-
Anonim
czy jest deska ktora byla by na tyle uniwersalna ze jak zaczalem plywanie w zeszlym sezonie to pozwolila by mi dalej sie uczyc ale tez wystaczyla na jekies 3 sezony jak juz umiejetnosci beda wieksze, a takze nadawala sie i do sopotu na fale jak i na zatoke?jaka powinna miec wypornosc jak waze ok75kg? i czy szukac mieczowej czy bez mieczowej? -
Kubek
zdecydowanie bezmieczowej. znajomy ma taka uniwersalna deske - Skyline firmy surfpol ( http://www.surfpol.pl). naprawde fajnie sie na niej plywa i mimo, ze mam juz troche windsurfingu za soba (5sezonow:) to nadal mi sie podoba.
przy moich 70kg potrzebowalem na slabym wietrze uzywalem zagla Neilpryde Soul 7,4 a na silniejszym (5-6Bf) plywalem na Art TNT 5.5. decha naprawde szybko wchodzi w stabilny slizg (juz przy slabej 'trojce').
w konfrontacji z zachodnimi firmami, surfpol ma bardzo dobre ceny, a sprzet ma swietny i bardzo wytrzymaly. oprocz modelu Skyline (ktory znajomy wykorzystywal w wypozyczalni, wiec intensywnie) plywalem jeszcze na Bullit (super deska, ale troche bardziej wymagajaca), a w zeszlym roku kupilem sobie model RS110.
w kazdym razie polecam skyline (spokojnie bym bral wersje 170 litrow) :) -
Anonim
To zależy jak oceniasz swoje umiejętności (skoro juz plywasz to powinienes mniej wiecej je znac) i czy probowales juz na mniejszych deskach (130-110 litrów???), ja w drugim sezonie swojego plywania smigalem na 130 litrowym mistralu vision, bez mega turbo lol fajerwerkow, ale mysle ze to dobra deska.
A praktycznie to jezeli uczyles sie na kursie, mogles skorzystac z okazji i pokatowac szkolkowe deski o roznych wypornosciach bez obaw ze bedziesz musial placic za ewentualne uszkodzenia (ogromny plus kursow).
Jezeli masz zamiar jeszcze sie podszkolic w sezonie to uderzaj na kurs i w wolnych chwilach stestuj kilka desek, warto... -
Anonim
hehe... to tak jak w tej reklamie ery...
zeby robil to.. to.. to.. i jeszcze to... a i zeby byl tani jak to :)
hehe
kup sobie mistral emotion 130 litrow i juz... ps. akurat mam na sprzedaz; )
z innych desek na poczatek polecam ewentualnie mistral vision...
nie kupuj wiekszej jak 130 litrow.. nie ma sensu! :)
jezeli mniejsza to nie mniej jak 120 litrow ale wowczas szeroką.
aloha. -
-
Anonim
co wiecej na Twoje pytania:
bezmieczowa bierz.. no nie robmy kichy :P
na falach to na deskach tej pojemnosci nie poplywasz.. no chyba ze jak slon morski; )
jezeli szukasz czegos i na plaska wode i ewentualnie na fale to celuj predzej w waska 110 litrow byle nie tez slalomowke :P
jakas freestyle dla ciezkich zawodnikow.. najlepiej JP , starboard, sa dosc mocne.. ale w tym wypadku nie mistral.. biorac pod uwage to ze dopiero jedensezon minal moze ci byc ciezko ale ja sie osobiscie uczylem na desce 11o litrow takze dla chcąego.. wiadomo; ) -
Anonim
Wszystko zalezy od twego ilwe masz wli (jak bardzxo chcesz sie naczyc dbrze plywac) :) -
Kapi
Bezmieczowa,szeroka, ok. 135 litrów. Podobno te żółte Bic Techno były bardzo sprawne (Bic Techno E-large chyba się nazywały) i bardzo tanie. Ale czy na następne 3 sezony jedna deska Tobie starczy to wątpię..tzn. zależy jak dużo pływasz-jeśli np. tylko tydzień czy dwa w sezonie to na pewno starczy,jeśli całe wakacje to po roku zaczniesz szukać "mniejszej alternatywy":)pozdrawiam -
Anonim
-
Anonim
najlepsze sa deski fanatic te bardzo wyporne i starcza na bardzo dlugo i szybko wchodza w slizg -
Anonim
a wiecie cos o mistral prodigy?
na tej desce sie uczylem i plywalo mi sie dosc dobrze, tylko ze jest to deska mieczowa i chyba o duzej wypornosci wiec pewnie tylko do nauki podstaw sie nadaje, czy nie? -
jasiek
polecam deski o wypornosci nie wiekszej niz 110. takie 100 sa najlepsze. mozna sobie fajnie poplywac jak i pofreestajlować. f2 chili, fanatic skate, rrd jakaś freestajlowka spoko -
Anonim
Zwracam sie z uprzejmą prośbą do moderatora grona o wykasowanie mojego wcześniejszego posta pisanego w trakcie imprezy... -
Anonim
ej peacha madre ale on moze jeszcze 100 litrowej nie ogarnac.. :P
co do bic'a.. ja glosuje na NIE :p nie urzekaja mnie te deski
co do prodigy o ktorej mowisz to chyba nas nie czytasz dokladnie:p ..deskę mieczowa odstaw do kąta bo to tratwa jest ratunkowa..
potrzebujesz deski 130 litrow.. rozeznaj sie w terenie co ci cenowo podpasuje.. wyszukaj jakiejs dobrej oferty na deske z 2004 lub 2005 i kupuj..
lepiej kupic deske trudniejsza do nauki niz za latwą.. szybko sie przyzwyczaisz a przynajmniej w tyle nie bedziesz..; ) -
jasiek
boogie cośtam napisal:
>lepiej kupic deske trudniejsza do nauki niz za latwą..
>szybko sie przyzwyczaisz a przynajmniej w tyle nie
>bedziesz..; )
dlatego też trzeba od razu 100, zeby sie szybko nauczyć,
deska o jakiej mowisz czyli 130 litrow jest na jeden sezon bo na takich strasznie szybko sie uczy, a 100 jest idealna, nie dość, że sie uczysz szbko to jeszcze wystarczna na o wiele dłużej=>perfect a poza tym teraz robią 100tki bardzo szerokie.
chociaż ja tu słyszę, że na mieczowkach pływasz jeszcze więc może rzeczywiście 100 bedzie za mała, nie mniej jednak bardzo polecam 100 -
Anonim
Polecam deske axel 280. Wyporność masz 150l i niezle osiągi. Cena 1650 brutto. link producenta: http://www.funsurfing.pl -
Freelancer
Taa nie wieksze niz 110 l ale chyba nie w polsce , Ja na polskie warunki mam techno 152l i z zagielkiem 7.5 arta moge sobie pomykac po jeziorku bo mocniejsze wiatry to w moich okolicach sie zdarzaja niezmiernie zadko , a tak przy mojej wadze 70 kg :P to mi odpala prawie w kazdych warunkach a jak zdechnie to przynajmniej nadno nie idzie . Male deski jak najbardziej na tak ale jesli masz druga wieksza w zapasie bo inaczej to moze sie okazac ze spedzisz wiecej czasu na brzegu wypatrujac wiatru niz sie naplywasz. -
Anonim
pływanie na epoxydowym wielorybie to w sumie zadna zabawa wiec lepiej poczekac na wiatr ale pozadny niz meczyc sie na wielkiej desce nie slizgajac sie...
Taka jest moja opinia... -
Anonim
peacha cośtam napisał:
"chociaż ja tu słyszę, że na mieczowkach pływasz jeszcze więc może rzeczywiście 100 bedzie za mała, nie mniej jednak bardzo polecam 100"
no i o to sie rozchodzi.. jezeli setka to rzeczywiście musiala by być szeroka szkoda tez sie za bardzo meczyc z poczatku.. poki co mimo wszystko obstawial bym 130 litrow... chociaz cala zabawa zaczyna sie przy deseczkach które toną po kolana; )
ja waże 75... mam starboarda freesex'a 97l i juz mi tonie.. co nie zmienia faktu ze celuje w 85 l; )
schudnie sie co najwyzej :P
-
Freelancer
152 to jeszcze nie taka tragedia a w slizg wchodzi w warunkach w ktorych 100 nawet z iejsca nie ruszy , a jak ktos dopiero co sie przesiada z mieczowki to watpie by odrazu chcial rufe w slizgu robic. Ja uwielbiam plywac na malych deskach , dlatego w wakacje smigam do prasonissi gdzie moge sobie spokojnie na 90l smigac a w polsce do rekraacji 130 litrow jest w sam raz ( 152 fakt troszke za duzo) -
Kubek
fakt, w polsce trzeba miec cos bardziej uniwersalnego, zwlaszcza, jak sie plywa takze na srodladziu. uwazam, ze niezle jest to, na czym obecnie plywam - RS110 surfpolu - jest na tyle stabilna, ze moge na niej uczyc, dzwigac 5-kamberowego ARTa 7,8 ale i przy silniejszym wietrze mozna sie niezle pobawic (wiadomo, ze nie jest to 70-80l, ale na takie deski nie wieje czesto, wiec mozna sie szarpnac i wypozyczyc). Tylko producentowi cos sie z litrazem chyba pomylilo, wydaje mi sie, ze ten model moze miec nawet 10l wiecej.

