- 1
- 2
-
Anonim
PW a UW, czyli co ma kierunek fizyki na uczelni technicznej czego nie ma uniwersytecki...
Sprawa interesuje mnie głównie z takiego powodu, że wszyscy znani mi absolwenci fizyki po UW patrzą z góry na fizyków z PW, i ciekawi mnie jakie mają ku temu podstawy;) chyba że to zwykłe kompleksy:P -
meler
-
Użytkownik uśmiechnięty
patrzą, bo mogą, a czy podstawy ku temu mają - nie wiem. jeżeli za prestiżowe uważasz bycie fizykiem, dla samego faktu bycia fizykiem, to ok. jeżeli jednak bardziej zależy Ci na skillach inżynierskich, to masz odpowiedź na pytanie, po co właściwie powstała fizyka na pw.
oczywiście w offtopie można podyskutować, co dla Ciebie oznacza bycie fizykiem i czego od nim bycia oczekujesz? -
Anonim
A nie wiesz może jak licencjaci z UW radzą sobie na uzupełniających na PW? Czy występują jakieś ogromne przepaści w sposobie myślenia?; ) -
-
Clown Szyderca
absolwenci UW ucza na PW.. wystarczy? jak dla mnie to nie jest szczyt kariery naukowej.. aczkolwiek praca na PW nobilituje.. nawet absolwenta UW; ) -
Student56
-
Mariusz
Ja to widzę tak....im mniej wiesz ze coś jest niemożliwe tym większa szanse ze to zrobisz. A na UW są tacy konserwatyście zamknięci na własne teorie ze wątpię aby coś nowego kiedyś tam powstało.
Co wiec ciekawe na PW jest bardziej liberalna fizyka i jak mi sie zdaje większa szansa na wybicie się do "gwiazd"...paradoksalnie :) -
Anonim
No na UW ponoć możliwe okazało się pisanie magisterki z optoelektroniki robiąc specjalność Fizyka Ciała Stałego;) mnie to osobiście wielce zafascynowało, bo głupia, sądziłam że to tak z deczka różne dziedziny. -
Student56
Eeee jak wszystko tak i to może się zazębić. W tym roku u nas praca magisterska o VCSEL'ach była przyporządkowana dla FCS/Opt. -
Anonim
Chodziło mi raczej o to, że na UW nie ma specjalności optoelektronika, i nie mówię o zazębianiu, tylko kompletnej zmianie. Że się mogą zazębiać to wiem:) -
Anonim
Wydaje mi się, że na UW uczą bardziej teorii, czyli zostaje się fizykiem teoretykiem (np. jak nasz ulubion prof. Garbarczyk :P ), a po fizyce na PW bawisz się w doświadczenia itd. Zresztą posiadanie inżyniera mówi samo za siebie; -) -
Anonim
To nie do końca prawda. Jest u nas sporo teoretyków, a na FUWie sporo doświadczalników.
Ten "inż" przed nazwiskiem oznacza przejście sporej ilości laborek o różnych profilach - od programowania przez optykę i elektronikę po ogólne laboratorium fizyczne (labfizy) - i tym samym umiejętność wykonania lub zaprojektowania konkretnych rzeczy.
Dowolność wyboru przedmiotów na FUWie pozwala na przejście uniwersyteckiej fizyki zupełnie bez niektórych przedmiotów, jak np. programowanie.
W dużym skrócie: przeciętny student FUW wciąga nosem przeciętnego z WF PW jeśli chodzi o teorię (oni tam Hennela całego robią o_O) oraz na odwrót jeśli chodzi o kwestie inżynierskie. -
ArteQ
>zostaje się fizykiem teoretykiem (np. jak nasz ulubion
>prof. Garbarczyk :P )
Z ciekawości: jakie przedmioty poza PF na I roku miałeś z G. ? -
O ile dobrze mi wiadomo, Garbarczyk dłubie sobie coś przy ciałku stałym i poza PFami nic nie prowadzi. Pomijam seminaria itp., bo to nieco inna bajka.; )
P.S.
Najlepszego, solenizancie! -
Anonim
Tak, prof. G to tylko PF... tylko albo aż :P Nienawidze tej smiesznej teorii... a inż... To jest świetna sprawa. W koncu jest 'popyt' na inzynierow. A na fizyce po UW... mozna uczyc, prowadzic badania naukowe, wymyslac nowy wszechswiat...; -) Jedni wolą to, drudzy tamto. Osobiscie uwazam, ze kierunek na PW daje lepsze przygotowanie do pracy, ktora bedzie sie oplacala i bedzie ciekawa =] -
Anonim
Każda sroczka swój ogonek, co?
Ile godzin spędziłeś na zajęciach na FUW, skoro uważasz jeden z kierunków za lepszy, a teorię za śmieszną?
(żeby była jasność, gdybyśmy się nie kojarzyli: w ciągu najbliższego roku zamierzam obronić mgr (inż.) na naszym wydziale, ale parę razy bywałem na wykładach na FUW i mam stamtąd trochę znajomych i trochę dobija mnie takie binarne porównywanie lepszy-gorszy) -
Anonim
>Tomash napisał
>Każda sroczka swój ogonek, co?
>
>Ile godzin spędziłeś na zajęciach na FUW, skoro uważasz
>jeden z kierunków za lepszy, a teorię za śmieszną?
>
>(żeby była jasność, gdybyśmy się nie kojarzyli: w
>ciągu najbliższego roku zamierzam obronić mgr (inż.) na
>naszym wydziale, ale parę razy bywałem na wykładach na
>FUW i mam stamtąd trochę znajomych i trochę dobija mnie
>takie binarne porównywanie lepszy-gorszy)
Zwracasz sie do mnie czy do kogoś innego?; > Wyczuwasz w moich postach sugestie, ze teoria jest smieszna? Mylisz sie, nie mysle tak. Po prostu jedni lubią jedno, drudzy drugie itd. Osobiscie nie przepadam za teorią, ale nie mam nic do osob ktorą ją lubią. Kazdy wybiera sobie drogę jaką chce; -) pozdr. -
Anonim
> Wyczuwasz w
>moich postach sugestie, ze teoria jest smieszna?
Nie wyczuwam i nie sugestię. Dosłownym cytatem się posłużę, skoro zapomniałeś swojej poprzedniej wypowiedzi:
> Nienawidze tej smiesznej teorii...
I pozwolę sobie zauważyć (a nawet autorytatywnie stwierdzić), że inżynier pokpiwający teorię to dupa, a nie inżynier, a pewnego poziomu w rozwoju naukowo-zawodowym zwyczajnie nie jest w stanie przeskoczyć, jeśli nie nadrobi pracy domowej z teorii. -
Clown Szyderca
jej.. panowie, zescie sie scieli.. dajcie spokoj, mamy wakacje, a teoria u pana prof G to G wiec i ja sie przylacze do lamentu nad teoria :) -
Gustlik
btw żadnych miss nieeee zarzucasz, czuję się zawiedziony... liczyłem na jakiś wakacyjny hardkor...
a propos wakacji nie dawno byłem tuż obok grobu Lagrange'a :P
- 1
- 2
- Przeglądaj grona w kategorii Szkoły i Edukacja
- Przeglądaj grona w okolicy Warszawa - Śródmieście
- Załóż własne grono tematyczne
|
|
Alo! Leute! wiem, ze tam jestescie! nie chowajcie sie i tak wiem, ze tam jestescie... po co stawiac ...
