- 1
- 2
-
bolek
w polowie wakacji plyne w 1 rejs... ale jestesm podjarany... no i zleksza hmm... jakby to powiedziec.. zastanawiem sie jak to bedzie wygladalo- sztorm , pioruny itp. a my na srodku morza; d
ale nic jakos to bedzie : ) -
rozgwiazda
ja dwa lata temu byłam na rejsie gdynia - finlandia - rosja - litwa - lotwa - estonia - gdynia. i wiesz co?? wiekszosc z 4 tyg rejsu przeplynelismy na silniku albo poprostu bujalismy sie po morzu. dlugich spodni ani swetra nie zalozylam ANI RAZU i 28 dni przechodzilam w samym kostiumie kapielowym. bałtyk płaściutki,tak że nie bylo widać linii horyzontu bo niebo zlewalo sie z morzem..... żar lał się z nieba - temp. 38 stopni codziennie....wiec róznie to jest na tym baltyku.... -
kane
potwierdzam...
w zeszlym roku w sierpniu zrobilem trase do Sztokholmu...
w dzien tshirt i mokra husta na glowie... a czasem wieczorami dwa polary, sztormiak, zimowe rekawice, podwojne spodnie i goraca herbata dostarczana w termosie..
lub widocznosc piekna jak to starfish pisze, a niedlugo potem mgla gesta jak mleko tak ze nie bylismy w stanie okreslic odleglosci w jakiej mijal nas statek... to ze tam jest wiedzielismy stad ze sciana mgly zrobila sie czarna... -
rozgwiazda
no ale widzisz - ja po petersburgu, helsinkach, turku, kotce i tego typu miastach o 2 w nocy lazilam w krutkich spodenkach!!! koszmarny upal! ale co jak co - jeden z lepszych rejsow mojego zycia :) -
-
Anonim
Wszystkie rejsy po zatoce; wiatr 2-4 B, pełne słońce przez 2 tygodnie
Wiekszośc rejsów bo bałtyku- upał i brak wiatru
Skagerrak; zawsze pi.... (wieje) jak na Uralu
Ale bywają wyjątki w lipcu na bałtyku ponad 30C w dzień, 7C w nocy -
Bjooork
w sierpniu ubiegłego roku na trasie Gdańsk-Svaneke-Kalmar- Karlskrona-Gdańsk pogoda była poweidziałabym zdziebko mazurska :( przywiało nam dopiero pod koniec więc nie zakosztowaliśmy wszystkich bałtycko-pogodowych smaczków :/ ale io tak fajnie było :)
pozdr
PS. a w nocy to tylko w polarkach się siedziało więc temperatura mogła być w okolicach 10-13 st... -
e.
e, ja pierwszy raz płynę na żagle dopiero w sierpniu... i niestety nie morze, tylko na dobry początek mazury =P ale i tak się cieszę. a, no i wcześniej weekend majowy... nie no gorzej, że pływam jak połamana żaba... -
illimitato
pierwszy i jedyny kilkudniowy rejs: Szczecin - Trellborg - Kopenhaga - Sasnic - Szczecin. Rok temu, chyba czerwiec... wiatr nie schodził poniżej 6, 5 osób załogi z czego 2 non stop z głową za burtą... Na chwilę się uspokoiło pod Sasnic, to nawet się chwilę opalaliśmy, a później nocny przelot przez Dąbie w ulewnym deszczu... 6 dni pływania - trochę krótko, ale przygoda życia:) W tym roku też gdzieś popłynę:) -
kane
Starfish... tez chcialbym kiedys taka trase zrobic :)
niestety na naszym Zygaczu Baltyckim (Carter 30 - dla niewstajemniczonych) po dwoch tygodniach powiedzielismy sobie ze jeszcze tydzien dluzej i bysmy sie potopili...
obiecalismy sobie ze nastepny rejs to promem do Szwecji, tam ma czekac na nas lajba z miejscowego czartegu i tym dalej plyniemy po horyzont... -
rozgwiazda
no trasa byla mistrzostwem! odwiedzilam wschod,zachod, i slynny petersbur w ktorym siedzialam 4 dni!!!! och,marzy mi się takie mozre teraz............ no i polecam rygę i tallin! piękne miasta - porty. a w sztokholmie mam tatusia i jego łodeczke,wiec już mi się przejadło. pozdr:**** -
kane
aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaahhhhhhhhh hhhhhhh.....
a tatus czarteruje lodeczke?:)
bo jak po polnocnych portach ogladalismy te prywatne lodki (a trzeba poweidziec ze nastawienie ludzi jest przewspaniale.. w zyciu nie spodziewalem sie ze obcokrajowiec moze byc tak mile witany i traktowany, i nie mowie tu o obsludze, ktora bierze za to pieniadze) to nam szczeki opadaly... malzenstwo nauczycieli na lodce ktorych spedzilem godzinke gadajac z nimi stac na utrzymanie 25metrowego kolosa do plywania 3 miesiace w roku.. ja nie wiem jakie tam zarobki maja, skoro 70% zabiera fiskus, a w kazdym porscie widzialem przynajmniej jedno porshe 911 i dwa cayenne :)
mialem nadzieje ze w tym roku znow poplyne na spotkanie polnocy, ale dostalem dobra prace wiec nie wiem jak bedzie z urlopem, a i kumpel co zawsze organizowal takie zabawy cos milczy :(
i co ja ze soba zrobie? :/
chwilowo w majowy weekend koncze remont lodeczki.. ale czy wyciagniemy ja na mazury tez nie wiem... bo kumpel urlopu nie bedzie mial na mazury :/ wiec chyba pierwszy rok od 'nie wiem ilu lat' kiedy w kwietniu nie wiem kiedy bede plywal :/ -
rozgwiazda
tatuś łodeczke ma na spółkę ze znajomym.szkoda tylko że ten gość spedza na niej 99% czasu. nie ma to jak tata - pracoholik!
co do portów północy.... marzenie. czyściutko, ladnie, pachnąco i wszechobecny uśmiech i życzliwość. kooooocham skandynawię. kocham ta być. kocham mojego tatę,za to że pokazał mi najpękniejsze miejsce w europie.
ale mazury tez mają swój urok.urok który kocham. szkoda,że tak rzadko mam okazje tam bywać:(
eeeeej,a jakiej łodeczki co?!:)i gdzie Ty ja masz?bo jak zegrze jakieś to zabraniam pzrewozić ja przyczepką! pakuj się do kabiny, zapas wachy i jazda na rzeki! narew i pisa to jest coś!!!! mi przejechanie zegrze - pisz zajęło 5 dni:) -
kane
lodka stoi w hangarze w Falenicy :)
w dlugi weekend majowy malowanie, mocowanie przeszkadzajek (kabestany, szczekacze, ucha do talii i takie tam)... zdarlismy wszystko do tworzywa tak ze lajba byla przezroczysta.. i wszystko sami od nowa :) (poza lakierem... to pozostawilismy profesjonaliscie)
a co do skandynawii.. to pierwszy raz spotkalem sie z tym aby ludzie wychodzili z knajpy zeby przesunac swoja lajbe o 10 cm zeby ktos inny sie obok zmiescil... ahhh.. co za kultura.. -
rozgwiazda
w falenicy powiadasz?!najlepsze imprezy są w tamtych okolicach:) tak czy siak tak jak mówiłam - wrzucaj ją na zegrze i smigaj rzekami na amzury! niesamowita przygoda i wspaniałe przeżycia!
skandynawia.....och,tam jest wspaniale. kultura, życzliwośc, wszędzie uśmiech, ciepło i gościna. wakacje u taty to niczym niezakłócony relaks. i to słońce, ta pachnąca zieleń, to czysciutkie, chłodne morze.... chyba zadzwonię do taty i zapowiem,że wpadam na majówkę:) -
kane
masz wolne miejsce?! :D
kumpel zrozumie...; )
a co do imprez w falenicy to moge tylko potwierdzic :] -
kane
masz wolne miejsce?! :D
kumpel zrozumie...; )
a co do imprez w falenicy to moge tylko potwierdzic :] -
rozgwiazda
ja osobiscie wolałabym amzury niż skandynawię.... ale z braku możliwości dobre i to:) -
bolek
mazury- w zeszlym roku lub 2 lata temu bylem pod sam koniec sierpnia na 4 dnie
plywalismy tyl;ko po sniardwach...
bylo super, hiper super itp.
wiatr... 5- w porywach do 6 [ lub cos kolo tego; d] fale- jak na jezioro to dosyc wyskoie :)
a co do mojego rejsu... to szczerze to nie wiem gdzie dkoladnie mma plynac [;d] ale najprawdopodobniej borbholm lub do amsterdamu... krotko - bo 6 dni ale za rok napewno bedzie dluzej :) -
bolek
na 4 dni - nie wiem ... nie jestem za dobry z polaka... :) a za tydzien pisze test hahaha -
Gapiontko
Jak możesz nie wiedzieć gdzie płyniesz?! Czyżby to ktoś inny zdecydował o Twoim wyjeździe? Żeglarstwo, szczególnie morskie ma sens tylko wtedy gdy samemu się chce. Wtedy rejs jest najważniejszym wydażeniem w roku i kolejny zaczynasz planować już wracając z poprzedniego.
- 1
- 2
Podobne Tematy
|
|
UWAGA! Przed napisaniem czegokolwiek na forum Żeglarstwo najpierw zapoznaj się z regulaminem: h...
Miejsca grona (3)
-
KLUB WYTWÓRNIA Łąkowa , Łódź
-
Santorini - Cel Naszego Rejsu Greckiego - www.zeglowanie.net wyspa, Santorini
-
Port Jachtowy Nieporęt Wojska Polskiego, Nieporęt
- Dodaj miejsce

