.gazeta.pl/gospoda...

    ciekawe kiedy u nas tak będzie... chyba się nie doczekamy
  • Gato Negro Dragón Rojo

    jesli chodzi o wynajmowanie mieszkan: pytania o palenie, ile osob bedzie mieszkalo, są jak najbardziej na miejscu (chociaz ja jako paląca chetna na mieszkanie i tak bym sklamala i gówno by się wlasciciel dowiedzial). ale pytania do pary, czy są małżeństwem, bo ktos nie uznaje mieszkania przed slubem, są już przegięciem. pewne rzeczy zależą po prostu od kultury osobistej.
    wynajmowanie mieszkan zawsze jest obarczone pewnym ryzykiem, to ryzyko niwelowane jest np. kaucją czy odpowiednio wysokim czynszem. jak ktos chce wynajmowac mieszkanie, to musi liczyc się z prawdopodobienstwem zniszczenia tego mieszkania.
    a te castingi to pic na wode: np. jestem palącym, wiecznie imprezującym punkiem. na casting przychodze w czysciutkim sweterku i bez irokeza, mowie, ze nie pale i moim zyciem są ksiażki. i jak to teraz zweryfikowac?
  • L :)

    >:D 200% UW:D!!! (?) napisała:
    >Ok, rozumiem, że chcą poznać lokatora czy
    >współlokatora, ale ocenianie po wyglądzie czy butach to
    >przesada. A takie przypadki są, i nikt mi nie wmówi, że
    >nie, bo sama szukam, gadałam z mnóstwem ludzi itd.
    >
    >Poza tym, po prostu okoliczności sprzyjają tym, którzy
    >mogą sobie wybrać współlokatora. Zatrzęsienie
    >studentów w Warszawie i warszawiacy robią kasę na
    >ludziach z innych, biedniejszych części Polski.
    >Ale gdyby studentów było mniej, to by nie wybrzydzali,
    >tylko brali, bo nieważne jaki jest, grunt, żeby kasę
    >dawał.
    >Tak samo jak ktoś wynajmuje mieszkanie i szuka sobie
    >współlokatora. Jakby nie było tylu chętnych, to braliby
    >jak leci, żeby tylko koszty wynajmu z kimś dzielić.
    >Kasa, kasa, o to tu chodzi.

    oj wierz mi w Warszawie to jeszcze w miarę grzecznie to się odbywa w Lublinie to jest dopiero jazda ^^ Ostatnio moja koleżanka trafiła na licytację czyli kto da więcej za pokój^^ cena w ogłoszeniu była 300 zł , doszło do 700; P
  • Gato Negro Dragón Rojo

    swoja drogą: czemu jest nagle az tak tragicznie z tymi mieszkaniami, ze ciezko cos znalezc? duzo studentow? nie ma miejsc w akademikach? (podobno miejsca w akademikach zostaja)
  • Aleksandra

    bardzo dużo studentów
    a na akademik trzeba sobie ,,zasłużyć''
  • Jo Croissant

    >>a poza tym, przepraszam jesli kogos uraze ale mnie smiesza oferty gdzie student poszuukuje pookoju/mieszkania najlepiej to w centrum i za smieszne pieniadze...dajmy na to 400 zl za pokoj w centrum... albo sie mieskza w centrum i duzo placi,albo sie placi mnie i mieszka troche dalej...

    o przepraszam, zdaje sie ze nie sa to nadzwyczajne przypadki: mieszkanie w centrum(pokoj "nie osobisty" oczywiscie, dzielony)ale cena zamyka sie w 400z malym zawijasem.wystarczy...dobrze sie rozejrzec i przeznaczyc kilka dni na szukanie...?
  • Elenath

    >Zatrzęsienie studentów w Warszawie i warszawiacy robią kasę na ludziach z innych, biedniejszych części Polski.

    Zacznijmy od tego, że ci rzekomi "warszawiacy robiący kasę" wcale Warszawiakami w większości nie są;) to są tacy przyjezdni, którzy też kiedyś do nas zawitali i sami wynajmowali mieszkania...
    A to, że teraz taki szał na ceny mieszkań, to już niestety po części sami agenci nieruchomości nieuczciwie kładą do głowy takie bajońskie sumy:(
  • Doman

    W warszawie mieszkań brakowało od dawna. Przyczyną są nie tylko studenci. Dużo ludzi sciąga do stolicy choćby w poszukiwaniu pracy. Nowych mieszkań buduje się za mało a jeśli już to zwykle apartamntowce bo na takich jest największy zysk.
    Do tego wszystkiego ludziom sprzykrzyły się dojazdy do pracy i zatrzymał się wypływ Warszawiaków do okolicznych miejscowości który nieco równoważył braki.
  • Savil

    Ktoś napisał: kasa, kasa, to o kasę chodzi.
    No, oczywiście! Przecież kasa jest jedynym powodem, dla którego się wynajmuje mieszkanie. Jakby jej nie potrzebowano, to by się nie szukało lokatorów.
    Taki casting jest dla mnie całkiem zrozumiały - jeśli to jest moje własne, osobiste mieszkanie, to mogę je wynająć komu chcę, jak nie chce to nie. Jeśli przyjdzie mi ochota dobierać osoby względem ulubionego koloru i długości sznurowadeł - też mogę. Bo to moje i mam prawo.
    Jednocześnie zgadzam się, że kultura obowiązuje. Umawiać się na konkretną godzinę, zachowywać uprzejmie, odwołać nieaktualne spotkanie. Także nie kłamać [to do punka z irokezem], w końcu właściciel może ci nie powiedzieć o poważnej a niewidocznej wadzie mieszkania - nie burzyłbyś się na to?
  • Anonim

    Ja słyszałam o przypadku castingu gdzie pani wynajmująca mieszkanie zażądała od dziewczyny ktora miala je wynajac dostarczania co miesiac zaswiadczenia od ginekologa ze nie stracila cnoty... jesli tego nie bedzie robic to kobieta jej tego meiszkania nie wynajmie....takze castingi rozumiem, ale w granicach rozsadku...
  • Anonim

    >Hafka napisała:
    >Ja słyszałam o przypadku castingu gdzie pani wynajmująca
    >mieszkanie zażądała od dziewczyny ktora miala je wynajac
    >dostarczania co miesiac zaswiadczenia od ginekologa ze nie
    >stracila cnoty... jesli tego nie bedzie robic to kobieta jej
    >tego meiszkania nie wynajmie....takze castingi rozumiem, ale
    >w granicach rozsadku...

    Takie historie to juz chyba poprostu miejskie legendy.
  • Anonim

    No nie miejskie legendy tylko osobiscie widzialam jak dziewczyna o tym mowila we wiadomosciach bo tez robili krotki program o castingach na mieszaknie i ona wlasnie powiedziala to o cnocie ze to sie jej przytrafilo...
  • Gato Negro Dragón Rojo

    >Doman napisał
    >W warszawie mieszkań brakowało od dawna. Przyczyną są
    >nie tylko studenci. Dużo ludzi sciąga do stolicy choćby w
    >poszukiwaniu pracy. Nowych mieszkań buduje się za mało a
    >jeśli już to zwykle apartamntowce bo na takich jest
    >największy zysk.
    >Do tego wszystkiego ludziom sprzykrzyły się dojazdy do
    >pracy i zatrzymał się wypływ Warszawiaków do okolicznych
    >miejscowości który nieco równoważył braki.

    mnie to srednio przekonuje: zawsze duzo osob przyjezdzalo do wawy w poszukiwaniu pracy, zawsze byli studenci, zawsze bylo malo mieszkan, wiec czemu teraz, gdy chce wynając mieszkanie musze wrecz bic się o nie z masa innych ludzi???? az tak nagly exodus do wawy??? to, ze ceny wynajmu sa wysokie potrafie zrozumiec (ludzie nabrali kredytow i teraz jak podwyzszaja stopy %, to im raty rosna, wiec musza podwyzszac czynsz), ale mnie najbardziej wnerwiaja takie sytuacje, ze jest 100 osob chetnych na mieszkanie, decydowac sie trzeba natychmiast, zero zastanowienia, jeszcze musze brac pod uwage to, ze mnie "wlasciciel nie zaakceptuje". :(
    a co do akademikow: wiem, ze tam trzeba miec jakis okreslony dochod na osobe, ale chyba nie musi to byc tak rygorystycznie przestrzegane, jesli potem slyszy sie, ze są miejsca wolne. to nie lepiej jednak zapelnic te akademiki???
  • Renia

    jeśli chodzi o akademiki od dwoch lat jest coraz gorzej np zamenhoffa zamyknieto w ds1 wiele osob nie dostalo miejsc nawet jak mieszkaly z 4 lata, moze sa wolne moiejsca na jelonkach :/
  • tramtaramtam

    z tego, co wiem, to zamenhoffa zamknieto, zeby bylo lepiej :p bo niby maja go porzadnie wyremontowac
  • Anonim

    >Hafka napisała:
    >No nie miejskie legendy tylko osobiscie widzialam jak
    >dziewczyna o tym mowila we wiadomosciach bo tez robili
    >krotki program o castingach na mieszaknie i ona wlasnie
    >powiedziala to o cnocie ze to sie jej przytrafilo...

    Nie mow mi, ze wierzysz w to co ludzie opowiadaja w TV?:)
  • Anonim

    O matko... mysl sobie co chcesz ale ja sie wcale nie dziwie ze takie cos moglo miec miejsce
| |

dla byłych, przyszłych i obecnych studentów UW (; PS: czytamy regulamin...



Uniwersytet Warszawski

  • do
Grona tematyczne:

Fotki

Miejsca grona (25)