- 1
- 2
-
Anonim
Witam,
jestem tu zupełnie nowy. W sensie, że w tym gronie i w sensie także, że w Warszawie. Powiedzcie mi (a pytanie kieruję głównie do napływowych) ile czasu może trwać przystosowanie się do nowego miejsca żeby efektem tego była zmiana Warszawy nieznanej w znaną?
Jestem tu od miesiąca, szukam pracy i się dokształcam. Ale wszystko jest nowe i wszystkiego uczę się od początku. Wiem, że przeżywałem to samo 5 lat temu, kiedy przeniosłem się na studia do Poznania z Kalisza, ale sytuacja różniła się o tyle, że wówczas miałem pod ręką kilkoro znajomych (teraz jest ich dużo mniej - całe szczęście, że >0, bo chyba bym zwariował). Faktem jest też, że w Poznaniu poznałem całe mnóstwo fajnych, przyzwoitych, świetnych ludzi. Zastanawiam się czy teraz nie jestem już na to za stary i czy bez codziennego kontaktu z nowymi ludźmi (takiego bliższego, na studiach) dam sobie radę. No bo dajmy na to nie mam bladego pojęcia gdzie zjeść Chińczyka, gdzie napić się dobrej kawy, gdzie są najjędrniejsze pomidorki w okolicy, gdzie jest fryzjer (to akurat dosyć aktualne; ] ), albo gdzie wyjść jak nie ma się nic do roboty.
Jeśli macie podobne doświadczenia podzielcie się proszę refleksją, po jakim czasie powinno minąć? I czy jak się nie znalazło roboty w pierwszym miesiącu - to czy jest to już powód do niepokoju; ]
Pozdrawiam gorąco -
Anonim
Szczerze?
Mieszkam tu od urodzenia, powoli zblizam sie do trzydziestki, a co chwila odkrywam kolejne nowe oblicza Warszawy.
Odpowiedz brzmi wiec chyba "cale zycie"; ) -
bob
-
kasiu2la
O chol*** nie straszcie ludzi... :/
wiesz, jestem w tej samej sytuacji co Ty, tylko że dopiero w tym tyg. przenoszę się do w-wy, strasznie, ale to strasznie się boję... że, nie odnajdę się w tym wielkim mieście... będę tam kompletnie sama... nie licząc pojedyńczych osób -
-
Anonim
nie wiem czy wielokadencyjny burmistrz małego miasta może powiedzieć, że je zna... a co dopiero mieszkaniec Warszawy?
można znać:
- układ części linii autobusowych (kilkadziesiąt to już chyba dobry wynik)
- układ ulic w Centrum i swojej okolicy
- kluby
...
ale nie całe miasto -
pionek AGORY
ale nikt przeciez nie straszy... to właśnie wspaniałe że w ciągu roku czy dwóch nie można poznać Warszawy od podszewki... ciągle Cię będzie coś zaskakiwało bo to miasto różnorodne, ciekawe i nieprzewidywalne.. taki jej urok :)
A ludzie jak i w innych miastach - są mili i są niemili. Tak więc życzę Wam abyście spotykali tylko tych miłych :) -
physik
zgadzam się z innymi, ze warszawę poznajesz całe życie bo nie wszędzie przecież jeździsz no i ciągle coś sie zmienia
a co do chińczyków, kaw itp to jak zaczniesz pracę to na pewno "nowi koledzy" ci coś podpowiedzą... -
Fajny nick :)
Ja mysle ze Warszawa wcale nie jest taka wielka i szybko mozna ogarnac co gdzie jest, glowne ulice, zgrubsza uklad komunikacyjny i to wystarcza. Dalej juz z gorki. Ja tak jak jz pisali inni wyzej, cale zycie tu mieszkam i czesto jeszcze trafiam na cos nowego. -
jeżeli ja jestem idiotka
Pocieszę Cię - niedługo poznasz Warszawę od jej rodowitych mieszkańców :) Sama mieszkałam w Wawie ponad 10 lat, niedawno wyprowadziłam się do Raszyn (czyli pod Warszawę), a więc niedaleko i ciągle miałam kontakt z miastem. Tu chodziłam do liceum, tu mieszkali moi znajomi...
Jestem na pierwszym roku studiów i poznałam wiele osób z całej Polski. Wyobraźcie sobie moje zdumienie, kiedy koleżanka z Wałbrzycha (pozdrawiamy ją :) zaczęła rzucać nazwami ulic i uliczek, tłumacząc komuś dojazd gdzieś tam.
Tak potem rozmawiałam z innymi warszawiakami i podwarszawiakami - ten sam problem. Osoby z zewnątrz jakoś lepiej poznają stolicę od strony technicznej. Ja wiem, gdzie jest moja ulubiona księgarnia, ale nie mam pojęcia, jaka to ulica. Wzrokowo kojarzę pewne miejsca, ale nie pamiętam dokładnego tam dojazdu. Rondo de Gaulle'a - a co to? A... Palma, mówisz? To w takim razie wiem, gdzie :)
Takie są moje osobiste odczucia.
A więc - dobre wiadomości dla Ciebie. Jeszcze się wszystkiego nauczysz :) -
jeżeli ja jestem idiotka
Zjadłam w pierwszym zdaniu słówko i sens jest niejasny. Miało być:
"... niedługo poznasz Warszawę *lepiej* od jej rodowitych mieszkańców." -
óżytkownik bezjobotny
hehe ja mieszkam na rogu Złotej i Jana Pawła a nie wiem jak sie nazywa to rondo pod Mariotem :) -
Anonim
życzę powodzenia w poznawaniu miasta =)
a jeśli nie wiesz gdzie zjeść, ściąć włosy, kupić książki czy iść na imprezę - dobrze trafiłeś =) pytaj i zawsze ktoś Ci podpowie... no i oczywiście poprzeglądaj poprzednie wątki =) -
Anonim
>Kolejka Marecka napisała:
>hehe ja mieszkam na rogu Złotej i Jana Pawła a nie wiem
>jak sie nazywa to rondo pod Mariotem :)
to pod estakadą chyba się wogóle nie nazywa -
Anonim
Radosław: uszy do góry. Tapir niepotrzebnie Cię nastraszył. Tak, Warszawę można poznawać bez końca (urodziłam się tu i mieszkam prawie całe życie, a kompletnie nie znam niektórych dzielnic). ALE dzielnice, w których bywasz, już niedługo oswoisz. Kontakt z ludźmi będziesz miał jak tylko znajdziesz pracę. No właśnie - co do szukania pracy. Miesiąc to krótki czas. Ja też szukam pracy etatowej, wiem co mówię :) Na pierwsze zaproszenie na rozmowę kwalifikacyjną czekałam ponad 2 miesiące.
Trzymaj się, powodzenia i nie zrażaj się do Warszawy :)
(teraz jest taka brzydka pogoda, że można się zrazić do każdego miasta, ale poczekaj na lato - wtedy jest pięknie :D ). -
Kiełba. Pani Apatia
ja moge potwierdzić że warszawy jako całości nie poznasz (nigdy) bo chyba większość kojarzy okolice i trase w najczęsciej odwiedzane miejsca. Także tu jest nadzieja - poznasz sprawdzone miejsca, zorientujesz się jak gdzie dojechać itd Jak będziesz ciekawski to możesz zacząć podróże na własną rękę w dziwne zakątki żeby poszerzyć horyzonty :]
-
Anonim
Ja nikogo straszyc nie chcialem; )
To "cale zycie" dla mnie ma wydzwiek bardzo pozytywny, to miasto - mam nadzieje - nigdy mi sie nie "znudzi" :) i nawet jesli los by mnie kiedys rzucil z dala od Warszawy, to bede do niej wracal. -
Kiełba. Pani Apatia
ja jak zobaczyłam pytanie w temacie to od razu pomyślałam sobie "nigdy" i też traktuje to jako pewnego rodzaju zalete. Ciągle są nowe miejsca, których nie znam, a które zawsze poznać mogę, nawet jeśli oznacza to często chodzenie z mapą niczym przyjezdny pierwszego dnia w mieście. ale to wspaniałe, że warszawa potrafi mnie jeszcze zaskoczyć. -
Anonim
Dzięki za odzew. Przyznam się bez bicia, że pisząc tego posta i formułując pytanie w temacie w ten, a nie inny sposób, nie wziąłem pod uwagę możliwości otrzymania odpowiedzi: "nigdy". A powinienem był. To jest fakt - Warszawy (która nie jest wyjątkiem) nie pozna się nigdy. Znam to z autopsji. Mieszkałem chyba 16 lat w Kaliszu, a pod koniec, kiedy się wyprowadziłem, zdałem sobie sprawę, że nie znałem go. Przeprowadziłem się na wieś, a nawet tam co chwilę odkrywałem coś nowego (nie tylko w kwestii geograficznej - bo akurat 3 sklepów na krzyż można się nauczyć - raczej zacząłem zdawać sobie sprawę z faktu, że nadejdzie kiedyś taki dzień, że przestanie mnie pociągać centrum miasta, a zacznie spokój wsi).
Z Poznaniem też miałem na początku problem, bo nie mogłem zlokalizować tego co jest mi potrzebne, nie wiedziałem jak w najszybszy sposób przemieścić się z A do B, gdzie pójść po szkole, szukać roboty itd. Sądzę, że pół roku wystarczyło na ogólne rozpoznanie. I właśnie coś podobnego odpisali mi Krzysiek, Katarzyna i Małgorzata. O to właśnie mi chodziło. O ogarnięcie głównych szlaków, najbardziej potrzebnych miejsc. Może jest coś w tym, że ludzie spoza miasta mają świadomość swojego "nieznania" nowego terenu i szybko zapamiętują nazwy ulic, numery budynków. Miejscowi wiedzą, że się skręca przy dużym czerwonym budynku a przechodzi obok tego drugiego, co to kiedyś była w nim apteka; ) Dobrze, że sam mam pamięć do takich rzeczy, przynajmniej w tej kwestii się nie pogubię.
Jeszcze raz dzięki za pomoc. Nie omieszkam przeszukać gruntownie 'nieznanej Warszawy' w poszukiwaniu interesujących wątków. Rozumiem, że jest to właściwe miejsce, żeby zadać pytanie: "a gdzie w Warszawie jest [nazwa poszukiwanego miejsca]?"; ) -
Anonim
Aha, no i nie ma mowy o zrażaniu się. Mnie się tam (znaczy się tutaj) podoba. Pozdrawiam :) -
m a r i p o s a
tak poza tym grono to prawdziwa skarbnica informacji..
tu można znaleść odpowiedź na prawie każde pytanie, a szczególnie dotyczące fajnych miejsc gdzie się mozna udać, czy to restauracje, czy kluby czy nie wiem co jeszcze; )
have a nice life in warsaw:D
pozdrawiam:)
- 1
- 2
- Przeglądaj grona w kategorii Kraje, Miasta i Dzielnice
- Przeglądaj grona w okolicy Miączyn
- Załóż własne grono tematyczne
Podobne Tematy
UWAGA! (suplement do regulaminu) A) WSZELKI SPAM I REKLAMY NAGRADZAMY BANEM NA 3560 dni B) GRONO JES...
Miejsca grona (85)
-
4 POKOJE KLUBOKAWIARNIA Wileńska 19, Warszawa
-
Coffeetura Krakowskie Przedmieście 4/6, Warszawa
-
Antykwariat Zamieniecka 90, paw.85, Warszawa
-
Stara Praga Kawiarnia www.starapraga.waw.pl mackiewicza, Warszawa
-
RETRO Kolejowa 8/10, Warszawa
- Dodaj miejsce

