- 1
- 2
-
. ...- .. -.- .-/biadronka
13 kwietnia jest zapowiedziany koncert Zespołu w praskim
Składzie Butelek. To piątek, godz. 21,
adres: ul. 11 Listopada 22.
http://www.skladbutelek.pl
http://www.zywiolak.pl/koncerty.php
Pozdrawiam ev -
Anonim
-
. ...- .. -.- .-/biadronka
Hehe... nie byłam w PraCoVni ale byłam w 10b... Tragedia :D
Polecam Harendę, było słychać, widać, można było skakać, siedzieć, oddychać i swobodnie nabyć piwko.
Nie byłam w Składzie i chyba się wybiorę :D -
Sylfioł
>. ...- .. -.- .-/Lina napisała:
>Polecam Harendę, było słychać, widać, można było
>skakać, siedzieć, oddychać i swobodnie nabyć piwko.
>Nie byłam w Składzie i chyba się wybiorę :D
ja w Harendzie czułam się jak śledź - zduszona, to gdzie stałaś ewentualnie skakałaś, że miałaś jakąś przestrzeń???
Swoboda była li i jedynie w Stodole - my pod sceną, czyli jakieś 6 osób i ściana gapiów za plecami:)
Pozdrawiam! -
-
. ...- .. -.- .-/biadronka
-
Sylfioł
aaa no tak, to Ty:)
Czyli swoboda w Harendzie to złudne wrażenie bardzo, wierz mi:) -
Siemowit
W Harendzie rzeczywiście miejsca było dużo ... wszędzie tylko nie pod sceną; )
Natomiast w Pracovni nie było miejsca nigdzie, lokal kompletnie nie przystosowany ... nie wspominając nawet o ciszy nocnej :)
Skład butelek można zwiedzić, tylko boję się że przestrzeni tam tyle co w Pracovni albo i mniej - zdjęcia na ich stronie nie wyglądają obiecująco ...
hmmm jak do tej pory najodpowiedniejszym miejscem gdzie grał Żywiołak był chyba Babylon na WOŚP - parkiet duży i duszno nie było :) -
facebook.com/tonid
W PraCoVni niestety podobne zjawisko... Tłok tak niemiłosierny, że wreszcie z kumplem poszliśmy na sam koniec knajpy, bo przy scenie nie dało się wytrzymać. Jeszcze sam tłok to nic, ale jeden wyjątkowo ruchliwy młody człowiek, podobny z wyglądu do Stinga, nie dość, że ciągle mnie pukał w bok przetaczając się z nogi na nogę, to jeszcze przechodził w tę i z powrotem do sceny i od sceny, do sceny i od sceny. Już mi gul stawał i zaraz bym mu coś powiedział, dobrze że jestem wyjątkowo spokojnym człowiekiem, bo gdyby trafił na kogoś innego... -
Sylfioł
niespotykanie spokojny człowiek:)
wiem o kogo chodzi, on tak zawsze łazi, nosi go po prostu z radości, że na koncercie Żywiołaka jest:) -
Zorbeczka
w Pracovni było faktycznie ciasno, ale w składzie butelek (kiedy to było? jakoś pod koniec zeszłego roku) było chyba jeszcze ciaśniej... nie mogę się doczekać takiego koncertu żebym mogła poskakać i nie bać się ze znów zarobię w łeb od któregoś z miłych panów tańczących pogo :>
wiem że kolejny koncert jest w piątek 20 ale nie wiem gdzie... ktoś może wie i podzieli sie ze mną tą informacją? byłabym dozgonnie wdzięczna; ) -
Tuś tuś
Nawiązując do wypowiedzi przedmówczyni;]
Otóż nie wiem, na czym to polega, ale im ciaśniejsze miejsce i bardziej duszne Żywiołaki wybierają do koncertowania, tym większe tłumy na metrze kwadratowym parkietu starają się zmieścić i uskuteczniać pogo;]
Przykłady koncertów, gdzie był ogrom miejsca przed sceną i nie było chętnych do tańców - Arsenał, barka "Herbatnik, Stodoła, dziedziniec ASP.. -
Sylfioł
Nie było Cię w Stodole Tuś - tańczyliśmy - nawet ciasno było miejscami... a za nami ściana zbulwersowanych (?) amatorów góralskiego grania w wieku emerytalnym... -
Tuś tuś
W Stodole było więcej koncertów, to raz.
Tak, to prawda, nie było mnie na żadnym z nich, to dwa, wystarczy mi relacja innych.
Po trzecie nie w tym rzecz, czy byłam, czy nie. Coś mi się wydaje, że jeśli dojdzie do tego koncertu fajnego pod gołym niebem przy ogniskach itd., to mając w końcu dużo miejsca nikt nie będzie tańczyć, bo to przecież nie to samo, co małe, ciasne, duszne lokum, gdzie wszyscy na wszystkich.. -
Sylfioł
>Tuś tuś napisała:
>W Stodole było więcej koncertów, to raz.
>Tak, to prawda, nie było mnie na żadnym z nich, to dwa,
>wystarczy mi relacja innych.
Relację z ostatniego mogę przytoczyć jeszcze raz.
>Po trzecie nie w tym rzecz, czy byłam, czy nie. Coś mi
>się wydaje, że jeśli dojdzie do tego koncertu fajnego pod
>gołym niebem przy ogniskach itd., to mając w końcu dużo
>miejsca nikt nie będzie tańczyć, bo to przecież nie to
>samo, co małe, ciasne, duszne lokum, gdzie wszyscy na
>wszystkich..
ale nie można wykluczyć, że klimat będzie w końcu taki jak trzeba..
Arsenał - porażka, na tyłach pizzeri, przy śmietnikach, w pełnym słońcu...
Herbatnik - mało ludzi, trudny dostęp, ciemno, korzenie i dołki pod nogami...ciemno chyba dla mnie było najgorsze, ale klimatu nie mozna odmówić temu koncertowi...
-
. ...- .. -.- .-/biadronka
no... hmmm... wiecie:) mnie to czasem ponosi ale czasem to wolę sobie posłuchać:) niż poskakać:)
Ale chyba nikt się nie odważy nazwać mnie "ścianą zbulwersowanych" hehe... -
Sylfioł
spoko Ev, nie wyglądasz na emerytkę:)
Ja też czasem wolę posłuchać tekstów, niż dostawać łokciem w żebro na tych koncertach:) -
. ...- .. -.- .-/biadronka
-
. ...- .. -.- .-/biadronka
co mi przypomina... jak dojechać wygodnie z centrum bez auta do Składu? Bo kierowca też chce się napić:) -
Sylfioł
duszno-ciasno i boleśnie przyjacielsko:P cielsko przy cielsku hahaha:D -
Sylfioł
nie pomogę, bo nietutejsza jestem, spytaj kogoś tutejszego:D
by powiódł Cię z punktu A do B, bo ja to zawsze z A przez D, F,G i H do B; P
- 1
- 2
Podobne Tematy
|
|
„Żywiołak to wytwór naszych słowiańskich wyobraźni. Żywiołak to muzyka żywiołów.......
Miejsca grona (1)
-
Club Stodoła Stefana Batorego, Warszawa
- Dodaj miejsce

