-
Ukabi
Dobra, przyznaję się, jako outsider i tylko człowiek ostatnimi czasy poczułem w sobie pragnienie zostania wampirem. Nie liczę się z kosztami, co będę musiał ku temu poświęcić, nie obchodzi mnie, że stanę się znienawidzoną i samotną kreaturą, że będę niczym pasożyt pośród ludzkiego ogółu, czerpiący z nich energię. Jestem zdecydowany i gotów oddać moją duszę i ciało w służbie osobie, która wampirem mnie uczyni.
No więc jak ludzie i wampiry, pytam was, jak taki robak jak ja może stać się częścią tej nieludzkiej rasy? -
Grono.Net
-
Sanguine de'Viant
"nie obchodzi mnie, że stanę się znienawidzoną i samotną kreaturą"
skąd taki archaizm w głowie?może wampir w epoce romantyzmu był kimś takim,ale teraz?
w dobie tekkno,extasy i innych perwersji spodziewasz się wyalienowania u wampirów i na dodatek pustelniczego trybu życia,bycia pogardzonym i znienawidzonym?dobre sobie
"że będę niczym pasożyt pośród ludzkiego ogółu, czerpiący z nich energię"
nie chcę Cię martwić,ale prawdziwy wampiryzm na tym właśnie polega -
Ukabi
Archaizm? Skądże znowu. W moim przekonaniu szeroko pojęta tolerancja tylko w niewielkim stopniu dokonała kroku naprzód w stosunku do stanu sprzed dwóch tysięcy lat, a już w szczególności w naszym ksenofobicznie nacechowanym państwie. Rozumiem, że teraz wśród młodzieży panuje moda na bycie freakiem, ale dla mnie to odwilży nie wróży jeszcze, co najwyżej pokazuje zachłyśnięcie się wolnością w o wiele większym stopniu niż tej, którą uraczyły poprzednie pokolenia.
Co do tekkno, to nie słucham, co do extasy, to nie biorę, a ludźmi pod jej wpływem szalejących przy techno... no cóż, gardzę nimi. I ubolewam nad tym, że nowoczesne spaczenia, jakie nam serwuje współczesna cywilizacja potrafią zmienić ludzi w potwory o wiele gorsze niż wampiry. Ale to i tak dość szeroka generalizacja z mojej strony.
W każdym razie, jeśli chodzi o samotność i alienację, to jestem głęboko przekonany, że czasy, jak do tej uczyła nas historia ludzkości, a co za tym idzie postawy społeczeństwa, mają na to znikomy wpływ, jeśli człowiek (czy wampir :)) chce taką ścieżką podążać.
To tyle. Ale proszę do rzeczy i na temat :) -
-
Sanguine de'Viant
Możesz iść wampiryczną ścieżką ...kiedy pozbędziesz się tych stereotypów z głowy.O samotności,byciu wyszydzaną kreaturą etc. etc.
W ogóle proponuję leczyć się z idealizmu,romantyzmu i innych szkodliwych
-izmów.
Mam też złą wiadomość.Wampiryzmu się nie nauczysz.Albo nosisz w sobie ten pierwiastek i go w sobie rozwiniesz i będziesz pielęgnował,ale jeśli nie dostrzegasz w sobie już teraz predyspozycji,a słowo "pasożytnictwo" napawa Cię gęsią skórką-porzuć te plany i nie pytaj,"jak stać się"...
-
Henoch
Ej, dziewczyny, a ten wspaniały klimacik z Nosferatu... Potęga i lęk w jednym... Proszę pań, tam dopiero były wampiry! Rozsiewały za sobą zapach cmentarnej ziemi, i w żadnym razie nie pozwalały sobie na żadne romantyczne uniesienia... Pewna refleksja się pojawia, że wampiry stworzone w świecie nowożytnym nie miały wiele wspólnego z tymi rzymskimi. Tamte były o wiele bardziej atrakcyjne. Zdaje mi się jednak, że przyznam rację przedmówczyni - ostatnio nawet literatura zmienia ten wizerunek "żywego trupa", którym epatowano chcących się bać od paru wieków. Nadaje się mu więcej życia. Nie mylę się, Sanguine? -
Sanguine de'Viant
Kocie
ale ja cały czas mówię o współczesnym wampiryzmie,HLV,Human living vampires
nie ma to żadnego związku z książkowymi prototypami -
Anonim
nurtuje mnie od dluzszego czasu, jak sprawdzic czy mam predyspozycje na wampira PSI i powiedzmy moje zdolnosci sa jeszcze uspione, ktos zna jakas metode? -
Henoch
Ale tamte były takie fajne... Wybaczcie, znam się tylko na teorii. Wcale nieźle, nie chwaląc się. -
Grono.Net
Jak Dla mnie to te "stare", romantyczne, niemodne wampiry sa leprze od "nowych".
Kwestia tego co kto lubi, kwestia gustu -
Henoch
Zgadzam sie z kolegą. Choć i na awangardzie można się zdać, zdaniem Henocha.] -
Selunia
Norka: mysle ze musisz po prostu poobserwowac swoje zachowanie i to jak wplywasz na innych.
Ja szczerze mowiac zauwazylam jakos z rok temu ze kiedy jestem naprawde na kogos wkurzona i prowadze z nim jakas rozmowe to on z czasem staje sie senny, boli go glowa i mowi ze nie ma juz na nic sily, za to ja zyskuje nowa energie i jestem w pelni szczesliwa; P -
kupon_promocyjny
-
Sanguine de'Viant
Ok Zgryz,możesz zostać moim krasnalem balkonowym.
Selunia,a umiesz opisać,dlaczego tak się dzieje,jak się dzieje?
uprzedzam,to dość podchwytliwe pytanie;) -
Henoch
Selunia, to dopiero jest pasożytnictwo! Kolega na tym traci, czyżby Twoja chrześcjańska moralność nie protestowała?
A niech to... Spróbujemy, zdamy relację.
Kawałek energii zawsze się przyda. -
Anonim
hmmm bobudka ludzie... kilka pytan i stwierdzen
Co to to jest living human vampire? czyjak to sie tam zwie bo pierwszy raz sie z tym spotykam.
Tez mam znajomego ktory jak z kims rozmawia to od razu ta osoba staje sie senna i zaczyna ja bolec glowa, a to dlatego ze jest kretynem i nikt nie wytrzymuje jego bezsensownejpaplaniny. Bynajmniej o nic cie nie osadzam, ale sugeruje zeby przemyslec jeszcze raz na ile to sobie wmawiasz (swiadomie lub podswiadomie) a na ile posiadasz tam siakies zdolnosci astralne.
To z zostaniem krasnoludem ogrodowym mi sie podobalo :)
Co do pana ktory zalorzyl ten temat... jezeli to zart to sprawiles ze ludzie sie niesle napalili (gratz). Natomiast jezeli to na powaznie to na prawde idz pod zimny prysznic bo chyba dopadla cie tylko zimowa deprecha. Juz wiecej sensu miala pani piszaca cos o przebudzaniu sie w niej jakichs PSI zdolnosci. -
Henoch
Proszę, proszę, kto się znowu odezwał... Komuś tu się zimny prysznic przyda, fakt, panie Nosferat. Komuś, kto ustawicznie podbudowywać poczucie własnej wartości szydząc z innych. Bardzo mi przykro z Twojego powodu. Właśnie, pobudka. -
Henoch
-
Anonim
"pragnienie zostania wampirem"... to mnie dość zaciekawiło, zastanawiałam się jak to zrouzmieć; jeżeli weźmiemy wampiry jako te mroczne postacie z literatury, budzące od wieków fascynację to trzebaby się zastanowić o jakiej literaturze mowa... bo wersje są dość zróżnicowane, zresztą nie wiem czy można pragnąć zostać kimś... ja staram się być przede wszystkim sobą i nie mam ochoty żeby mnie szufladkowano - "wampir", "nie-wampir", czy "krasnal ogrodowy", moim zdaniem bycie kimś oznacza posiadanie pewnych cech wrodzonych, i czy ktoś uzależni to od genetyki czy od magii nic nie zmienia faktu, że "stawanie się kimś" nigdy nie będzie tak naturalne jak nim bycie;chyba każdy ma jakąś konkretną cechę charakteru, która czyni go w jakiś określony sposób wyjątkowym, :) -
Henoch

