-
Anonim
oj ale ja nie uwazalam tego za spor, tylko za kulturalna dyskusje, bo po to tu weszlam. Aby wymienic swoje poglady z innymi. -
paulina m
No dobra. W sumie nie zauważyłam, żeby nasza wymiana poglądów była niekulturalna, ale jeśli tak bardzo zależy Ci na ładnych słówkach, to zmieniam ostatnie zdanie mojego poprzedniego postu:
(...)myślę, że nie ma sensu o tym "kulturalnie dyskutować". -
Wiedzmin
Jesli chodzi o opinie o "niespokojnym duchu" to jest troche zbyt okrutne, a zdanie o literowkach pewnie bylo adresowane do mnie. Nie uwazam zeby przemiana w kobiete objawiala sie umilowaneim do zabijania. Mistle powiedziala do niej ze umilowala ta zabawe ostatnimi czasy ponad wszystko inne. Nie pamietam dokladnie wypowiedzi ale taki byl jej sens. Albo wypowiedz bajarza Pogwizda: zle zrobili wiedzmini ze nauczyli Ciri zabijac. To prawde ze bardzo dobrze dostosowywala sie do otoczenia.
PS. Niespokojny duchu siedem razy w tak mlody iweku przeczytac sage... Podziwiam. -
Anonim
Poprostu zakochalam sie w tej ksiazce i chcialam odkryc jej wszystkie tajemnice, a mysle ze nie ma lepszego sposobu niz dokladne czytanie (sproboj, a zauwazysz ile rzeczy nagle zacznie sie wyjasniac i stanie sie wprost oczywistymi- czytajac raz przeoczamy wiele waznych watkow) :) a w sumie przeczytanie jednego tomu zajmuje max 2 dni :) -
-
agunia
zgadzam sie
dopiero jestem w trakcie czytania sagi
na chrzcie ognia
a poniewaz nie mam dostepu do pozostalych tomow bo nie jestem w polsce tylko czekam na paczki od rodzicow z ta ksiazka
czytam dwukrotnie minimum kazdy tom
sama jestm zaskoczona jak duzo rzeczy umyka kiedy sledzimy tymlko glowny watek czytajac za pierwszym razem
potem jak do tego wracamy okazuje sie
ze juz wczesniej moglismy sie spodziewac tego czy tamtego bo autor sam nas na to naprowadzal
i duzo rzeczy staje sie jasnych:)narazie oczekuje na kolejny tom ale cos poczta nawala i czekam ... ech
-
Anonim
wiec moze i ja wtraca swoje male "slow" co sie tyczy Ciri.. od poczatku ja poznajemy (rowniez z opowiadan) jako dziecko ktore dorasta... i sie zmienia, zafascynowana tym iz jest przeznaczona popada w swoiste uwielbienie wiedzminow a co za tym idzie stara sie ich nasladowac (ona ma wtedy o ile pamietam 12cie lat ?? ) wiec normalne ze nasladuje doroslych ktorzy jej inponuja to samo z Yen kiedy zaczyna ja uczyc... Magia ja pasjonuje tak samo jak i miecz... sytuacja sie zmienia w chwili gdy pojawia sie na patelni... w chwili gdy czerpie magie z ognia ma sen o jej pochodzeniu o tym iz jest dziedziczka Falki... sadze ze w czasie gdy jest u szczurow i fascynuje ja smierc to tez daje znac o sobie w koncu Falka byla "zla" i wogole ble... -
złe czarowNiki.
Ja się zgadzam z opinią, że wielki wpływ na Ciri miało jej towarzystwo. Myślę, że to też taka głupota wieku, że 'chce być taka jak inni'. Na końcu sagi jednak ulega przemianie, próbuje odpłacić za wszystko. Wiadomo, że za śmierć nie jest w stanie się odpłacić, ale robi chociaż coś dla poszkodowanych ludzi. Dla mnie to było jedną z większych przemian, tak jak również przemiana wśród Szczurów.

