Warszawa Nieznana [23799]

Zapisz się
  • 1
  • 2
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • leci sobie w kulki

    Zgadzacie się z tym stwierdzeniem? Jaka jest Wasza opinia?
    Piszcie :)
  • Anonim

    nie
  • leci sobie w kulki

    a jakaś argumentacja?
  • Anonim

    amuse: moze Ty na poczatek przytocz jakies argumenty, z ktorymi ew. bedzie mozna polemizowac; ) Bo na tak postawione pytanie ja rowniez odpowiem krotko: "nie"; ) ale taka dyskusja nie ma sensu.
  • Unia Leszno

    Tożsamość (Z Wikipedii)

    Nazwa tego hasła odnosi się do więcej niż jednego pojęcia.

    tożsamość narodowa
    tożsamość obiektu
    tożsamość osobista
    tożsamość algebraiczna
    tożsamość (psychologia)
    tożsamość społeczna
    tożsamość kulturowa

    Tak dokładnie czego dotyczy Twoje pytanie? Rozwiń myśl.
  • leci sobie w kulki

    no, ok; ):
    - w Warszawie tak naprawdę nie ma prawdziwych warszawiaków, a przynajmniej jest ich mało, wystarczy spojrzeć na miasto w czasie świąt... puste ulice, zapełnione dworce:P Ludzie traktują Warszawę jako miejsce pracy i nauki i nikt nie planuje tu zostać. To miasto to taka 'mieszanka' ludzi z całej Polski, którzy albo wyjeżdżają, a mają zamiar wyjechać. Po prostu nie mają żadnego sentymentu.
    - stolica jest pozbawiona klimatu, najlepszym przykładem jest Metropolitan wybudowany tuż za Teatrem Narodowym przy placu Piłsidskiego, gdzie teraz mają zamiar odbudować Pałac Saski.
    -tyle się mówi o tym, że ludzie z całej Polski zjeżdżali się, aby odbudować Wawę, a teraz cały ten 'klimat' jest niszczony wieżowcami.
    - turystów w ogóle nie ciągnie do miasta, a kiedy się ich pyta o reprezentacyjne miesjce Polski, zawsze wskazują Kraków.

    wystarczy Ci tyle argumentów?
  • Unia Leszno

    Punkt 1 - zgoda w 100%. I to w większości ludność "napływowa" powoduje zła opinię o Warszawiakach w innych częściach Polski.

    Punkt 2 - nie zgodzę się. Są w Warszawie piękne miejsca z klimatem np.stare parki a także nieznana większości dzielnica Anin/Międzylesie/Radość (niezorientowani uważają, że to miejscowości podwarszawskie) z pięknymi willami, cała w zieleni, polecam spacer wiosną lub latem.

    Punkt 3 - wręcz przeciwnie, uważam że to dobrze, że Warszawa nareszcie zaczyna przypominać nowoczesne miasta europejskie. Czy uważasz, że "klimat" to tylko nieremontowane od lat przedwojenne rudery, w których mieszkanie z powodu panujących tam warunków przypomina horror? Miałam nieszczęście mieszkać w jednej z nich, na szczęście mam własne mieszkanie w bloku, w którym wszystko działa - w zielonej dzielnicy.

    Punkt 4 - i tu możemy mieć pretensję tylko do władz miasta, które reklamują Warszawę w świecie polami kapusty.

    Pozdrawiam.
  • leci sobie w kulki

    Karaoke:
    >Tak dokładnie czego dotyczy Twoje pytanie? Rozwiń myśl.


    Powinno wystarczyć to, że (ze słownika PWN):

    tożsamość
    1. «identyczność»
    2. «w odniesieniu do pojedynczego człowieka: świadomość siebie»
    3. «fakty, cechy, dane personalne pozwalające zidentyfikować jakąś osobę»
    4. «w odniesieniu do społeczności: świadomość wspólnych cech i poczucie jedności»

    Najbardziej chodzi o punkt 3. (ale u w odniesienu do miasta) i punkt 4. (w odniesieniu do ludzi mieszkających w Warszawie).

  • Anonim

    Warszawa ma niesamowitą historię, poprzez wiele wojen i powstań była ciągle niszczona i burzona. Miejsc związanych z historią miasta jest strasznie dużo, na każdym rogu jest schowana historia jakiegoś budynku, człowieka, wydarzania. W tym domu mieszkał przez dwa lata Piłsudski, tutaj zginął Antek Rozpylacz, a tam była kiedyś łaźnia, a gdzieś dalej dawna Mykwa, a teraz jest Liceum. Zgłębienie wszystkich historii tego miasta może potrwać bardzo długo a i tak wszystkiego nie zdołasz poznać. Mnogość takich miejsc jest porażająca. A ludzi wspaniałych kochających to miasto jest strasznie dużo, oczywiście Warszawa jest dużym miastem i wiele osób przyjeżdża tu tylko po to by się uczyć, pracować, traktując stolicę jako przystanek, etap kariery i większośc ludzi nie wie nic o tym jakie to jest miasto. Tak jest w każdym kraju Europejskim, również w Paryżu czy Londynie, a z tożsamością tych miejsc nikt nie ma problemu. W Warszawie trzeba być nieco bardziej uważnym, inteligentniejszym, trzeba znać historię starą i tą najnowszą. Przyjezdni wychodzą z pracy, idą do knajpy lub kina póxniej do domu i tyle, a nie wiedzą, że na miejscu ich biurowca przed wojną była synogaga, knajpa w tym miejscu była już przedwojną, a jakby przejrzał stare zdjęcia z czasów wojny znalazł by fotos na którym czołg celuje prosto w okno jego mieszkania. Wystarczy tylko chcieć. Pamiętać jaka jest historia tego miasta. Nawet to że większość zabytkowych budynków była efektem odbudowy jest warte szacunku. Szacunku dla ludzi Warszawy, którzy walczyli o to by to miasto choć trochę przypominało to z przed wojny.
    Prawdziwi Warszawiacy zawsze będą kochać miasto.

    pozdr.
  • ♥Patiღ

    >Karaoke napisała:
    >Punkt 1 - zgoda w 100%. I to w większości ludność
    >"napływowa" powoduje zła opinię o Warszawiakach w innych
    >częściach Polski.
    >
    >Punkt 2 - nie zgodzę się. Są w Warszawie piękne miejsca
    >z klimatem np.stare parki a także nieznana większości
    >dzielnica Anin/Międzylesie/Radość (niezorientowani
    >uważają, że to miejscowości podwarszawskie) z pięknymi
    >willami, cała w zieleni, polecam spacer wiosną lub latem.
    >
    Dorzucę jeszcze Żoliborz no i Pragę przecież to są również dzielnice z klimatem i tam rzadko spotyka się "napływowców". Proponuję przejść się po bazarze Różyckiego, szemrane towarzystwo, pyzy z gara to wszystko tam nadal funkcjonuje.
    P.S Zapominiałam o Czerniakowie.
  • BorysR

    Dla mnie warszawa jest zlepkiem klimatow. Zlepkiem calej Polski. To takie koryto gdzie wszystko mozna znalesc. warszawa bez klimatu... ide ulica i czuje jeszcze zapach powstania, mysle gdzie kto w getcie zyl. mysle jak wygladalo. ide ulica i widze czarnego romana, przechodze miedzy wierzowcami by dojsc do przedwojennej kamienicy. tutaj nowoczesnosc miesza sie z historia. Kazdy kawalek chodnika to inna historia. Tu sa setki historii w jednym miejscu. Stara praga, czerniakow, powisle, mariensztat, srodmiescie, zoliborz, ochota. tu wszedzie jest klimat. Nie siedzi on w kinach czy centrach handlowych. Trzeba do niego wyjsc. jezeli ktos to miasto traktuje jak sypialnie czy tylko miejsce pracy to tym dla niego bedzie.
  • Raven/Śliwa

    ja sie zgodze ze Warszawa ma tozsamosc ... tylko kocham i Warszawe i Krakow < jestem Warszawiakiem> i musze powiedziec z zalem iz jednak tozsamosc miasta bardziej ale to duzo bardziej jest odczuwalna w Krakowie < z wyjatkiem Nowej Huty chyba >
  • Anonim

    pewnie ,ze Warszawa ma tozsamosc.. tylko ,ze jest w jakims stopniu budowana na nowo od zakoczenia II wojny swiatowej przez ludzi przyjezdnych,tych ktorzy migruja. jej tozsamosc to zarowno rdzeni mieszkancy jak i przyjezdni..to wielki plac budowy,modernizacja i pola kapusty,Falenica i Bemowo.
    Niemniej jednak do mowienia o tozsamoci szalenie wazne sa dzieje miasta oraz szacunek do historii. ludzie pogardliwie mowia warszawka jakby miasto bez duszy bo nie wiedza jaki los spotkal inteligencje, ze jest warszawa a i b (ta z pokolen i przyjezdna,ktora traktuje to miasto jedynie koniunkturalnie).

  • Accion Mutante

    >Raven/Śliwa napisał
    >ja sie zgodze ze Warszawa ma tozsamosc ... tylko kocham i
    >Warszawe i Krakow < jestem Warszawiakiem> i musze powiedziec
    >z zalem iz jednak tozsamosc miasta bardziej ale to duzo
    >bardziej jest odczuwalna w Krakowie < z wyjatkiem Nowej Huty
    >chyba >

    I tu sie nie zgodze, takie miejsca jak Nowa Huta, czy szare posocjalistyczne blokowiska tez maja klimat! Czy klimat musi tworzyc przedwojenny staroc? Bzdura! Sa rozne klimaty. Fakt, ze nie jestem z Warszawy mimo, ze wiaze z nia swoja przyszlosc, ale poznalem jej klimat lazac po miescie, bocznymi uliczkami z dala od zabieganych tlumow. To miasto ma swoj klimat, trzeba go wygladac po prostu- nie wiem czy to wada, czy zaleta...Dla niektorych frajda, dla innych uciazliwosc. Teraz niestety pizdzi cholernie , ale niedlugo wracam do zwiedzania; )
    Cheers
  • Unia Leszno

    >Accion Mutante napisał
    >I tu sie nie zgodze, takie miejsca jak Nowa Huta, czy szare
    >posocjalistyczne blokowiska tez maja klimat! Czy klimat musi
    >tworzyc przedwojenny staroc? Bzdura! Sa rozne klimaty.

    Zgodzę się w 100%. Klimat mają i blokowiska i dzielnice willowe i parki i stare uliczki. Dla mnie jest jeden warunek - takie miejsca muszą być ZADBANE. Nie rozwalające się ruiny, które budzą przerażenie i przyciągają element wszelaki.
  • Accion Mutante

    >Karaoke napisała:
    Nie rozwalające się
    >ruiny, które budzą przerażenie i przyciągają element
    >wszelaki.

    A tu sie znow nie zgodze! Czesto ruiny i zaniedbane ulice tez cos w sobie maja, a i ten element nie musi byc taki nieklimatyczny...Choc moze; )
  • afro.cat.

    ja bym powiedziala bardziej, ze Warszawa ma osobowosc depresyjno-maniakalna; P
    z jednej strony sie smuci, z drugiej bawi i szaleje z radosci; ) mocno tetni zyciem i troszke teskni za spokojem.
    w tym caly jej urok :)
  • Kokura Lucky

    Wydaje mi się, że Warszawa to jedno z najciekawszych miast w Europie i na świecie właśnie dlatego, że tak trudno określić jednoznacznie jaka jest jej tożsamość.
    Dla każdego pokolenia to co innego.

    Powstanie...
    odbudowa miasta (powstało kilka miast na surowym korzeniu w XX wieku, ale ODBUDOWA z gruzów?)

    może dla części naszego pokolenia to jest akurat kariera - i proszę powstają kolejne wieżowce.

    Paryż - stolica mody, wieża Eiffel'a itp.

    A Warszawa? Może nie mamy jednoznacznej odpowiedzi dlatego, że znamy dokładnie to miasto i różne jego oblicza, a Paryż wiąże się z jakiś stereotypem, jaki mamy o tym mieście. Kto wie co by powiedzieli jego mieszkańcy, co imigranci?

    Zresztą Warszawa się rozwija, ludzie przyjeżdżają i wyjeżdżają albo zostają. Tożsamość się zmienia dynamicznie! Takie stare nowe miasto.

    I chyba tym jest dla mnie Warszawa.
    To było trudne, ale przyznam, że po 3 latach mogę powiedzieć, że lubie ją.



  • Mechanik Jerzy Kudelski

    po raz kolejny pojawia się temat niechęci do napływowych. i pizganie takimi argumentami, że przyjechali się nachapać, zarobić i wyjechać (i jeszcze nasrać tu i ówdzie, żeby po sobie zostawić pamiątkę). każdy stereotyp to zło, bo krzywdzi i mąci prawdziwy obraz.
  • monao

    W Warszawie podoba mi się to, że są tu zarówno miejsca nowoczesne, co widać m.in. w centrum oraz te nieco starsze, zabytkowe np. starówka itd.

    Poza tym Myślałam, iż po wojnie bardzo wiele zmieniło się w tym mieście, ale po przeczytaniu "Kamieni na Szaniec", zdziwiłam się jak wiele miejsc przedwojennych pozostało (bądź zostały niewiele przebudowane), nie mówiąc już o ulicach (w znacznej większości nosiły takie same nazwy).

    Dlatego nie chciałabym się urodzić w żadnym innym mieście.
  • 1
  • 2
| |

UWAGA! (suplement do regulaminu) A) WSZELKI SPAM I REKLAMY NAGRADZAMY BANEM NA 3560 dni B) GRONO JES...



Fotki

Miejsca grona (85)