- 1
- 2
-
Anonim
czytaliscie?
bo ja dzisiaj znalazlam w bibliotece - wreszcie! :) i podziele sie niebawem wrazeniami. -
-
Anonim
Nie mam w żadnym języku... Gdy skończysz, powiedz, czy warto się o nią starać. (I skąd ją wzięłaś, w mojej bibliotece na pewno nie będzie...) -
Anonim
Tez bylam zdziwiona, ze jest w bibliotece - wlasnie wyszlo nowe wydanie, wiec moze tez przezyjesz pozytywne zaskoczenie? :)
a co do ksiazki - to mysle, sobie tak: jesli chodzi o ten glowny zdaje sie temat, androgynie, to sprawa jest do przemyslenia. Bo ja za czesto mam tak, ze na peirwsza lekture to mnie interesuje bardziej fabula i ta niecierpliwosc co bedzie dalej. Generalnie podobala mi sie bardzo - chyba przede wszystkim dzieki uwagom o literaturze i pisaniu. (kawalek o iluzjach tez polecam). no i te plastyczne opisy zachodzacych zmian w Anglii na przestrzeni wiekow...
jestem na tak, bardzo :) -
-
Hilldweller
nie potrafiłbym czytac mistrzyni stylu dla samej fabuły (chyba nawet nie byloby warto); orlando - swietna rzecz i raczej bym sie kłocil co konkretnie jest glownym tematem;
teraz czytam fale i rozwala mnie (skoncze czytac po polsku to zaczne to samo po angielsku a potem naucze sie jeszcze jakiegos jezyka zeby przeczytac jeszcze raz)
-
Anonim
czytam tę książkę teraz i nie mogę się oprzeć wrażeniu że to coś ZUPEŁNIE innego niż pani dalloway, pod każdym względem.
a jednocześnie... ten styl! hah. cudo. -
Anonim
pewnie, ze cos innego :)
ale ja chyba wolę Fale.
Wszystko mozna czytac dla samej fabuly. A potem wracac, wracac, wracac.... -
audrey_horne
Bardzo, bardzo dawno temu widzialam film. Ksiazke kupilam w grudniu, zwyczajnie w Traffiku, w kazdym Empiku tez powinna byc. Przeczytam w lutym, po sesji. -
Modern Ophelia
Przedwczoraj skończyłam czytać "Orlando"... Virginia zabawiła się z czytelnikiem w dość irytujący sposób - bo czytając powieść chciałoby się wiedzieć czy główny bohater jest kobietą czy mężczyzną; -) Mam pewną teorię co do płci Orlandy... A Wy? -
Anonim
jestem w trakcie czytania
książka jest świetna - ironiczna, błyskotliwa; doskonałe są fragmenty wykpiwające mit pisarza/poety/artysty (postać Greene'a i zabawne na jego temat wyobrażenia Orlanda)... i zabawne rozprawianie się z "romantycznym umiłowaniem przyrody". Także wszelacy "Obcy" (Sasza, Cyganie) są przez Woolf opisani z taką wyrazistością (przechodzącą nieraz w satyrę, zwłaszcza dotyczy to powieściowych Cyganów) - że w efekcie wyśmiany został strach przed Innym i różne śmieszne na jego/ich temat wyobrażenia (tutaj też szpileczka bezpośrednio w angielskie poczucie cywilizacyjnej wyższości)
Poza tym Woolf w wielkim stylu bawi się gatunkami literackimi - tworząc sztafaż pseudohistorycznej powieści, pisząc "żywotopis".
Językowo doskonała!!! Trzeba też przyznac, że przekład jest bardzo dobry (czytam po polsku).
Co to głównego (chyba) wątku androgynii - wypowiem się, jak przeczytam książkę do końca :) -
Modern Ophelia
Czytając biografię Q. Bella dowiedziałam się, że postać Orlanda/Orlandy była wzorowana na kobiecie imieniem Vita, w której Virginia była zakochana. Ta książka zawiera wspomnienia autorki o kobiecie, która ją fascynowała. -
Anonim
Tak, Vita Sackville-West, do której w liście Virginia pisała: "Moje ty perfidne stworzątko"... -
Fred
-
Anonim
Przeczytałam "Orlanda" - prezent od przyjaciół =) Książka zadziwiająca, jak dla mnie, momentami ciężka do zrozumiena wprost, ale przypadła mi do gustu. Wolę jednak "Fale" - mistrzostwo! -
cuckoo madame
'Orlanda' dopadłam w Empiku i już nie dałam mu tam zostać. Może nie był to najlepszy wybór jak na pierwszą przeczytaną książkę Virginii, i nie przeczę, że będę musiała przeczytać ją jeszcze raz.
Po pierwsze, czytanie jej jest NAPRAWDĘ przyjemnie - jeśli chodzi o pierwszą część, w której Orlando jest mężczyzną, mogłabym wręcz określić smak każdego fragmentu. O całej książce można powiedzieć, że jest nie tylko pięknie napisana, ale też wyjątkowo celna.
Tłumaczenie trafiło mi się świetne - z jednym zastrzeżeniem: w oryginale zamiast żeńskiej odmiany imienia Orlando kobieta nazywa się 'Lady Orlando'. Wydaje mi się, ze zachowanie takiej formy podkreśliłoby, że Orlando jest wciąż tą samą osobą, a zmienił 'tylko' płeć. -
dżambolina
faktycznie Orlando zaskakuje, jednak dla mnie majstersztykiem są Fale. Książka, do której można powracać i powracać...
-
malgosha
polecam też film 'orlando' sally potter na podstawie powieści virginii. widziałam go co prawda dawno temu ale zauroczył mnie na długi, długi czas. swoją drogą chętnie bym zobaczyła go raz jeszcze ... -
Tamara
"Orlando" to czysta fascynacja. I najbardziej naturalna, ironiczna, zaskakująca sytuacja przekroczenia płci. Poza tym rewelacyjne smaczki - np. rozliczenie z mitem kawalera, z poetyką renesansu, ze stereotypem dandysa i z mitem sufrażystek - najbardziej kakofoniczna kulturowo książka Woolf! -
Monsieur Scarlatina
popiersze:
ktos ma może film do przepalenia? do dania/wysłania cdr-u? nie ma tego nigdzie w polsce do nabycia ani na świecie do ściągnięcia. zrewanżować się mogę jakimiś innymi dziwadłami albo buziakiem.
powtóre:
ale to na razie przez lenistwo pytam, nim sam PORZĄDNIE poszukam (a nuż ktoś już znalazł?) - gdzie (i czy) są w sieci zdjęcia Vity jako orlanda/-y, bo w jednym eseju jeanette winterson pisze, że (chyba) w pierszym wydaniu orlando są właśnie takie foty (nie jedno zdjęcie). -
Modern Ophelia
- 1
- 2
