-
Anonim
-
Rafał
no wlasnie..a przy okazji, nie sadzicie, ze studia humanistyczne to takie troche sa...bez sensu? -
KitKa(t)
-
KitKa(t)
-
-
Barti
-
Ola
>KitKa(t) napisał
>gdzie sie podzialy posty, na ktore odpowiadalem...? :/
ostatnio coś się pierdzieli na gronie i kasuje posty -
Anonim
Typowy humanista, w kontekście deprecjonującym, oznacza kogoś z wyuczonym brakiem obiektywizmu, logicznego i analitycznego myślenia, patetyczno-poetyckim światopoglądem i człowieka od początku do końca niepraktycznego. Takie przynajmniej znaczenie zdawały się mieć te słowa kiedy padały z cudzych ust.
Wydaje mi się, że ta "typowość" humanisty zmienia swoją naturę w zależności od potrzeb tego, kto tę typowość komuś innemu przykleja. Jedyna reguła jakiej można się dopatrzyć to dość lekceważące brzmienie.
Chyba, że ktoś sam siebie tak nazywa, albo umieszcza typowego humanistę np. w dziale "O sobie" na gronie. Wtedy chce wszystkim pokazać, że ma łączność z bytami wyższymi i transcendentalnymi, że przeżywa świat wytłuszczonym drukiem, czytuje rozmaite poezje i generalnie inne takie sympatyczne dla ego rzeczy. To też świetna wymówka którą się rzuca kiedy wychodzi na jaw nieumiejętność ścisłego myślenia tej czy innej osoby, można uśmiechnąć się bezradnie i powiedzieć "No co poradzisz, jestem typowym humanistą".
A, i żeby nie było wątpliwości, ten post nie atakuje humanistów tylko nomenklaturę; > -
KitKa(t)
calkiem trafnie z reszta ja atakuje :)
zwyklo sie mowic 'humanista' o kims, kto nie jest scisly (jakkolwiek glupio by 'scsly' nie brzmialo). a prawda jest taka, ze istnieje jeszcze masa ludzi, ktorzy nie sa ani humanistami, ani scislymi. a wrzucanie do jednego wora zadko kiedy wychodzi na plus. tak wiec powstaje stereotyp czlowieka nic nieumiejacego (matematyki, biologii, fizyki, chemii ), niezaradnego i ograniczonego - poprzez generalizacje. -
Innuendo
-
Rudie can't fail
-
Aleksandra
humanista to ten, kto sobie nie radzi? że co?
to osoba o określonych zdolnościach
niektórzy są lepsi z matmy, niektórzy z polskiego
ot, cała filozofia
-
Aleksandra
W 16 wieku była to osoba wszechstronnie wykształcona i uzdolniona. Taki Leonardo np. -
Rudie can't fail
>niektórzy są lepsi z matmy, niektórzy z polskiego
Niektórzy po prostu się uczą. -
Aleksandra
Nie lubię matmy, nie przejawiam w tym kierunku żadnych zdolności.
Dlatego wybrałam polonistykę.
Ale na świadectwie dojrzałości mam z matmy 4.
I Twój tekst jest dla mnie co najmniej niezrozumiały.
Poza tym oceny nie mają tu tak naprawdę nic do rzeczy.
Są ludzie uczący się wszystkiego na pamięc i mający piątki ze wszystkiego, ale samodzielnie myślec nie umieją. -
KitKa(t)
-
Anonim
To nie jest kwestia "bycia lepszym" z jakiejś matmy czy z polskiego, bo wyniki z przedmiotów szkolnych tak naprawdę nie są uniwersalną miarą żadnej wartości. To kwestia tego, że niektórzy nie potrafią tworzyć prostego ciągu przyczynowo-skutkowego na podstawie obserwacji czy innych danych. Są mi na przykład znani "typowi humaniści", którzy mimo wielu lat użytkowania nie rozumieją na jakiej zasadzie działa komputer czy aparat fotograficzny, nawet w największym uproszczeniu, mimo że można się tego domyślić nie czytając żadnych książek. To ludzie którzy gdy napotykają jakiś nieznany wcześniej problem nie próbują szukać sposobów rozwiązania, tylko stają bezradnie i pytają się innych; >
Rozgraniczmy zwykłego humanistę, tj. człowieka o zainteresowaniach i wykształceniu w naukach humanistycznych, od omawianego tutaj typowego humanisty. Ten ostatni jest takim wykwitem w mowie potocznej, dość zabawnym, i oznacza po prostu wicepierdołę. -
Aleksandra
Absolutnie się z tym nie zgadzam.
Moim zdaniem nie ma zwykłego i typowego humanisty.!
Pierdoła to po prostu pierdoła i już, może to byc równie dobrze umysł ściśły.
-
Anonim
-
Piotr
>Aleksandra napisała:
>Poza tym oceny nie mają tu tak naprawdę nic do rzeczy.
>Są ludzie uczący się wszystkiego na pamięc i mający
>piątki ze wszystkiego, ale samodzielnie myślec nie
>umieją.
:] widać po podejściu że nie jesteś umysłem ścisłym na 100% :] Tak zmieniając temat - najciekawsza definicja kogoś kto jest umysłem ścisłym - "osoba zbyt leniwa aby uczyć się czegokolwiek na pamięć ale na tyle zdolna że zawsze jest w stanie wszystko zrozumieć i znaleźć jakieś łatwiejsze i logiczniejsze rozwiązanie"
Może po prostu zdefiniować humanistę przez zaprzeczenia tej definicji "umysłu ścisłego" :]
Swoją drogą ciekawe jest to, że osoby o których kiedyś mówiło się "humanista" nie przystają do dzisiejszego znaczenia tego słowa. Przynajmniej w moim (jakże pewnie ułomnym) rozumowaniu; ) -
Rudie can't fail
>Nie lubię matmy, nie przejawiam w tym kierunku żadnych zdolności.
Dlatego wybrałam polonistykę.
Ale na świadectwie dojrzałości mam z matmy 4.
I Twój tekst jest dla mnie co najmniej niezrozumiały.
Poza tym oceny nie mają tu tak naprawdę nic do rzeczy.
Są ludzie uczący się wszystkiego na pamięc i mający piątki ze wszystkiego, ale samodzielnie myślec nie umieją.
Widzisz, bo od matmy głowa boli i nad nią trzeba trochę pomyśleć, pokombinować, nie da się przeczytać czegoś i potem głosić jakiś pseudointelektualnych i "artistik" bredni i zaistnieć. I co to w ogóle za przykład z tymi ocenami w liceum;););)
Widzisz kiedyś gadałam takie same brednie o zdolnościach "humanistycznych" i "ścisłych", ale okoliczności zmusiły mnie do nauki tych znienawidzonych wzorów i równań i dałam sobie świetnie rade. I teraz wiem, gdzie leży prawdziwa nauka.
- Przeglądaj grona w kategorii Szkoły i Edukacja
- Przeglądaj grona w okolicy Warszawa
- Załóż własne grono tematyczne
Podobne Tematy
dla byłych, przyszłych i obecnych studentów UW (; PS: czytamy regulamin...
Miejsca grona (25)
-
Lucid Klub Aleje jerozolimskie 179 (Piętro 4), Warszawa
-
Coffeetura Krakowskie Przedmieście 4/6, Warszawa
-
Klub Muzyczny Red Star Aleja Wilanowska 361, Warszawa
-
Opium Club Wierzbowa 9/11, Warszawa
-
RETRO Kolejowa 8/10, Warszawa
- Dodaj miejsce

