Warszawa Nieznana [23799]

Zapisz się
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • K&K

    Dość tego psioczenia na biedną warszawkę!
    Lubie warszawę za ciekawe kontrasty których jest pełana
  • Konrad

    Ja nie lubię tylko kocham.
  • Anonim

    Ten temat jasno obrazuje kołtuństwo warszawiaków (wszystko jedno skąd oni i od ilu pokoleń).
    Mają oni kompleks mieszkania w Warszawie, nie wiedzą, czy to przypadkiem nie pipidówka i wciąż próbują sobie udowodnić, że to miejsce na mapie COŚ znaczy, żeby przypadkiem nie wyszło, że to zadupie jest. Głupio się w pipidówie mieszka, choćby nie wiem jak wielką i dumną była.
    Otóż Warszawa to Radom Europy.
    Taka jest prawda i nie ma się co oszukiwać.
    Nawet ulice trzeba przez gazety odkupiać.
    Żenada, poruta, prowincja, brud, smród i ubóstwo, tandeta, szarość i taniość oraz prostactwo wszędzie (z małymi wyjątkami).
    No i ten kompleks - ta ciągła potrzeba szukania pozytywów.
    Rzygać się chce - bo tu nie o miłość idzie, ale o snobizm.
  • Konrad

    Chyba "trochę" przesadziłeś z tymi uogólnieniami.
  • Anonim

    Melvis, streotyp na stereotypie, podwórkowy socjologu.
  • Anonim

    To wsiądź w pociąg i kopsnij się po Europie, nie zapomnij o Lwowie, Wilnie i Rydze panie urażony. Pomieszkaj we Wroclawiu lub Krakowie i pokaż mi ludzi, którzy się w tych wszystkich miastach głowią czy jest za co lubić ich miasto. Takie pytania tylko tutej na porządku.
  • Anonim

    (z całej Polski, hehehe, co za łajza kosmopolityczna, hehehe, a będzie mnie tu jeszcze uczył, hehehehe)
  • Anonim

    kolego, piszesz tu takie rzeczy, a sam z Warszawy jesteś. no to jak, sam się za kompleksiarza uważasz zatem?
    naprawdę nie rozumiem czemu ten temat od razu oznacza kompleksy i to, że Wawa to Radom Europy. moi znajomi cieszą się, że tu mieszkają, a każdy z nich w Warszawie lubi co innego. chyba normalna sprawa. to tak jakbyś miał płytę do przesłuchania - każdy na niej będzie miał inny ulubiony utwór, inne momenty uzna za najlepsze itp.
    w Warszawie, jak w każdym innym mieście, jest co lubić i na co pokręcić nosem - a co się kwalifikuje pod jedno lub pod drugie to już indywidualna sprawa. w Krakowie, Wrocławiu, Poznaniu czy gdziekolwiek indziej jest tak samo, dlatego wyskoczyłeś trochę jak filip z konopii.
    ale OK - tego nie będziemy ciągnąć, bo to się z tego niepotrzebna kłótnia zrobi i nie na temat na dodatek. bez urazy, rzecz jasna - znak pokoju, mam po prostu inne zdanie :)

    a na temat - co najbardziej lubię?
    to, że zawsze coś się dzieje, wszystko jest i jest gdzie miło spędzić czas - niekoniecznie w jakichś pabach (tam może też, po prostu do nich nie chodzę), jest wiele miejsc na spacery.
    jest mnóstwo do zobaczenia, nie będę tu wdawał się w szczegóły i wymieniał wszystkiego.
    ciekawa jest też historia miasta, chociaż tragiczna, to naprawdę warto się w to czasem wgłębić. ślady tej historii często widać na murach, starczy się rozejrzeć czasem.
    ten chaos architektoniczny. czasem wali po oczach, ale z drugiej strony to ma swój urok. jakieś bloczyska, obok stare walące się kamienice przykeloje do apartamentowców, a między nimi jeszcze - jeb - nie wiadomo skąd wieżowiec. wszystko tu się miesza, żadnego ładu :)
    no i w końcu to, że Warszawa jest nieprzewidywalna, zmienia się szybko i nigdy nie wiadomo czego się spodziewać.
    dziękuję :)
  • Frywolny Jerzyk vs. Bleff

    a ja sadze, ze melvis celowo tak tu wszystkich prowokuje, zeby pojawily sie jakies kontrowersyjne wypowiedzi i tyle...:)
  • Ann

    też nie będę już wracała do kłótni, choć w pewnym sensie czuję się urażona, ale dobra... całkowicie zgadzam się z kaaosem... co do uroków Warszawy też :)

    ten ciągły pośpiech też jest na swój sposób fajny. to niesamowity widok, jak patrzysz spokojnie z boku (jak czasem się zdarzy nigdzie nie śpieszyć) na tłumy pędzących ludzi, a każdy z nich ma swój świat, cel tej bieganiny... wogóle lubię to, że jest tu tyle różnych ludzi, zawsze można znaleźć jakiś interesujący obiekt :) nie wiem, czy to ma sens, ale jestem mieszczuchem (dla wścibskich Warszawianka od ponad 2 pokoleń) i lubię tętniące życiem miasta

  • milena

    uwielbiam poranne zakupy w hali koszyki
    i palac kultury we mgle
    i jeszcze skwerek kolo uniwerku - szczegolnie teraz, jak sie jeszcze ladna pogoda trafi
  • Sara

    może mało oryginalnie, ale moim ulubionym miejscem w Warszawie jest Krakowskie Przedmieście i Nowy Świat.. (szczególnie z akordeonowym akompaniamentem pewnego ulicznego muzyka.. klimat jak z bajki ^^)mam szczęście (w nieszczęściu..) chodzić do liceum na Świętokrzyskiej, więc codziennie rano i po wyjściu ze szkoły odbywam mały spacerek tymi ulicami :)
    a fascynacja zaczęła się chyba od przeczytania "Lalki".. dopiero wtedy zaczęłam bardziej zwracać uwagę na to co mijam idąc do szkoły.. :)
  • Ania

    KOCHAM WARSZAWE!! za prawie wszystko:) a tak bardziej zaczełam się nia interesować od strony historycznej odkąd jestem w kole "Młody Przyjaciel Warszawy" siedziba na Starówce ale teraz ulicy nie pamietam...:(
  • reluctant worker

    Warszawa da się lubić tylko fragmentami, jako całość zlewa się w jakiegoś bezgłowego cielca. Osobiście uwielbiam Ochotę gdzie mieszkam. Może z Radomiem melvis przesadził ale prowincjonalna to nasza stolica jest :P (ale coraz mniej jakby) Najbardziej mnie rażą te puste ulice po 22 - w prawdziwej metropolii miasto nie spi wcale, a w Wawie w nocy po ulicach kręcą sie prawie tylko ci idący na nocną zmianę do pracy(czyli głównie dresiarze i policja). sorry winetou:P
  • Anonim

    kocham wszystko :) niepowtarzalny klimat mimo tego całego psioczenia i nienawiści reszty Polski.
    najabrdziej lubie jeździć rowerem na Starówkę, w okolice Łazienek, widok panoramy Warszawy z mostu Siekierkowskiego,
    tramwajami od wschodu do zachodu :)
    oj i wiele jeszcze...wiele
  • sisiclaro

    lubie Warszawe za to, ze mimo wszystkich jej wad (wyzej juz niejednokrotnie opisanych), cigle bardzo pozytywnie mnie zaskakuje i ma niezwykla sile przyciagania...

    lubie, za zapach Saskiej Kepy w kwietniowe wieczory (ktory poprostu udeza do glowy), za wschody slonca na Barbakanie, za ludzi czytajacych "przez ramie" w tramwaju, za przyspiewki kibicow Legii, za "warszafke" i za palme, a reaczej to co z niej zostalo...
    za to, ze chetnie z niej uciekam, ale z wielka ulga do niej wracam...
  • Ag

    a ja uwielbiam przemierzac ulice mego miasta
    zawsze znajduje cos nowego :)
    i tu jestem u siebie :)
  • *Mary-Ann*

    Starówka- mogłabym łazić godzinami i włazić do knajpek na kawunie, lody, pivko i ciacha. Ale na szczęście zazwyczaj moje sumienie się odzywa!!

    Poza tym mam słaboć do Ogrodu Saskiego, nic w nim nadzwyczajnego nie ma, a jednak...

    no i mój Ursynów- ostoja warszawskiego spokoju...

    A i jeszcze Park Skaryszewski, ale tam niestety niezbyt bezpiecznie :(
  • Anonim

    jest w tej Warszawie jakaś kusząca magia. fajnie się czasem wyrwać faktycznie, ale naprawdę zaczynam tęsknić po niedługim czasie i tak jak tu wyżej było napisane - powraca się do miasta z ulgą. poza tym dostaję szału, gdy nie wiem co się w Wawie dzieje, jak siedzę gdzieś i nie ma Stołecznej a zamiast Kuriera Warszawskiego lecą jakieś lokalne niusy :) ta świadomość, że coś mnie tam omija jest... niewygodna, niezależnie jak głupio to dla wszystkich brzmi :)
    fajne jest jeszcze to, że każdy z nas może mieć jakby swoją Warszawę - jak to śpiewa pan Polak o naszym mieście - "nie znam wszystkich jego twarzy", codziennie właściwie można poznać jakieś nowe oblicze.
    mati wspomniał o panoramie ze Świętokrzyskiego - ten widok mnie relaksuje :) zwłaszcza, gdy słońce zaczyna zachodzić.

    ale to wszystko chyba ciężko jest pojąć ludziom spoza - że jednak jest klimat, tylko zeby go poczuć trzeba tu pobyć trochę dłużej niż jeden dzień. tak jak inne miejsca można oblecieć w łikend, to tu żeby wszystko zobaczyć trzeba conajmniej tygodnia. ale to może tylko moje lokalnopatriotyczne zdanie mijające się z prawdą, nie wiem.
  • Anonim

    ja tez kocham warszawe- w koncu tu mieszkam, ale musiecie przyznac, ze melvis ma troche racji- chodzi mi o to, ze warszawa to radom europy- bardzo trafne okreslenie! ale i tak ja kocham.
| |

UWAGA! (suplement do regulaminu) A) WSZELKI SPAM I REKLAMY NAGRADZAMY BANEM NA 3560 dni B) GRONO JES...



Fotki

Miejsca grona (85)