wizażyści i charakteryzatorzy... [646]

Zapisz się
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • koraaga

    Zaczęłam pasjonować się tym zawodem około rok temu- czyli mozna powiedzieć, ze zaczynam- byłam na kursie, który -jak pisałyście na 1ej str, niczego mnie nie nauczył, jednak sama widzę jakie postępy zrobiłam w tym czasie.
    Bardzo chciałam zostać asystentką, jednak żadna z osób do których pisałam nie była zainteresowana dodatkową osobą; wiec radzę sobie sama i w pełni zgadzam się ze wszystkim, co już napisane- najwięcej robią kontakty.
  • aga z

    hej. mam propozycję prowadzenia szkoleń z wizażu. dla pań, które chcą się poradzić jak to robić. i drugie ze stylizacji. czy znacie może stawki za takie szkolenia. bardzo będę wdzięczna za pomoc. pozdrawiam.
  • Katosu

    Hmm, dobry wątek, faktycznie powinnyśmy się cenić, nie po to szkolimy się, zdobywamy wiedzę, pogłębiamy techniki, żeby "sprzedawać się" za parę złotych. Każda z Nas wie, że od wizażystki oczekuje się profesjonalnych kosmetyków a to kosztuje, (starcza na długo, ale ileż można tymi samymi cieniami malować; ) ) Róbmy tak, by cena była adekwatna do talentu i tego się trzymajmy :)

    Jestem u Was pierwszy raz, odkurzyłam konto na gronie i wiedziałam, że znajdę grupę, do której przynależę :)
    Ja zaczęłam od rozwijania zainteresowania od nastoletnich lat, skończyłam roczną szkołę wizażu, jakieś tam praktyki w Sephorze, załapałam się do team'u wizażystek L'Oreal'a, było bardzo fajnie, na umowę o dzieło, ale miałam 25 zł na czysto za godzinę, a zdarzały się event'y kilkudniowe także dobra robota, mozna złapać dużo kontaktów, ale niestety musiałam się przeprowadzić i przygoda się skończyła. Nie malowałam potem długo, teraz mieszkam od 2 lat w Anglii i trafiło mi się pisanie makijażowych artykułów dla jednego z portali urodowych, i mam 100 zł od artykułu, który robię 2x w tygodniu, więc zawsze coś.

    Także powolutku, jak macie ten talent i pasję to zostaniecie docenione i będziecie mogły się cenić!
  • Katarzyna Podyma

    Nie wiem czy bardziej mnie śmieszy, czy przeraża to co niektóre z Was tu wy;pisują...
    Jesteście moje drogie panie częścią RYNKU, czy tego chcecie czy nie... a rynek rządzi się swoimi prawami, radzę zaliczyć oprócz kursów wizażu, jakiś kurs ekonomii, bo z tym widzę kruchutko...
    Koleżanki po fachu malujące innych za grosze, mają prawo to robić nawet za 10 zł i nic wam do tego - takie są prawa rynku. Nie mówcie że psują wam branżę, bo tak samo jak w każdej innej branży, są lepsze i gorsze towary/usługi. Majtki z Chin za 3 zł nie psują branży bieliźniarskiej :-) dobra bielizna za 300 zł też znajdzie swoją klientelę, o ile warta jest swojej ceny. Jednemu wystarczy tani szajs, a drugi chce usługi wysokiej jakości, obaj usługodawcy mają prawo współistnieć na tym wspólnym skądinąd rynku pracy...
    Ja zajmuję się stylizacją paznokci, w tej branży jest jeszcze większa konkurencja, mnóstwo pseudo stylistek - albo raczej dziewczyn które dopiero się uczą. Robią paznokcie za pół darmo, kiepskie i nietrwałe, ale mają prawo do tego, , ja mam wysokie ceny i robię piękne paznokcie, mój talent obroni się sam i nie potrzebuję szkalować dziewczyn które dostosowują ceny do poziomu swoich usług, albo po prostu do realiów wyżej wspomnianego RYNKU. Wy też jakoś zaczynałyście, każdy radzi sobie jak może. Skoro wam się udaje znaleźć wysoko płatne zlecenie to gratuluję, ale w większości wypadków szara rzeczywistość weryfikuje marzenia i trzeba robić makijaże po sąsiedzku za 50 zł. te dziewczyny też muszą jakoś nabierać doświadczenia i zarabiać na materiały czy swoje utrzymanie, byc może nie udałoby im się rozwinąć w ogóle gdyby nie niskie ceny.
    To jest normalna konkurencja rynkowa i pogódźcie się z tym.
    Poza tym myślę że panie które wykonują ten zawód i tylko patrzą ile by zedrzeć za zrobienie makijażu, nie tyle wysoko się cenią, ale pracują wyłącznie dla pieniędzy. Te które robią to za mniejsze pieniądze, być może o prostu lubią to robić, choćby za grosze, albo dopiero się uczą. Wy od pierwszego dnia pracy kasowałyście 200 zł za makijaż? a czy klientka wiedziała że nie macie żadnego doświadczenia i jest pierwszą osobą którą malujecie? a może kasowałyście 50 zł tak jak teraz wasze konkurentki? Jak czytałam wypowiedzi co poniektórych z was, to na myśl mi przychodziło jedno zdanie: "żal wam d... ściska" bo one mają pracę a wy nie...
    Nie ukrywam że mi też ciężko jest udowodnić że moje wysokie ceny mają związek z wyższą jakością usług i lepszymi materiałami, niż dziewczyn które majstrują tipsy za 30 - 50 zł. Na pewno poniosłam większe nakłady niż one, żeby zarobić i się rozwijać. Ale to ja jestem polecana i mam stałą klientelę, to ja robię mistrzowskie paznokcie, a one - mimo że mają dwa razy tyle klientek co ja - zarabiają mniej. I mam gdzieś to że robią marne paznokcie i być może zabierają klientów lepszym stylistkom. Mają do tego prawo, są bowiem równorzędnymi uczestnikami rynku pracy.
    Wy jesteście nie tylko usługodawcami. Jesteście też klientkami wielu innych branż. Tylko dzięki dużej konkurencji rynkowej, możecie liczyć na coraz większą jakość usług, za coraz niższą cenę. Kiedyś wszystkiego było mało i wszystko było drogie, teraz jest wszystkiego dużo i tanio, kiedyś stać mnie było na jeden zdechły sweter w sklepie a teraz za tą samą kwotę mogę mieć co najmniej trzy i czwarty gratis. Sprzedawcy musieli ulec i zmniejszyć ceny, bo jest duża konkurencja. Wy jako klientki na tym korzystacie.
    Wasze klientki też korzystają na dużej konkurencji w branży wizażystów, to wam się nie podoba, ale to jest samo życie i prawa ekonomii w czystej postaci :-) i nie zakrzyczycie go. Pozdrawiam.
  • Beltszassar

    Piszesz głupstwa. Dopóki nie zrobi się portfolia, pracuje się za darmo - wiadomo.
    Ale jest różnica między ekonomią - a "prostytuowaniem się " przecież rynku nie "psują" osoby będące w pełni samodzielne zyciowo/ zawodowo tylko osoby pasozytujące ekonomicznie na swoich rodzicach.

    Oto przykład na psucie rynku : no www, no portfolio - NIC

    http://grono.net/chat/#pannamloda/t...
  • Alanus Dabrovius :p

    wiesz, strasznie trudno określić cene za szkolenie:) ostatnio też borykałem się z tym problemem i złotym środkiem jest podział procentowy jak pracujesz na swoich kosmetykach i produktach to spokojnie możesz 70% chcieć:) jak na ich to do 50 :)
  • Katarzyna Podyma

    >Porwanie Baltazara Gąbki napisała:
    >Piszesz głupstwa. Dopóki nie zrobi się portfolia, pracuje
    >się za darmo - wiadomo.
    >Ale jest różnica między ekonomią - a "prostytuowaniem
    >się " przecież rynku nie "psują" osoby będące w pełni
    >samodzielne zyciowo/ zawodowo tylko osoby pasozytujące
    >ekonomicznie na swoich rodzicach.
    >
    >Oto przykład na psucie rynku : no www, no portfolio - NIC
    >
    > http://grono.net/chat/#pannamloda/t...

    robienie makijażu to nie prostytuowanie się, błagam LOL... jeśli osoba bez portfolio i bez strony internetowej ma klientów, to jej sprawa i jej zysk, nikomu rynku nie psują, bo ci z portfoliem mają swoją klientelę, może bardziej wymagającą, ale na pewno inną...
    poza tym rodzice są od tego żeby utrzymywać swoje dzieci dopóki nie staną się samodzielne, nie wiem więc o jakim pasożytowaniu mowa ?? jak ktoś dorabia do studiów robieniem makijażu w niskiej cenie, to jest dla ciebie prostytutką i pasożytem? używasz mocnych słów, a tak naprawdę nic ci do tego jak ktoś zarabia. Rynek nie należy tylko do profesjonalistów z portfoliem, należy do wszystkich po równo, do amatorów wchodzących w zawód też... ech egoiści "artyści"...
    Żeby zrobić sobie stronę www czy portfolio też trzeba mieć pieniądze, zapewne nie z księżyca, skąd wiesz czy dziewczyna z ogłoszenia nie zbiera właśnie na zrobienie sobie strony i portfolio?
    Najlepiej zrobisz jak odczepisz się od ludzi i zajmiesz sobą. Bo oceniasz bardzo lekko i łatwo, a skąd wiesz jakie ktoś ma życie.
    Mnie zajęło pół roku nazbieranie na aparat fotograficzny, żebym mogła robić zdjęcia paznokci które wykonywałam. Kolejne pół roku zbierałam pieniądze i zdjęcia, na otworzenie witryny internetowej i zamieszczenie w niej galerii. A ciekawe jak miałam na to nazbierać? pracować za darmo na początku? hehe i gdzie bym mieszkała, co jadła i skąd bym wzięła na materiały? jak miałam zdobyć doświadczenie, umiejętności i środki na rozkręcenie działalności? stać cię na pracowanie u kogoś za darmo? masz gdzie się podziać i co do gara włożyć w trakcie praktyk za które nie pobierasz pieniędzy? szczęściara jesteś...
    Na rodzicach nie "pasożytuję" od 8 lat, muszę się sama utrzymać i nikt mi niczego nie sfinansuje. Może jak ktoś ma pieniądze z nieba, od rodziców, męża albo nie wiem skąd, to może sobie na początku pracować za darmo i robić portfolio i stronę www, za pieniądze wyjęte z kapelusza.
    A niektórzy muszą na to zarobić i nic ci do tego jak. Skoro panna z ogłoszenia ma klientelę, to ty znajdź swoją skoro jesteś lepsza.
    Teraz w każdej branży jest duża konkurencja. Są rzeczy markowe i są podróby z bazaru. Na wszystko znajdzie się klient, każdy ma prawo sprzedawać jakąś usługę czy rzecz na swoich warunkach i za swoją cenę. A że kogoś innego to wkurza - cóż, polecam psychoanalizę i terapię grupową :-)
    polecam też zapoznanie się z terminami których tak ochoczo używasz:
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Prosty...
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Paso%C...
    oraz obowiązki rodziców względem pełnoletnich studiujących dzieci uregulowane prawem:
    http://prawoity.pl/wiadomosci/obowi...
    Jakbyś miała w ręku choć jedną książkę o ekonomii, wiedziałabyś że nie ma czegoś takiego jak psucie rynku. To kolokwializm. Co najwyżej taka dziewczyna z ogłoszenie, psuje innym plany... no cóż, zamiast na majorkę trzeba będzie w tym roku pojechać na mazury... :-)
    Trochę bardziej realnego spojrzenia na świat życzę... bo widzę że niektórym to już z tego całego artystycznego zadęcia, zwyczajnie palma odbija.
  • Katarzyna Podyma

    Jeszcze mała definicja:
    Konkurencja - proces, w którym podmioty rynkowe współzawodniczą ze sobą w zawieraniu transakcji rynkowych poprzez przedstawianie korzystniejszej od innych podmiotów oferty rynkowej celem realizacji swoich interesów. Konkurowanie może się odbywać w oparciu o wiele cech oferty rynkowej, takich jak cena, jakość, forma płatności i wiele innych. W zależności od struktury rynku, na którym zachodzi proces konkurencji, wyróżnia się różne modele konkurencji.
    ---> W ekonomii konkurencję uważa się za podstawę wolnego rynku, który zakłada wolność współzawodniczenia ze sobą na wszystkich podmiotów gospodarczych na wszystkich obszarach handlu i usług. Teoretycznym ujęciem wolnego rynku jest model konkurencji doskonałej.
    Zakłada się, że przedsiębiorca pragnie maksymalizować realizację swoich interesów na subiektywnie postrzeganym rynku. Aby to uczynić musi zaoferować produkt lepszy od konkurentów. Wiąże się to zarówno z doskonaleniem samego produktu jak i z całym zestawem działań mających skłonić klienta do zakupu: od ulepszania metod sprzedaży po działania marketingowe takie jak reklama danego dobra (usługi lub towaru), odpowiednia dystrybucja produktu czy jego niższa cena.

    Jak ktoś nie widzi zbieżności pomiędzy prostą definicją konkurencji rynkowej, a tym co dzieje się w branży wizażystów - to już nic nie poradzę.
    Ode mnie to tyle, może ktoś odmienił swój pogląd w tym temacie, a może nadal się zacietrzewia i nadyma w swym artyźmie. Tak czy inaczej - pozdrawiam i życzę sukcesów.
  • Farizah

    Zgadzam sie z poprzedniczką. Ja dopiero zaczynam, od jakiegos czasu (dość długiego) maluję i musze brac za to pieniądze bo kosmetyki tez kosztują a przy robieniu za darmo nie stać na głupią paletę cieni, czy pudrów. Nie pasożytuję na rodzicach dlatego muszę brać nawet niewielkie pieniądze. Jeżeli ktos zaczyna to niestety to widać i wtedy nikt nie da mu 500 zł za dzień.
    Tak to jest i trzeba sie z tym pogodzić. Pozdrawiam
  • Anonim

    Dziewczyny, dopiero zaczynam, słabo się orientuje. Jak wygladaja aktualne kwestie finansowe: Makijaż ślubny, artystyczny, sesja zdjęciowa, body painting? Proszę o pomoc. Dzięki:)
  • Grażyna Bizoń

    Witam wszystkie pasjonatki wizażu.Chciałabym się dołączyć do dyskusji.Makijażami zajmuje
    się 8 lat zrobiłam jedynie krótki kurs który miał stanowic dokument potrzebny do uzyskania dotacji na otworzenie firmy.Drogie Panie jestem zdania ze nie zawsze papierek ukonczone studia świadczą o tym czy ktoś jest dobry w czymś na 100%.Do wizażu poprostu trzeba mieć talent bogatą wyobraznie i kochać swoją prace.Czasem jest tak że pod papierkami kryje się osoba która nie ma powołanie jako wizażysta nie rajcuje ją to tak naprawdę dlatego uważam że uwagi typu dziewczyny po kursach są do niczego bo się słabo cenią i tak dalej jest to nie fer taka ocena.Ja myśle ze te niskie ceny proponowane za makijaż wynikają z braku pewności siebie a ona w tym fachu jest bardzo potrzebna.Ktoś nie do końca wierzy że jego praca jest efektywna.Dlatego zgodze się z tym że nie możemy zaniżac wartości naszych usług albo jesteś konkretną osobą z talentem który jest tu potrzebny pracujesz na konkretnch profesjonalnych kosmetykach i się cenisz albo baju baj.

  • koraaga

    a ja powiem, ze wyjechałam z polski, teraz wróciłam, siedzę na bezrobociu, kontakty ucichły, wiec zaczynam od nowa i jest okropnie, nie mam moich klientów, bo znaleźli przez ten czas kogos innego.
    Nie iwme, co mam zrobić, staram się o refinansowany kurs wizażu z UP zeby nie siedzieć cały czas na pupie, ale znajomi mowią; znajdź normalną prace, tyle, ze ja tylko to tk naprawde kocham robić, nie zostawię wizażu, sama sie wszystkiego nauczyłam, a kiedy juz moge wpoeidzieć, i pokazać ze jestem dobra to nie mam na kim. załamuję sie już.
  • ...

    Droga Koraago (o ile dobrze odmieniłam; )) łącze się z Tobą w bólu. gdyż jestem w podobnej sytuacji. mam prace, owszem, ale to nie jest to co łubie robić i chciałabym. w wielkim smutkiem przyznaję, że się męczę w tej pracy, ale cóż pracować gdzieś muszę, bardzo chętnie zmieniłabym ją, ale patrząc na ogłoszenia nie ma w czym wybierać... :(

    3maj się i życzę Ci powodzenia :) może chociaż Tobie szczęście dopisze :)
| |

cudowny, twórczy artstycznie zawód....ale niestet nie zawsze zapewnia codzienne zajecie. zapraszam...



Fotki

Miejsca grona (0)