-
ninja
uwielbiam ten album. płyta jest soundtrackiem... czy ktoś z was posiada film lub jakieś informacje na jego temat? -
Anonim
"ninja", sorry, album The City nie jest soundtrackiem. Nagrany jako reminiscencje spotkań Vangelisa z Rzymem. Nagrany w Rzymie, w pokoju hotelowym i dopracowany w Paryżu. Udział wziął tam też R.Polański i jego żona. Też go lubię (album). -
ninja
aż mi głupio :) (tak długo już słucham tej płyty i żyję w nieświadomości)... nie wiem skąd mi się wzięło, że to ścieżka z filmu, w każdym razie myślałem tak już od dawna... :))) ech.
jak usunąć ten topic? :) -
Anonim
Nie trzeba usuwać... . Tak bywa, niektóre płyty (zwłaszcza Vangelisa) wydają się być ścieżkami do filmów, do nieistniejących filmów, np. Soil Festivities - doskonały do filmu przyrodniczego (a nie jest). D. -
-
Anonim
mmmm... "The City"... kocham ten album najbardziej ze wszystkich dzieł Vangelisa. Faktycznie, brzmi jak soundtrack - zwłaszcza, że, jak wspomniał Daniel, wystąpił na nim gościnnie Roman Polański z żoną, Emmanuelle Seigner.
No i zawiera "Nerve Centre" - najfantastyczniejszy (moim zdaniem) utwór, jaki Vangelis stworzył kiedykolwiek... -
ninja
byłem kiedyś w pradze, przy "tańczącej fontannie"... fontanna tańczy min. do fragmentów "conquest of paradise" :))) -
Anonim
Jak to?! taki tytuł miał thriller s-f prod. Kanada/ Wlk. Brytania. Dwoje (jak to niestety bywa zazwyczaj) bohaterów przemieszcza się ze świata realnego w świat gier komputerowych, zatracając czasem orientację gdzie są i kim są. eXistenZ to nazwa tej gry, a raczej konsoli stworzonej z żywych organizmów. Ja nie lubię takich filmów ale to tylko moje odczucia. Poza tym film był trochę odpychający, krwawe sceny itd.; Sądziłem, że swój pseudonim masz od tego filmu... -
Anonim
acha, TEN film. myślałem, że mówisz o jakimś filmie związanym z Vangelisem albo z jakąś jego płytą, którą wydał, np. nieistniejący film, do którego soundtrackiem jest album "The City" albo "Soil Festivities"; )
to bym się zdziwił; ) -
Anonim
hmm ja wiem o trzech soundtrackach Vangelisa do filmow
pierwszy z nich to ekranizacja powiesci ALberta camus - dzuma
drugi to conquest of paradise
a trzeci to aleksander
jest jeszcze chyba muzyka do blade runner; ) -
.
Vangelis skomponował muzykę do naprawde wielu filmów nie tylko fabularnych. Począwszy od najbardziej znanych ścieżek "Blade Runner", 1492 Conquest of paradise"oba R. Scotta Chariots of fire" Hugh Hudsona(za to oskar), "Alexander"O. Stone'a poprzez mniej znane "Antarctica", "Ignacio", "Sex power" oraz z dokumentalnych min. "La fete sauvage" czy "L'apocalypse des animaux" Frederica Rossif'a. A wracając do "The City" to Nerve centre naprawde rządzi...płyta obowiązkowa dla wszystkich komu bliski jest geniusz Vangelisa -
mam moc, mam moc
jeszcze jest jeden film o przewrocie rewolucyjnym w Chile "Uznany za zaginionego" -
(M)orfeusz
> Vangelis skomponował muzykę do naprawde wielu filmów nie tylko fabularnych. Począwszy od najbardziej znanych ścieżek "Blade Runner", 1492 Conquest of paradise"oba R. Scotta Chariots of fire" Hugh Hudsona(za to oskar), "Alexander"O. Stone'a poprzez mniej znane "Antarctica", "Ignacio", "Sex power" oraz z dokumentalnych min. "La fete sauvage" czy "L'apocalypse des animaux" Frederica Rossif'a. A wracając do "The City" to Nerve centre naprawde rządzi...płyta obowiązkowa dla wszystkich komu bliski jest geniusz Vangelisa
Nerve centre rzeczywiscie chyba najlepszy kawałek z plyty, ale całość też robi wrażenie. Znakomicie skomponowany album, oddaje "ducha" miasta.
Bardzo też lubię ostatni utwór, Procession.