-
Anonim
Wars&Sawa II w naszym wykonaniu...
Niech sie zacznie np. tak:
(...) w czerwcowy piątkowy wieczór Wars zadzonił do Sawy i umowił sie z nią o 20:00 na placyku przy Stacji Metra Centrum. Czekał na nią już ponad 15 min., kiedy nagle...
Ok. wszystkie chwyty dozwolone, wyteżcie umysły, zluzujcie wodze wyobraźnii...zobaczymy co wyjdzie; -))) -
Ma-ciek
... 20 ruskow spod palacu z torbami pelnymi ubran wybieglo z metra. Zmierzyli Warsa wzrokiem i zaczeli zmierzac w jego kierunku; wiedzieli ze Wars nie zaplacił za buty Nice'y wziete na kredyt... -
Anonim
Nie musieli długo czekać na jego reakcje. Wars zaczął uciekać w strone metra. -
Mortimer
Wars mial pecha. Bramki wejsciowe okupowal dziki tlum. Byla to wycieczka emerytow. Na wozku ciezko przecisnac sie przez bramke, ale dzielni emeryci nie wpadli na pomysl otwrcia przejscia.
Tymczasem na miejsce spotkania, kobieco ruszajac biodrami zmierzala Sawa. -
-
eMe
dzieki butom nike dzielnie przeskoczyl nad tlumem wzbudzajac zachwyt Sawy. Niesety bidulka nie mogla zrozumiec czemu biegnie w przeciwna do niej strone -
Paweł
jednak nie wszystko się udało Warsowi, od razu za bramką stali kanarzy i z pięknym uśmiechem zatrzymali chłpaka Sawy... -
Mortimer
Sawa zobaczyla co sie dzieje i jako kobieta ktora wie czego chce od zycia, a w tej chwili chciala Warsa, ruszyla z odsiecza swojemu mezczyznie.
-
Ma-ciek
NIestety od tego ruszania biodrami Sawie wypadł dysk:P i bidulce nie udalo sie dotrzec do swoego chlopaka. Jednak z odsiecza Warsowi przybył gang emerytow na elektrycznych wozkach inwalidzkich... -
Ann
...ale w Sawie drzemały pokłady siły woli (move toe) i niewiadomo jak, ale udało się jej dopaść jeden z wózków. Dzielnie ruszyła z odsieczą do Warsa, pozostawiając biednych emerytów w tyle... -
Mortimer
Z piskiem zatrzymala sie kolo Warsa i rozbila czekajcych na biednego chlopca kanarow, jak kula rozbijajaca kregle. Wars z wprawa kota dachowca wskoczyl na kolana Sawie i razem popedzili w strone poludniowej windy. -
Ma-ciek
jak to zawsze w zyciu bywa ktos musiał sie napatoczyc. BYła to 84-letnia Pani Gustawa ze swoim balkonikiem "romet" (zguba wycieczki emerytow)
Niestety hamulce w wozku nie sa wstanie wychamowac wozek na sliskiej powierzchni przy predkosci 15km/h.... -
Paweł
wpadając w poślizg nie zauważyła patrolu Straży Miejskiej i cała swoją prędkością wjechała w nich.
Chłopcy byli troche zdziwieni i zdenerwowani wiec żeby sobie zadość uczynic założyli na wózek blokadę... -
Anonim
...mimo goracych zapewnien Sawy, ze to sie juz nigdy nie powtorzy, ze ona tylko przejazdem i ze nie z Warszawy - blokada nadal tkwila przy wozku inwalidzkim...tym czasem z tunelu warszawskiego metra wynurzyl sie "Szkrłatny Leon"... -
Anonim
-
Anonim
Sawa widząc "Szkarłatnego Leona" wpadła w panikę. Wiedziała, że jeśli on ją zauważy, to Wars pozna jej największą życiową tajemnicę. Zaczęła błagać Straż miejską, aby zdjęli tą przeklętą blokadę z wózka inwalidzkiego. Ale i tak było już za późno. "Szkarłatny Leon" podszedł do Warsa i Sawy. Był to moment, którego Sawa bała się najbardziej w życiu i tak jak przypuszczała, jej tajemnica zostanie wydana. "Szkarłatny Leon" powiedział do Sawy:
- "Dlaczego Ty suko wczoraj nie przyszłaś do mnie wieczorem, gdy zamówiłem sobie Ciebie w tym burdelu, w którym pracujesz?"
Sawa widząc zdumioną minę Warsa zaczęła czołgać się w kierunku Dworca Centralnego... -
Anonim
... HOLA - ryknal Wars - Stoj mnie tu...
Sawa jednak postanowila uciekac w sinal dal, wskoczyla do studzienki kanalizacyjnej i splynela.
"Szarłatny Leon" rzekl do Warsa:
-w takim razie, zlociutki, odrobisz za ta tania dziw**... Kaczor napewno sie ucieszy jak cie zobaczy
...
-
Ma-ciek
Jednak Wars, jako ze wychowywał sie na Szmulkach(bez urazy) i zamiast zupy pomidorowej jadł ketchup, nie pozwoli sobą byle komu pomagac.
Wars wziąl zamach a piesc przeciela powietrze z szybkoscia rakiety...."juz ja ci zaraz odrobie....złociutki"...... -
Anonim
Niestety na nieszczęście Warsa, "Szkarłatny Leon" okazał się mistrzem wschodnich sztuk walki i w pare sekund rozłożył go na łopatki.
Żaden z przechodniów nie zareagował na tą jakże dramatyczną sytuację. Nawet policja bała się podejść do "Szkarłatnego Leona". W tym czasie kiedy Wars leżał na ziemi tuż obok wejścia do metra, Sawa samotnie spacerowała mokrymi, zatęchłymi kanałami. Cud się stał, że dysk, który jej wypadł, z powrotem wrócił na swoje miejsce, tak więc znów normalnie mogła chodzic. Po jakiś 3 godzinach wędrówki połączonej z poszukiwaniem wyjścia na zewnątrz, Sawa zgłodniała. Nie miała ze sobą nic, nawet gumy do żucia. Ale dalej idąc kanałem napotkała rozkładające się zwłoki szczura. Będąc już w totalnej desperacji, rzuciła się na ziemię i zaczęła zachłannie zjadać padlinę......... -
Anonim
...w tym czasie Wars powoli próbował podnieść się z chodnika.......usłyszał cudowne dzwięki muzyki-spojrzał w strone Alej Jerozolimskich...tam stał ON ....Szkarłatny Leon jak pogrążony w letargu, z wyrazem upojenia na twarzy stał i wsłuchiwał się w kojące dzwięki gitary i głos Pana Witka z Atlantydy.......... -
Anonim
Wars zrozumiał że to jego jedyna szansa! dotarł do pana Witka resztkami sił i powiedział: Witoldzie!! jest pan moją jedyną nadzieją! moja kobieta błąka się gdzieś tam, w kanałach, samotna, przestraszona...proszę mi pomóc...
- Przeglądaj grona w kategorii Kraje, Miasta i Dzielnice
- Przeglądaj grona w okolicy Miączyn
- Załóż własne grono tematyczne
Podobne Tematy
UWAGA! (suplement do regulaminu) A) WSZELKI SPAM I REKLAMY NAGRADZAMY BANEM NA 3560 dni B) GRONO JES...
Miejsca grona (85)
-
4 POKOJE KLUBOKAWIARNIA Wileńska 19, Warszawa
-
Coffeetura Krakowskie Przedmieście 4/6, Warszawa
-
Antykwariat Zamieniecka 90, paw.85, Warszawa
-
Stara Praga Kawiarnia www.starapraga.waw.pl mackiewicza, Warszawa
-
RETRO Kolejowa 8/10, Warszawa
- Dodaj miejsce

