WDiNP [1093]

Zapisz się
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • Anonim

    ...pytanie kieruje do rocznikow powyzej II...
    czy zdarzylo sie w waszych, chwedorukowych grupach tak, ze ktos nie przyniosl pracy na czas...?
    w tym roku conajmniej 10 osob. pojawilismy sie z owymi spoznionymi fantami dwa dni pozniej, na jego dyzurze ...i niestety, powiedzial ze nie bedziemy mieli zaliczonego semestru. po prostu...prac naszych nie przyjal! a jest to "jeden z dwoch elementow zaliczenia przedmiotu"...

    czy w poprzednich latach ktos znalazl sie w podobnej sytuacji...???
    jesli tak, bede wdzieczna za wszelkie informacje co zrobil/liscie , rady i pomysly...

    a moze on tylko straszy???

    skonfudowana ja.
    ;)
  • Anonim

    ech...pytam o sytuacje na ID... tak gwoli scislosci;)
  • reluctant worker

    ja bym raczej stawiał ze straszy, proponuje sie nie poddawac i stosowac technike zdartej płyty;)
  • Anonim

    wciaz sie ludze ze straszy i ze na najblizszych zajeciach kaze oddac nam prace, a w jego mniemaniu tee kilka dni stresu bedzie dla nas dostateczna kara...
    oby!
    ale z drugiej strony...
    nie mamy wiele czasu na dzialanie
    i zastanawiamy sie nad przeniesieniem do innych cwiczeniowcow...za zgoda grzelewskiej oczywiscie... ale tu trzeba dzialac jak najszybciej...
    a w takim wypadku nie poznalibysmy laskawej reki chwedora...;)
  • m.

    Ja tez mialam problemy z p.Chwedorukiem- i to nawet powazne...
    Co prawda jestem z nauk politycznych i mialam z nim Ruchy Spoleczne,ale i tak moja sytuacja wygladala podobnie co Twoja Ago:)
    A mianowicie tez nie oddalam pracy w terminie-co bylo wlasciwie jedynym wyznacznikiem zaliczenia przedmiotu. jednak po usilnym namawianiu i proszeniu udalo mi sie w koncu oddac te moje wypociny:)
    Oczywisice nie obylo sie bez straszenia z jego strony, ze jesli praca mu sie nie spodoba to nie zalicze przedmiotu i w ogole to on sie zastanowi czy ja sprawdzi.
    Po dwoch tygodniach napastowania go na dyzurach, sprawdzil ja i postawil trojeczke.
    Dlatego moja rada to: zawracaj mu glowe przez caly czas, przychodz na dyzury i na jego zajecia w innych instytutach, a na pewno zaliczysz ten przedmiot. Musisz mu po prostu pokazac,ze zalezy Ci na zaliczeniu.
    Zycze powodzenia:)
  • Anonim

    dzieki Gosiu za odpowiedz:)

    mam sie stac jego cieniem...heh;)

    czekam na kolejne historie z chwedorem w tle;)...
  • Twórca jednoosobowej armii

    Hej ponawiam prośbę koleżanki do III roku lub lat starszych z dziennikarstwa i nie tylko...Generalnie chodzi o żelazne zasady dr Chwedoruka...Czy udało się wam je jakoś ominąć? Przeniesienie do innej grupy, mediacje za pomocą kierownika studiów, chodzenie za nim krok w krok...czy coś pomoże? Bo my chcemy złożyć jak najszybciej podanie o przeniesienie do innej grupy aby móc u innych ćwiczeniowców pochodzić jeszcze i zjawić się u nich na dyżurach...itp i w ten sposób zaliczyć ten przedmiot

    Napiszcie jak coś wiecie!!!
  • skrecCos.pl

    hihi... Ludzie, juz tu studiujecie 2 lata i sie nie nauczyliscie, ze na tych studiach wolno wszystko??? Nie przejmujcie sie Chwedorukiem. Tez u niego oddalem prace grubo po terminie i zaliczonko dostalem. Nie kombinujcie z przenosinami do innych grup itd. A na egzamin polecam (pomimo tego, ze wiekszosc go odradza) Baszkiewicza - wszysyc ktorzy byli u niego sa zachwyceni. pozdrawiam.
  • Anonim

    no wlasnie, nauczeni, ze mozna wszystko...;) nie przejmowalismy sie deadlinem i przynieslismy prace dwa dni pozniej...
    ale, przynajmniej poki co, chwedor sprawia wrazenie niewzruszonego i twierdzi ze prac nie przyjmie...
    dlatego jestesmy ciekawi jak to bylo w poprzednich latach!!!

    w kazdym razie wielkie THX Konrad za odpowiedz:)
    pozdr!!!
  • Anonim

    a ja średnio polecam Żyro. poszłam do Niego mimo iż nie miałam z Nim ćwiczeń. Miałam farta i troche jednak umiałam,więc dostałam 4+, ale wiem że oblewał ludzi i zadawał szczegółowe pytania. Mnie w czasie dyskusji o konserwatyzmie polecił podać jakieś nazwiska z Łodzi :] zdziwił się że nie wiem...
  • Twórca jednoosobowej armii

    Konradzie w takim razie podziel się jak możesz info jak go namówiłeś na oddanie pracy. Bo nie uległ naciskom 5 osób na raz i każdego z osobna, niewzruszyły go łzy ani połamane nogi...

    też myślałem, że wszystko wolno! Ale z nim to wygląda naprawde poważnie. Kłopot z tym ,że nas jest sporo. A czy ty miałeś współtowarzyszy niedoli? I jak szybko wziął od ciebie tą prace? A głównie jak go przekonałeś żeby ją wziął.Bo naszych powodów to nie chce słuchać nawet.

    Napisz coś jak możesz...