Warszawa Nieznana [23799]

Zapisz się
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • Manaika

    Zastanawiam się nad studiami w Warszawie... Moglibyście powiedzieć swoje opinie o tym mieście? Zwłaszcza kieruje się do osób już studiujących tutaj, czy są zadowoleni, czy nie żałują swojego wyboru i dlaczego. Czy miasto i uczelnie są przychylne studentom i czy dość łatwo jest znaleźć jakąś dorywczą pracę w czasie studiów dziennych. Wybieram się na Finanse i Rachunkowość lub coś podobnego. A może ktoś to studiuje to proszę o wiadomość na PRIV, chciałabym porozmawiać; ) Z góry dzięki za informacje.
  • ========


    Jak już Ci się uda ze studiami w Wawce (polecam!), to proszę - nie wpisz się w taki trend "młodzieży z zewnątrz", co to opowiada wszem i wobec jaka ta Warszawa jest paskudna, nieprzyjazna, etc., ile siły potrzeba żeby tu żyć, nie to co w mojej wiosce "X", ale "zostanę tu jak nadłużej się da, dla pieniędzy".

    Jeżeli już Ci się uda, to postaraj się zrozumieć historię Warszawy, polubić to miejsce, zdobyć się na odrobię oryginalności w wypracowaniu własnej opinii.
    pzdr

    WARSZAWA JEST SUPER , POLECAM !!!

  • Mateusz Pawlak

    jw. popieram
  • Anonim

    polecam!
  • Anonim

    Na początek oczywistości:
    - duży wybór uczelni
    - mnóstwo wykładów ogólnodostępnych
    - możliwości odbycia stażu/praktyk w wielu instytucjach/firmach

    A po drugie - podpisuję się pod powyższymi wypowiedziami. Mnóstwo ludzi z zewnątrz tu studiuje/pracuje i mnóstwo Warszawie zawdzięcza, a potrafi tylko krytykować i nie szuka w tym mieście piękna.
  • Kiełba. Pani Apatia

    popieram. strasznie mnie drażni jak ktoś przyjeżdża i zaczyna krytykować Warszawe. nie, to nie, nikt cię siłą nie trzyma tutaj.

    a co do samego studiowania - po pierwsze masz całą masę uczelni państwowych i niepaństwowych, więc możesz wybierać w ofercie. po drugie jest możliwe połączenie szkoły i pracy. czy łatwo prace znaleźć? hmmm... chyba zależey jakiej szukasz. znam ludzi którzy znaleźli od razu, jak i takich którym to trochę zajęło. czy uczelnie są przychylne studentom? nie da się jednoznacznie odpowiedzieć - zależy od uczelni, od kierunku, wykładowcy itd Warszawa jest centrum wszystkiego. możesz tutaj iść do super drogiej knajpki, a możesz iść do baru mlecznego i tam zjeść, masz sporo kawiarenek, kin, teatrow, muzeów, pubów, clubów itd

    osobiście nie żałuję studiów tutaj, chociaż czasem słysze że podobno bardzo akademicki jest toruń czy wroclaw. kiedys myślalam tak o krakowie, ale koleżanka wyprowadzila mnie z błędu.
  • Mateusz K.

    prawda, że dużo jest osób spoza stolicy, którzy ją krytykują, a jednak postanowili w niej zostać i studiować. Funkcjonuje też obraz Warszawiaków jako ludzi zadufanych i nieprzyjaznych. Spróbuj normalnie żyć w Warszawie i tyle. Na stolicę nie ma innego sposobu.
  • Manaika

    Chyba troche przeraża mnie ogrom tego miasta, którego kompletnie nie znam. i nie mogę sobie wyobrazić zebym gdziekolwiek trafiła autobusem jak bede sie gdzieś wybierać... Macie jakiś sposób na to:)?

    A co do państwowych uczelni, tych największych to słyszałam, że na wykładach czasami nie ma nawet miejsca gdzie usiąść i trzeba na schodach lub stać. Zastanawia mnie czy tak jest naprawde... Chodzi mi głównie o dzienne kierunki...
  • Karola

    >^^MoniS^^ napisała:
    >Chyba troche przeraża mnie ogrom tego miasta, którego
    >kompletnie nie znam. i nie mogę sobie wyobrazić zebym
    >gdziekolwiek trafiła autobusem jak bede sie gdzieś
    >wybierać... Macie jakiś sposób na to:)?
    >

    Miałam dokładnie tak samo, bałam się, że nie dojadę tam gdzie chcę :P Z tego powodu kupiłam sobie atlas Warszawy, tam są wszystkie linie autobusowe zaznaczone i już poczułam się pewniej. Ale w końcu wyszło tak, że atlas leży praktycznie nietknięty, akurat komunikacja miejska w Warszawie jest świetnie oznaczona i łatwo trafić tam gdzie się wybierasz. Najważniejsze to poznać kilka takich głównych punktów w okolicach miejsca, w którym mieszkasz i dasz radę :)

    No i też podpisuję się to apelem o niedołączanie do grona narzekających na wszystko co jest z Wawką związane. Jestem tu raptem 3 miesiące, ale strasznie irytowały mnie koleżanki, które głośno wyrażały np. w tramwaju swoją dezaprobatę na temat stolicy. Nikt nikogo tu na siłę nie trzyma :)
  • Anonim


    >A co do państwowych uczelni, tych największych to
    >słyszałam, że na wykładach czasami nie ma nawet miejsca
    >gdzie usiąść i trzeba na schodach lub stać. Zastanawia
    >mnie czy tak jest naprawdę... Chodzi mi głównie o dzienne
    >kierunki...

    Hehe akurat z tym brakiem miejsc na wykładach na UW czy jakiś innych państwowych uczelniach to jest najczęściej opowiadana historia poza Warszawą chyba.. od wszystkich znajomych którzy przyjechali na studia ją słyszałem :P
    Prawda jest taka, że wykłady na kierunkach na których jest dużo studentów odbywają się w naprawdę dużych salach i mi się jeszcze nie zdarzyło by zabrakło miejsca... zresztą na studiach nie chodzi się na wszystkie wykłady, niektórzy w ogóle na nie nie chodzą; )

    BTW wszystkiego najlepszego z okazji urodzin :)
  • Marcela

    ja jestem na finansach wiec jezeli bedziesz chciala pogadac zapraszam :)
    chociaz to i tak zalezy na jaka uczelnie sie wybierasz bo szczerze to roznie to jest prowadzone wiadomo :)
  • Anonim

    przyjechałam do Warszawy ponad dwa lata temu i też się bałam, że mogę się tu odnaleźć, ale okazuje się, że wszystko jest do zrobienia. nawet nie zauważyłam, kiedy już wiedziałam, jakim autobusem mogę gdzieś dojechać, albo w którą stronę skręcić w przejściu pod dworcem centralnym, żeby wyjść we właściwe miejsce. ja bardzo polubiłam Warszawę - jest to miasto dużych możliwości, wystarczy tylko mieć otwarte oczy, nie bać się i nie stawiać jej z góry na straconej pozycji.
    więc czy warto tu przyjechać na studia? warto. a między bajki należy włożyć opowiastki o niewygodzie studiowania, braku miejsc na wykładach, bandytach na każdym kroku i aroganckich warszawiakach. najlepiej przekonać się na własnej skórze :)
  • Manaika

    >BTW wszystkiego najlepszego z okazji urodzin :)

    Dziękuję ślicznie za życzenia:*
  • Anonim

    >^^MoniS^^ napisała:
    >Chyba troche przeraża mnie ogrom tego miasta, którego
    >kompletnie nie znam. i nie mogę sobie wyobrazić zebym
    >gdziekolwiek trafiła autobusem jak bede sie gdzieś
    >wybierać... Macie jakiś sposób na to:)?

    Oczywiście można analizować plan miasta lub rozpiskę na przystanku, ale najłatwiej jest kogoś zapytać. Jestem z Warszawy, a zdarza mi się pytać innych o drogę dość często. Kto pyta nie błądzi :-) Tylko trzeba wiedzieć dokąd chce się trafić. Bo ja zwątpiłam, jak kiedyś pewien facet zapytał mnie na Placu Zamkowym jak dojść do... dworca. A na pytanie "Którego?" odpowiadał "No do dworca!..."; -))
  • Qroń

    Hehe, no fakt, grunt to wiedzieć gdzie chce się znaleźć... Nie zapomnę nigdy jak robiłem za szofera i poproszono mnie o pojechanie na dworzec Główny. Aż zapytałem czy na pewno... Jakież było zdziwienie jak dojechaliśmy na miejsce :)

    A co do problemów z komunikacją to myślę że ztm.waw.pl załatwia większość problemów.
  • MBu

    >^^MoniS^^ napisała:
    >Chyba troche przeraża mnie ogrom tego miasta, którego
    >kompletnie nie znam. i nie mogę sobie wyobrazić zebym
    >gdziekolwiek trafiła autobusem jak bede sie gdzieś
    >wybierać... Macie jakiś sposób na to:)?

    Plan miasta, plan i jeszcze raz plan :) Potem trafia się wszędzie szybciej niż rodowici warszawiacy, a przy okazji można się dużo nauczyć. Trochę trzeba pojeździć (z planem w plecaku), a potem już z zamkniętymi oczami się trafia :)

    Z pytaniem na ulicy bym uważała. A na pewno potwierdzała informację, bo niektórym coś się myli (głupio się przyznać do niewiedzy?). Raz w centrum jakaś pani pomyliła mi targową z towarową (uliczki po obu stronach wisły). Na szczeście zanim pojechałam, sprawdziłam.

    >
    >A co do państwowych uczelni, tych największych to
    >słyszałam, że na wykładach czasami nie ma nawet miejsca
    >gdzie usiąść i trzeba na schodach lub stać. Zastanawia
    >mnie czy tak jest naprawde... Chodzi mi głównie o dzienne
    >kierunki...

    Coś w tym jest, niestety. Pewnie, że nie wszędzie, nawet na jednym wydziale bywa różnie. Studiuję polonistykę na UW i nie raz mi się zdarzało siedzieć w kucki na parapecie, na schodach, w przejściu, a nawet zwinięta w kłębek pod biurkiem prowdzącego! Profesor miał między nogami całe stadko żądnych wiedzy studentów... Szkoda tylko, że tak to wyglądało cały semestr. Ale uwierz mi - dało się przeżyć :)

    Dobrze się w Warszawie studiuje. Już nawet ceny xero doszły do siebie (jak zaczynałam studiować, różnica między Warszawą a np. Lublinem była mniej więcej dwu-, trzykrotna. Teraz można już znaleźć coś naprawdę tanio).

    Sporo barów mlecznych, bibliotek, duży wybór zajęć i możliwość znalezienia czegoś dla siebie, choćby było najdziwniejsze.

    A z pracą jest naprawdę łatwo, np. w porównaniu z Polską południową. Gdy wymieniałyśmy doświadczenia z koleżanką z Krakowa, mina mi zrzedła...

    Pozdrawiam i życzę powodzenia!
  • Anonim

    Zarowno Targowa, jak i Towarowa to takie "uliczki", ze ho ho; )

    Ale to male miki, zabawa zaczyna sie np. na ulicach "podzielonych" PKiN, ktore wszyscy kojarza z okolic Domow Centrum, a tymczasem Chmielna, czy Zlota ciagna sie az do Zelaznej/Miedzianej; ) W ten sposob umowiwszy sie na Chmielnej mozna stracic w korkach 40 minut po zorientowaniu sie, ze znajdujemy sie w niewlasciwej czesci ulicy. I zdarza sie to bynajmniej nie tylko przyjezdnym; )

    Praca - to fakt, w Warszawie bezrobocie jest b. niskie. Wszystko zalezy oczywiscie od branzy, ale _w_ogole_ prace znalezc mozna dosc szybko.
  • MBu

    >Tapir napisał
    >Zarowno Targowa, jak i Towarowa to takie "uliczki", ze ho ho
    >;)

    Teraz to już miało być pieszczotliwe :) W końcu jednak tam dotarłam, to i widziałam nasze gościńce :)

    >Praca - to fakt, w Warszawie bezrobocie jest b. niskie.
    >Wszystko zalezy oczywiscie od branzy, ale _w_ogole_ prace
    >znalezc mozna dosc szybko.

    Znaleźć to jedno, a drugie, że i stawki bywają drastycznie odmienne. Porównywałam w kilku dziedzinach - od stania na promocji w supermarkecie, po staż w kancelarii prawniczej...
  • Mateusz Pawlak

    bo to miasto kontrastów
  • monao

    Ja kiedyś mieszkałam niedaleko centrum, zaś teraz po drugiej stronie wisły (pewnie na studia znowu wrócę do poprzedniego mieszkanka :-)) więc znam już naprawdę dużo okolic i zauważyłam, że z biegiem czasu coraz łatwiej jest się tu przemieszczać. Według mnie, im więcej się tu jeździ , tym trudniej jest się pogubić (wie się, którym autobusem dojechać i gdzie).
    Sądzę, że zanim zauważysz, przywykniesz do tego miejsca.
| |

UWAGA! (suplement do regulaminu) A) WSZELKI SPAM I REKLAMY NAGRADZAMY BANEM NA 3560 dni B) GRONO JES...



Fotki

Miejsca grona (85)