-
Anonim
Kto nie chce widzieć w Polsce morświna?
STOP zaniedbywaniu ochrony bałtyckich waleni!
Warszawa, 5.03.2005
Zieloni 2004 wyrażają oburzenie decyzją Rady Ministrów o zaakceptowaniu wniosku prowadzącego do zwolnienia Polski z realizacji zobowiązań wynikających z przepisów Unii Europejskiej dotyczących przypadkowych połowów waleni. Wniosek ten zawiera kompromitujące błędy, świadczące o kompletnej ignorancji Rady Ministrów w kwestii ochrony przyrody, i może przyczynić się do wyginięcia morświna, którego według unijnych dyrektyw musimy ocalić. Domagamy się powtórnego rozpatrzenia wniosku z uwzględnieniem prawdziwych informacji dotyczących tego gatunku.
Szczególnie oburzającym przekłamaniem we wniosku jest argument, że "brak wiarygodnej informacji o występowaniu populacji morświnów w wodach tradycyjnie eksploatowanych przez polskich rybaków, a tym bardziej informacji o śmiertelnych połowach tych waleni". Tymczasem wyniki wieloletnich badań Uniwersytetu Gdańskiego oraz Stacji Morskiej na Helu, wielokrotnie udostępniane Ministerstwu, wskazują, że w Bałtyku, w tym również w polskich wodach (Zatoka Gdańska, Zatoka Pucka), żyje kilkaset morświnów, zwanych też potocznie delfinami bałtyckimi. Są one skrajnie zagrożone - znacznie bardziej niż np. żubry, a głównym powodem ich zwiększonej śmiertelności jest stosowanie określonych typów sieci rybackich - szczególnie tzw. pławnic i sieci skrzelowych, niemożliwych do ominięcia przez te posługujące się echolokacją ssaki. Morświny wplątują się w sieci i duszą, ponieważ nie mogą zaczerpnąć powietrza znad powierzchni wody. Aby morświny przetrwały, konieczne jest m.in. stosowanie przez rybaków urządzeń odstraszających oraz specjalnych, mniej niebezpiecznych sieci. Są to proste rozwiązania, których koszty w skali kraju są niewielkie.
Morświny są blisko spokrewnione z orkami, kaszalotami i delfinami. W Polsce są chronione prawem od 1984 roku. Chroni je także Konwencja Bońska i wynikające z niej Porozumienie o Ochronie Małych Waleni Bałtyku i Morza Północnego (ASCOBANS - Agrement on the Conservation on the Small Cetaceans of the Baltic and North Seas), które Polska ratyfikowała w końcu 1995 roku. Przystępując do UE, Polska zobowiązała się do ochrony morświnów - wynika to z zapisów Dyrektywy 92/43/EEC Unii Europejskiej o ochronie siedlisk przyrodniczych oraz dzikiej fauny i flory (Dyrektywy Siedliskowej).
Tymczasem zamiast tworzyć obszary ochronne i promować rozwiązania przyjazne tym niewielkim waleniom, utrzymuje się i stwarza dla nich dodatkowe zagrożenia!
Próba zaprzestania ochrony bałtyckich waleni nie jest pierwszym przypadkiem ignorowania unijnych zobowiązań w zakresie ochrony przyrody. Innym jest rządowa propozycja obszarów do sieci Natura 2000, pomijająca ogromną ilość terenów kluczowych dla ocalenia różnorodności europejskiej przyrody - w tym również tereny morskie. Propozycja ta z pewnością spotka się z zarzutami ze strony Komisji Europejskiej. Czy dopiero wytępienie kolejnego gatunku sprawi, że oparte na rzetelnej wiedzy argumenty oraz propozycje przyrodników i naukowców zostaną wreszcie wzięte pod uwagę, a konieczne rozwiązania wprowadzone w życie?
Rada Krajowa Zielonych 2004
-
Old School
kolejne swiete oburzenie - a cos oprocz tego? jakies bardziej konkretne dzialania ?

