Warszawa Nieznana [23799]

Zapisz się
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • Raven/Śliwa

    Witam mam propozycjie wpisujce tutaj rozne dziwne lub wrecz absurdalne sytuacjie z jakimi sie zetkneliscie w naszym pieknym miescie jak np wystepujacy w ktoryms topicu filmik pt. "transport kardynała" gdzie gosc na wozeczku transportuje na piechote wieeeelki portret jakiegos biskupa

    Wiec zaczne ja ...
    dzis w nocy ok 2 w okolicach harendy chodzilo po ulicy 2 narabanych gosci jeden sie wydzieral "america number one" a drugi Murzyn krzyczał na cale gardlo "Sight Heil" ... musze przyznac niecodzienny widok ktory mnie rozwalil ... pytanie tylko czemu nie krzyczal np "white power"
  • _być człowiekiem-to pytanie_

    3 w nocy. dworzec wschodni. pustki. jedno stoisko ze starymi gazetami. kilku bezdomnych. ja. dwóch policjantów. a na środku tunelu... siedzi góral, czyta gazetę i kierpce sprzedaje.
    myślałam, że skonam; )
  • Anonim

    nawiązując do tego portretu kardynała - wozek i kardynał były składane do wyruszenia w bramie przy foksal 11 i faktycznie zestaw ten wzbudzał dość spore zainteresowanie - widok mocno abstrakcyjny. Kilka dni później na tej samej ulicy (przy okazji kręcenia z ukrycia jakiejś reklamówki/ teledysku/ ...), po chodniku od Kopernika do pałacu Zamoyskiego biegło jajko (~ 170cm) i było regularnie gonione przez kurczaka (~190cm) - mam to nawet gdzieś nagrane; )
  • nadal nie mam siły

    1.we wrześniu zeszłego roku śledziła mnie gigantyczna wiewióra (ta od wola parku). chyba ją sprowokowałam, bo podczas gdy każdy ją ignorował ja okazałam jej odrobinę uwagi i ta podążyła za mną aż do tramwaju. machała mi kiedy tramwaj ruszał.

    2.moją siostrę przytulił w dawnych czasach ogromny brudny donut (reklama dunkin donuts)

    3.ten brudny kufel piwa reklama kompanii piwnej zdjął z siebie zamaszyście okrycie i zacżął ściskać się ze swoją dziewczyną.

  • kRupka

    Ojciec wracał z Krakowa pociągiem (niecałkiem świadomy). Zasnął z komórką w ręku. Przebudził się na Centralnym, więc chwycił torbę i wyskoczył na peron, gdzie zorientował się, że nie ma telefonu. Super odpowiedzialnie zostawił więc rzeczy na peronie i wszedł z powrotem do pociągu poszukać telefonu (omg). Pociąg ruszył na Wschodnią z ojcem w środku. Pomachał torbie (z megaważnymi. tajnymi itp. dokumentami w środku). Wrócił jak mógł najszybciej taksą ale policjanci na dworcu (do których poszedł kiedy stwierdził brak torby na peronie) popatrzyli jak na idiotę i powiedzieli żeby pogadał może z bezdomnymi. To ojciec (wciąż wstawiony) pogadał, a zawsze ma gadkę dobrą z różnymi dziwnymi indywiduami. Zaprowadził go w końcu jakiś typek do Szefa Wszystkich Szefów w Podziemiach Dworca, pogadali sobie miło o życiu. Facet nic nie obiecał ale powiedział, że się rozejrzy. Ojciec się jeszcze pokręcił po dworcu i zrezygnowany poszedł na pętle do 510 na Nowodwory. Idzie, patrzy a tu dwóch typów stoi na przystanku 510 przy jego torbie. Gdy do nich podszedł oni nie przyznali się, że mają z nią cokolwiek wspólnego. Szczęśliwy tatuś wrócił do domu (z torby nic nie zginięło) i opowiadał mi tę historię, dziwiąc się, że nie padam z zachwytu nad poetyką dworca. Ja padam, i owszem, ale czasami mi ręce opadaja na jego zachowania. Podejrzewam, że torba była mądrzejsza i sama poszła na przystanek :D
    Chyba już gdzies tu to opowiadałam :/
  • Anonim

    Wieczór - do tramwaju wpada dwóch heleniarzy, wysuszonych jak wiórki i z małymi kropeczkami zamiast oczu. Postali chwilkę patrząc na wszystkich i chórkiem zaczęli śpiewać "O mój rozmarynie rozwijaj się". Dobre, co.
  • oliw

    autobus linii 109. ok. 12, dwóch dresiarzy gada na końcu co chwila rzucając kurwami. przystanek. matka z wózkiem chce wsiąść do autobusu (wysokopodłogowy), nie daje rady. nagla dwóch wcześniej wspomnianych łapie za wózeczek, wstawia go i powracają do rozmowy. matkę zamurowało. to samo stało się kiedy pani chciała wysiąść. po tym odzyskałam wiarę w ludzi.
  • Anonim

    Z tym rozmarynem.
    Gdyby nie wcześniejszy opis to mogłoby się okazać, ze to ja :PPP
  • Anonim

    >sobek napisał
    >Wieczór - do tramwaju wpada dwóch heleniarzy, wysuszonych
    >jak wiórki i z małymi kropeczkami zamiast oczu. Postali
    >chwilkę patrząc na wszystkich i chórkiem zaczęli
    >śpiewać "O mój rozmarynie rozwijaj się". Dobre, co.

    ja miałam lepsze.
    do tramwaju wsiada dwóch chłopaków:
    "jak jesteś w tak-taku dłużej..."
    zdejmuja czapeczki i podstawiają po drobne.
  • Kasica

    ja ostatnio w tramwaju linii 26 miałam okazję zapoznać się z twórczością Kiepury. jakiś pan mocno wstawiony wsiadł na wiatraku i śpiewał jego piosenki(na całe gardło) gdzieś do pedetu na Woli.... żeby było śmieszniej, to była jakaś 9 rano w niedzielę
  • M...

    jakis czas temu.... dzien przed jakimiś strasznie waznymi świetami co z weekendem dawały trzy dni wolnego po pracy pojechałam pod hale banacha w celu zakupienia warzyw. godzina ok 16.00 a na straganach pustki... wszystko wykupione, ludzie zwijają sie do domu... większość juz zamknieta... i zdążyłam sobie pomyślec..."matko, wojna jakas bedzie czy co?" i wtedy zza rogu wyszli panowie jeden z harmonią jeden z trąbką jeden z gitara i zaczeli grac i śpiewac co? " teeeeraaaz jest woojnaaaa kto handluje ten żyje"...
  • Raven/Śliwa

    >sobek napisał
    >Wieczór - do tramwaju wpada dwóch heleniarzy, wysuszonych
    >jak wiórki i z małymi kropeczkami zamiast oczu. Postali
    >chwilkę patrząc na wszystkich i chórkiem zaczęli
    >śpiewać "O mój rozmarynie rozwijaj się". Dobre, co.

    Widzialem ich :D

    hmmm jade pewnego dnia tramwajem i wsiada cyganka z dzieckiem i glosem robotnika podbijajacego karte w fabryce .. " dziendorbry zbieram .. dziecka itp " ale takim znudzonym gosem jakby miala zaraz zygnac lub zasnac
    w koncu jakas babcia ne wytrzymala - wziela bys sie do roboty ja cie juz w ktorym tramwaju widze to jest nie do zniasienia < godzina ok 15 >
    odp cyganki - taki samym znudzonym glosem " a wcale ze nie bo ja dzis dopiero zaczelam zmiane i to moj pierwszy tramwaj "



  • Raven/Śliwa

    Agrykola , ocert - bodija do mnei i do kumpla 2 punkow - " stary jest akcjia za 2 zlote kolega wchodzi na latarnie " - faktycznie wlazil pod sam klosz :D

    idziemy broniewskiego patrzymy a na srodek jezdni co chwila wybiega banda dresow schyla sie po cos i jak ruszaja samochody to zbiegaja na chodnik , gdy ujrzeli radiowoz wszyscy w nogi ... przechodzimy z kolegami patrzymy a na calej jezdni porozrzucane ze 100 malych torebeczek z bialym proszkiem w tym jedna duza na oko z 0,5 kg.
    a ze byl z nami dosc ciekawy czlowiek to zawinol najwieksza torebke ... po "analizie" bialy proszek okazal sie maka .. co ciekawe bylo to w prima aprilis :D

    no i kolejna historia - nudzilismy sie z kolega i wrzucilismy kilka lat temu w 1 z hiper marketow jakiejs kobiecie egzotycznego karaczana olbrzymiego < ok 5 cm dlugosci > do koszyka z nienacka ... :D z wielkim wrzaskiem ganiala go po calym sklepie tlukac bagietka
  • Anonim

    co to karaczan?
  • M...

    to prusak wstrętny :)
  • Marcin Sumera

    >M... napisała:
    >to prusak wstrętny :)

    taaaki duuży; )
  • Anonim

    to było podłe.
    a fuj.
    karaluchowate takie w moich rzeczach.
    o fuj.
  • Anonim

    robal znaczy się?

    męczyciele wredni...
  • ♪ scott ♪

    a ja pare dni temu wracalem kolo mostu siekierkowskiego na rowerze do domu i widzialem....dwie sarny :)
  • Malwa

    co do dresów/ u mnie na Śródmieściu to norma/ siedzą w tramwaju chłopaki i gadają sobie kulturalnie/ kurwa... kurwa... kurwa... etc./, weszła staruszeczka/ kierunek hala Mirowska oczywiście/, a jeden z młodziaków wstał, ustąpił starszej pani miejsca i poetycko rzekł: Siadaj pani, kurwa...
    :D
| |

UWAGA! (suplement do regulaminu) A) WSZELKI SPAM I REKLAMY NAGRADZAMY BANEM NA 3560 dni B) GRONO JES...



Fotki

Miejsca grona (85)